Prezent z czekolady na dzień chłopaka | Chocolissimo.

Prezent z czekolady na dzień chłopaka | Chocolissimo.

Za 1,5 tygodnia, czyli 30 września obchodzimy dzień chłopaka. Sama rzadko coś prezentuje mojemu facetowi, bo po prostu nie mam pomysłu na prezent, a nie lubię marnować pieniędzy na głupoty. I wtedy pomyślałam o ... czekoladzie. Często od swojego słyszę, że ma ochotę na coś słodkiego, a w domu nic nie ma. Chocolissimo oferuje naprawdę szeroki wybór. Sama kiedy weszłam na stronę nie mogłam wyjść z podziwu, więc zachęcam każdego z Was do takiej słodkiej niespodzianki, bo przecież "przez żołądek do serca", prawda?? ; )) Dzień chłopaka tuż-tuż , więc to ostatnia szansa, aby znaleźć coś idealnego dla Waszych mężczyzn.


Ja swojemu chłopakowi dałam przedwczesny prezent w postaci trzech zestawów słodkości. Ten dzień wypada w niedzielę, więc nie będziemy mogli ich spędzić razem, ponieważ mój będzie w pracy, ale cieszę się, że mogłam mu dać prezent wcześniej, wie że mi na nim zależy i o nim myślę. Nie przedłużając - zobaczcie jakich wspaniałości mogliśmy oboje spróbować (tak! podzielił się :D) :

* Słodki telegram z napisem "FOR YOU", czyli dla Ciebie :* ! Takie czekoladowe wyznanie zapewne rozgrzeje niejedno męskie serce. W ogóle całość została świetnie dopracowana. Otwieramy jak książkę, a w środku można znaleźć okienka (tak jak przy kalendarzach adwentowych), które otwieramy i ukazuje nam się czekoladka z literką z napisu. Dodatkowo jest umieszczony liścik, który możemy podpisać - dla mnie idealny prezent ! Czekolada rozpływa się w ustach i smakuje fantastycznie.

* Czekoladowy pad do gier - mleczna czekolada połączona z kolorowymi dodatkami to idealny prezent dla fanów gier. Sama uwielbiam grać na PS3, więc jak tylko zobaczyłam z jaką dokładnością jest wykonany ten pad to nie mogłam wyjść z podziwu. Smakiem nie odbiega od innych słodkości, które mieliśmy okazję spróbować. Oboje uwielbiamy mleczną czekoladę, więc za długo czekoladowy pad nie wytrzymał i został niestety zjedzony :P . Niedługo się zbliżają urodziny naszej córki, a oferta "dla dziecka" również jest inspirująca i znajdę coś fajnego i słodkiego na urodziny naszej 4latki.

* BMW w drewnianej skrzynce - i tutaj tak jak w przypadku pada jestem wręcz zachwycona wykonaniem. Widać najdrobniejsze szczegóły, czekolada jest pyszna i naprawdę, aż szkoda jeść takich cudeńków. Mój chłopak uwielbia jeździć , więc ten pomysł na prezent przypadł mu totalnie do gustu. Dodatkowo świetnym pomysłem jest umieszczenie czekolady-auta w drewnianej skrzynce. Jestem zwolenniczką wykorzystywania różnych przedmiotów, a skrzyneczka świetnie się nada później do przechowywania np. nośników pamięci (pendrive) - mamy ich sporo, więc można je umieścić w jednym miejscu. Tutaj zdecydowanie przewyższa smak mlecznej czekolady, ale jest też nutka czekolady deserowej i białej.










To jest oczywiście kilka propozycji, bo Chocolissimo oferuje o wiele więcej ciekawych czekoladowych słodkości. Na pewno wiem, że zostanę przy tej stronie na dłużej i będę sięgała po pomysły na prezenty z różnych okazji. ! Mam nadzieję, że już powoli macie prezent dla swojego chłopaka, a jeżeli nie i nie macie pomysłu to zapraszam na stronę Chocolissimo. :)
Co do strony technicznej to wysyłka jest bardzo szybka, słodkości dobrze zapakowane i zabezpieczone - nic mi się nie roztopiło dzięki lodowej wkładce. Idealny prezent, którego szkoda jeść, bo tak pięknie się prezentują.



Centrum Rozwoju Personalnego we Wrocławiu.

Centrum Rozwoju Personalnego we Wrocławiu.

Minęło już kilka lat odkąd skończyłam naukę. Sama nie wiem kiedy to minęło, jestem już po studiach licencjackich (dla przypomnienia: Logistyka - transport i spedycja we Wrocławiu). Na pierwszym roku zaszłam w ciążę, urodziłam we wrześniu 2014 i od października wróciłam na studia, na drugi rok. Mimo, że studiowałam zaocznie było mi ciężko i miałam chwilę załamania - chciałam zrezygnować. Bardzo się cieszę, że tego nie zrobiłam, ale na mgr nie poszłam i zostałam z dzieckiem w domu. Siedząc w domu stwierdziłam, że skoro siedzę w domu to mogę online zrobić jakieś kursy - nigdy nie zaszkodzi. I tak trafiłam na Centrum Rozwoju Personalnego we Wrocławiu. 


Oferują wiele ciekawych kursów, choć wydaję mi się, że teraz jakoś mają mniej dostępnych tych kursów, ale znalazłam kilka, które chciałabym zrobić. Jestem typem człowieka, który lubi organizować czas i planować. Dzięki temu, że kurs mogę robić z domu, poprzez komputer w ten sposób mogę zaplanować dzień i zacząć kurs w dogodnym dla siebie momencie. Oczywiście po ukończeniu go dostajemy dyplom i zaświadczenie, które jest wydane na podstawie rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 18.08.2017 r.


Na stronie kursy możemy znaleźć poprzez kategorie i od razu widzimy ile taki kurs kosztuje i ile ma godzin. Ostatnio wchodząc zauważyłam, że jest sporo promocji dlatego też postanowiłam skorzystać z okazji i zapisać się na kurs "zarządzanie dokumentacją i archiwizacją w jednostce organizacyjnej" , która trwa 35h i teraz w cenie promocyjnej kosztuje 130 zł (bez promocji: 260zł). Mam nadzieję, że wprowadzą więcej ofert, a na pewno skorzystam z tego. Myślę jeszcze nad kursem z podstaw oprogramowania, w sumie tak dla przypomnienia, bo kiedyś bardzo interesowałam się tym tematem. Czekam na jakieś nowe kursy z kategorii administracji.  Nie ukrywam, że od zawsze chciałam pracować biurowo dlatego też poszłam na studia, bo teraz ciężko gdziekolwiek się dostać (chyba, że masz znajomości). Ja lubię się uczyć i mam w planach jeszcze jakiś kurs języka obcego. 

Takie kursy przede wszystkim polecam zabieganym osobom, które nie mają jak albo nie mają czasu dojeżdżać gdzieś dalej. Sama teraz mieszkam na wiosce zabitej dechami i teraz ciężko byłoby mi np. znowu dojeżdżać do Wrocławia na jakieś kursy i szkolenia dlatego cieszę się, że jest takie rozwiązanie w postaci kursów online. 

Meble - stylowe, nowoczesne i klasyczne | Allegro

Meble - stylowe, nowoczesne i klasyczne | Allegro

Uwielbiam przeglądać meble, serio. Teraz z chłopakiem jesteśmy na etapie wymieniania mebli na nowe i przeglądam całkiem sporo ofert . Oczywiście szukam ładnych mebli i nie za miliony monet. Dlatego swoje zakupy do domu staram się robić rozważnie. Uwielbiam biel i szarość dlatego też z partnerem zdecydowaliśmy się na wnętrza w odcieniu biało-szarym-czarnym. Przy dziecku np. kanapa biała nie wchodzi w grę, szybko się brudzi, więc szukamy czegoś w ciemniejszym tonie.



Przez przypadek trafiłam na meble ze strony Allegro. Czuję się jakby oferta była skierowana właśnie do mnie. Nie dość, że meble są stylowe i nowoczesne to jeszcze kolorystycznie dobrane do mnie, w takich odcieniach jakbym chciała. Oczywiście przeglądając stronę postanowiłam kupić meble, o których bym nie pomyślała, że kupię np. pufa - worek , zawsze coś takiego chciałam mieć, a teraz wiem, że moje dziecko będzie na tym przesiadywać najdłużej. Bardzo spodobała mi się szafka nocna, która okazała się naprawdę tania , bo kosztuje 39,00 zł. Posiada dwie szuflady i już wiem co będę tam trzymała - książki .. i krem do rąk. Oczywiście marzy mi się toaletka , ale na obecnym mieszkaniu nie miałabym po prostu gdzie jej wstawić. 


Od dawna zamawiam na Allegro, a mój facet skręca meble, a ja mogę nacieszyć oko, bo uwielbiam minimalizm. Już się nie mogę doczekać mojej szafki nocnej. A pamiętajcie, że warto kupować produkty od jednego sprzedawcy, bo tylko raz płacimy za wysyłkę. Ja staram się tak robić i zawsze zaoszczędzę parę groszy chociaż na wysyłce.

Kilka mebli już mam na oku, ale wiadomo - to jest inwestycja na lata, więc nie chcę podjąć pochopnej decyzji. Z parterem przysiedliśmy do tematu: meble i spisaliśmy co potrzebujemy na już, powoli zmieniamy całe wnętrze. Teraz naszym priorytetem jest zmiana łóżka dla naszego dziecka. Dzisiaj moje dziecko ma urodziny - to już 4 latka, więc już duża panna i czas na zmianę łóżka dla niej. Przeglądając ofertę natknęłam się na kilka fajnych zestawów i naprawdę teraz ciężko mi podjąć decyzję. Ostatecznie zostałam przy białej ramie łóżka, tylko należy dokupić odpowiedni materac, ale tym się nie martwię, bo tutaj również można zamówić brakujący materac. Córka już od dwóch lat śpi bez "zabezpieczenia", więc nie boję się, że spadnie z łóżka. Teraz tylko czas na dobranie dla córki odpowiedniego materaca.


Dieta sokowa | Nuja.

Dieta sokowa | Nuja.

Często sięgamy po śmieciowe jedzenie, tyjemy, źle się odżywiamy. Zganiamy winę na brak czasu, na brak pieniędzy - zwalamy winę na wszystko, ale nie patrzymy na swoje błędy. Szczerze przyznam, że nigdy nie robiłam oczyszczania organizmu i naprawdę cieszę się, że w końcu to zrobiłam. Też miałam wymówki na wszystko - tyję, bo ... biorę leki, zła pogoda, nie chce mi się, źle się czuję, okres mam, dziecko, obowiązki bla bla bla!! Zacznij dbać o siebie, bo mamy jedno życie i jedno ciało ! Nikt za nas tego nie zrobi. 


Dietę sokową stosujemy w celu detoksykacji organizmu oraz szybkiej redukcji ciała. Całość polega na tym, aby zastąpić codziennie posiłki świeżo wyciskanymi sokami owocowymi i warzywnymi. Soki możemy przygotowywać sami albo tak jak ja zamówić je w sklepie NUJA
Zasadą jest przede wszystkim picie soków o stałej porze i wyeliminowanie posiłków. Soki mają zastępować posiłki, a nie je uzupełniać. Wraz z paczką przyszła mi miarka do mierzenia i 15 dniowy FIT challenge. W środku znalazłam właśnie o jakich porach mam pić soki - miałam ich 6 i to była kuracja jednodniowa. Zaczynałam pierwszy sok o 8:00 rano, a ostatni kończyłam o 19:00. Taką kurację możemy stosować przez tydzień i należy pamiętać o piciu dużej ilości wody, a jeśli już umieramy z głodu to możemy zjeść jakiś owoc lub warzywo. 


Swoją dietę sokową przetestowałam przez jeden dzień, chciałam zobaczyć czy będę widziała jakieś efekty, jak się będę czuła no i przede wszystkim czy zdecyduje się na takie coś w przyszłości. Było mi bardzo ciężko, nie wiem czy picie samych soków jest dla mnie dobre i czy dałabym radę przez kilka dni , nie mniej jednak postanowiłam zainwestować w sokowirówkę i robić sama takie soki, ale poszukać przepisów ze składnikami, które lubię. Niestety nie wszystkie soki z firmy Nuja mi smakowały, ale znalazłam kilka ulubieńców. 

Po kilku dniach od detoksu stwierdziłam, że zaczęłam się lepiej czuć, mieć więcej energii i do swojej diety wprowadziłam więcej warzyw. Myślę, że raz na jakiś czas taki detoks to świetna sprawa i polecam każdemu komu zdarza się pić gazowane, jeść śmieciowe żarcie itp. 
Kolejnym plusem detoksu jest to, że nie ciągnie mnie do słodyczy tak jak wcześniej. Nie żebym miała z tym wcześniej problem, ale zdarzało mi się w przeciągu tygodnia zjeść do dwóch batonów czekoladowych, a teraz?? Od tygodnia nic nie tknęłam i nadal nie mam ochoty żeby zjeść coś słodkiego. Zaleca się, aby takie oczyszczanie organizmu robić raz na miesiąc. Jeżeli nie macie jak przygotowywać soków sami to oczywiście polecam ich kupno. Mi się bardzo spodobała grafika na opakowaniu i od razu przyciągnęły moją uwagę.  Soki trzymamy w lodówce i przed wypiciem należy wstrząsnąć.


Naturalny płyn do podłóg. Francuska lawenda | Yope.

Naturalny płyn do podłóg. Francuska lawenda | Yope.

Od dłuższego czasu interesuję się produktami firmy Yope. Miałam okazję już testować trzy produkty (krem do rąk, mydło kuchenne i mydło do rąk). Wiedziałam, że w swoim asortymencie posiadają produkty do sprzątania dlatego też kiedy trafiła się okazja zamówiłam płyn do podłóg o zapachu francuskiej lawendy. Produkt nabyłam ze strony drogerii "Lila Róż". 


Opakowanie jest plastikowe z zakrętką o pojemności 1000 ml, a wystarczy niewiele płynu dodać do wody, więc produkt jest wydajny i starczy nam na długi czas. Pierwsze co zrobiłam jak przyszła mi paczka to powąchałam. Cudowny zapach, uwielbiam zapach lawendy, więc tego samego dnia zabrałam się za odkurzanie i mycie podłóg. Nie wiem jak u Was, ale ja dość często myje podłogi, jeżeli nie codziennie to na pewno co drugi dzień. Kolor opakowania jest niebieski. Tak zauważyłam, że produkując serię kosmetyków trzymają się tych samych kolorów, np. żele pod prysznic są w ciemnobrązowych opakowaniach, mydła kuchenne są zielone, chemia jest koloru niebieskiego itp. :) 


Jeżeli ktoś nie zna jeszcze marki Yope to przybliżę Wam troszeczkę. Marka oferuje produkty naturalne. 99% składników jest pochodzenia naturalnego. Ja bardzo polecam kosmetyki , bo nie uczulają. Ktoś kto ma problemy ze skórą tak jak ja wie o czym piszę i warto wydać te kilka zł więcej i zainwestować w kosmetyki, które nie uczulają. Często można natknąć się na promocje, więc polecam. 

Dzięki zastosowanym substancjom czyszczącym płyn Yope skutecznie usuwa zanieczyszczenia i kurz, nie rysuje i nie pozostawia smug, zapach lawendy się unosi nawet do następnego dnia. Po myciu czyszczone powierzchnie zachowują swój naturalny połysk. 

Co ciekawe produkty Yope posiadają certyfikaty Ecolabel i Vegan, więc to bardzo fajnie, ale niestety w składzie znajdziemy konserwanty i to mogliby zmienić. 

Naprawdę z takimi produktami aż chce się sprzątać. Oprócz Yope mam inną firmę ,z której również korzystać jeżeli chodzi o środki czystości do sprzątania i te zapachy, coś cudownego. Każdy chyba lubi mieć porządek w domu i otaczać się pięknymi zapachami? Może się mylę. Ja staram się trzymać porządek w domu i mam swój system, o którym może kiedyś napiszę! 

(podłoga tak czysta, że można z niej jeść :P , a jak pachnie < 33)

A tymczasem Ci, którzy chcą nabyć naturalny płyn do podłóg firmy Yope o zapachu francuskiej lawendy zapraszam TUTAJ. Podaję kod rabatowy na 10%: 5HD38D

Żel myjący do ciała. Olej z pestek winogron & olejek lawendowy | Biolaven

Żel myjący do ciała. Olej z pestek winogron & olejek lawendowy | Biolaven

Uwielbiam kupować żele pod prysznic, nigdy ich dość, a jak kosmetyk ma ładne opakowanie to muszę je mieć. O marce Biolaven (producentem jest firma Sylveco) słyszałam już dawno temu, ale nie miałam jeszcze okazji nic przetestować, więc kiedy przeglądałam ofertę miaastowa.pl i natknęłam się na produkty z tej firmy od razu wiedziałam, że muszę coś przetestować. I tak padło na żel myjący do ciała - olej z pestek winogron i olejkiem lawendowym. Ostatnio właśnie mam szał na zapach lawendy i nawet mam płyn do podłóg o tym zapachu (niedługo recenzja!). 


Żel Biolaven, otrzymujemy w białej, poręcznej, smukłej i praktycznej butelce (aż 300 ml) z czarną nakrętką zamykaną na klik. Jest to najlepsze rozwiązanie w przypadku tego typu produktów częstego stosowania, żel wydobywa się bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy aplikować. Schludne, bardzo estetyczne grafiki i cały design, zdobiący markę kosmetyków Biolaven, skradł mi serce od razu, gdy je zobaczyłam. Przejrzysty i czysty layout w odcieniach lawendy i zieleni, uprzyjemnia niewątpliwie wizualny odbiór produktu i ozdabia łazienkę. U dołu butelki znajduje się informacja o terminie przydatności użycia produktu, na opakowaniu zaś odnajdziemy także informacje dotyczące kosmetyku, jego właściwości, stosowania, producenta oraz oczywiście świetny skład żelu.

 skład:
Aqua, Lauryl Glucoside (łagodny detergent), Cocamidopropyl Betaine (łagodny detergent), Glycerin, Urea (mocznik), Lactic Acid (kwas mlekowy), Panthenol, Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Cyamopsis Tetragonoloba Gum (guma guar), Sodium Benzoate (konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych), Lavandula Angustifolia Oil (olejek lawendowy), Parfum.


Prosty skład, a w nim bogactwo składników aktywnych. Z czystym sumieniem polecam i wiem, że jeszcze coś przetestuję. Nawilżający i relaksujący żel, bazuje na charakterystycznym dla serii oleju z pestek winogron, który sprawia, że skóra jest miękka, czysta i odżywiona, chroni także skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Olej z pestek winogron, to bogactwo witaminy młodości – witaminy E, która działa przeciwstarzeniowo, koi, pielęgnuje, wygładza, poprawia stan skóry, odżywia ją i nawilża. Żel zawiera także olejek z lawendy, pozyskiwany z kwiatów i łodygi tejże rośliny, wzmacnia on, stymuluje skórę do odbudowy i pięknie odświeża.




Piórnik CoolPack | Bagażowo.pl

Piórnik CoolPack | Bagażowo.pl

Moją przygodę z Bullet Journal zaczęłam jakiś czas temu. Nie długo zamawiam kolejny zeszyt, ale na 2019 rok ! Teraz posiadam zeszyt Memo Book i jest dla mnie za duży, szukam czegoś mniejszego - standardowy zeszyt, aby móc go mieć zawsze przy sobie. Bez zeszytu nie ma też ulubionych mazideł i przydasiów, więc na pomoc przyszedł mi piórnik CoolPack, który nabyłam ze strony bagażowo . 






Długo szukałam idealnego piórnika, który by zadowolił mnie w każdym aspekcie - szczególnie jeżeli chodzi o wygląd, bo będę go pokazywała przy ludziach ! Lubię ładne rzeczy, minimalizm i taki właśnie będzie mój Bullet Journal. 

Dla tych co nie wiedzą co to jest Bullet Journal to nic innego jak stworzony przez nas planner, w którym wypisujemy dziedziny naszego życia. Jeżeli dużo podróżujesz możesz wpisać listę odwiedzanych miejsc, miejsc które chcesz odwiedzić. Ja się skupiam na codziennym życiu, blogu i zainteresowaniach. Teraz dzięki temu, że nabyłam piórnik , w którym pomieszczę wszystko co potrzebuję mogę zabierać ze sobą swój zeszyt. 





Piórnik CoolPack jest bardzo funkcjonalny i przede wszystkim pojemny. W części organizacyjnej, czyli miejscu na długopisy trzymam przede wszystkim kolorowe długopisy i cienkopisy, którymi zaznaczam w bullet journal tabelki. Oprócz tego znajduje się ulubiony długopis i ołówek. Najbardziej mi zależało na pojemności piórnika, aby przechowywać w nim swoje ulubione washitape. Teraz mam ich mało, bo tylko 11 tasiemek, więc spokojnie zmieściły mi się do piórnika. Jeżeli jednak moja kolekcja by się powiększyła to w piórniku bym trzymała tylko te ulubione, a resztę na biurku . 
Oprócz tasiemek trzymam też linijkę, zakreślacz (pomaga mi przy organizacji sekcji bloga), a także gumkę do mazania , korektor i temperówkę. 

Piórnik został wykonany z poliestru , a jego wymiary wynoszą 23x9x5 cm o wadze 100g. Szczerze to kiedy zapełniłam piórnik swoimi potrzebnymi rzeczami to jest dość ciężki i mając go w torebce było ciężko, ale teraz czekam jeszcze na torebkę, którą będę nosiła na ramieniu to mam nadzieję, że będzie mi lżej, bo nie znoszę trzymać torebki w ręku . 

Piórnik ze strony bagażowo.pl spełnił moje oczekiwania i posłuży mi na wiele lat, bo dbam o swoje rzeczy i jestem dość sentymentalna, więc jak się do niego przyzwyczaję do trudno będzie mi się z nim rozstać. 



Ubierz się modnie z zippini.pl

Ubierz się modnie z zippini.pl

Dzisiaj przychodzę do Was z dość ciekawą notką, bo na temat Zippini, czyli internetowej wyszukiwarki ciuchów - polskiej marki dla kobiet jak TS.  Sama należę do osób, które nie znoszą biegać po sklepach w poszukiwaniu tej idealnej sukienki czy kurtki. Jak myślę o tym, że mam stać w kolejkach, szukać - no cóż, ja wysiadam z tego pociągu. Dlatego kiedy znalazłam Zippini wszystko co chcę kupić z tematów ciuchowych sprawdzam właśnie tam. Wiem, że potrzebuję sukienkę dla córki - wchodzę, filtruję produkt - do jakiej ceny (np. przeznaczam 200 zł to zaznaczam do 200 zł) , możecie zaznaczyć markę, a przede wszystkim kolor - ja mam teraz szał na ciuchy w kolorze szarym, no uwielbiam !


Zippini.pl pozwala nam przeszukiwać ubrania damskie, męskie i dziecięce, a także różne dodatki typu buty, torebki czy akcesoria. Warto podkreślić, że Zippini współpracuje jedynie z markami wartymi zaufania. Nie znajdziecie tam niepewnych sklepów, których w wyszukiwarce Google jest naprawdę wiele.


Bardzo spodobało mi się, że to jak wejdziecie na ich stronę główną możecie poczytać różne modowe porady . Artykuły są rzeczowe, ciekawe i na temat. Możecie poczytać jak dbać o ubrania tak, aby nie straciły swojego koloru czy jak dobrać ciuchy pod swoją figurę. 

Tak jak pisałam na początku jestem typem osoby, która nie lubi tracić czasu na łażenie po sklepach, więc najwygodniejszą formą są dla mnie internetowe zakupy. Nie boje się, że źle trafię z rozmiarem, bo zawsze przed zakupem mierzę się i patrzę w tabelę, jeżeli strona nie posiada tabeli, piszę na e-maila. Kilka dni i ciuchy są już u mnie. Wyszukiwarka Zippini naprawdę wiele ułatwia, bo czasem zdarza się tak, że szukam konkretnego koloru koszulki czy torebki . Cenie swój czas , a z Zippini jest to możliwe. 


Szukając jakiejkolwiek rzeczy przez zippini.pl zawsze możesz sprawdzić, czy i o ile jest ona tańsza w stosunku do innych sklepów internetowych i portali, dzięki czemu skorzystasz tylko z najlepszych ofert. Dzięki temu łatwiej trafisz na korzystne ceny i sprawdzisz, kiedy jest naprawdę tanio. To pozwala zaoszczędzić naprawdę duże pieniądze, a poza tym daje nam dostęp do najbardziej atrakcyjnych cenowo ofert.

Dodatkowo zarejestrowani użytkownicy i osoby, które mają aplikację Zippini, będą mogły liczyć na specjalne rabaty i oferty promocji u Partnerów portalu. To sprawia, że zakupy stają się jeszcze tańsze i o wiele bardziej przyjemne. Ja się już skusiłam i przeglądam tam oferty ciuchów dla dziecka, zaraz zacznie się jesień, a ja jestem daleko w polu jeżeli chodzi o buty czy spodnie dla mojego dziecka. 
Shinybox sierpień 2018 | HIPPIENESS

Shinybox sierpień 2018 | HIPPIENESS

Wakacje już za nami ! Mi w tym roku jakoś wolno minęły, ale czas mi umilił box kosmetyczny od Shinybox. Sierpniowa nazwa to Hippieness, czyli porcja uśmiechu i doza kosmetycznej zabawy. Moim zdaniem to pudełko było całkiem udane i czekam z niecierpliwością na następną edycję. Jeżeli jesteście ciekawi co pojawiło się w edycji sierpniowej zapraszam na recenzję.


Maska z keratyną NOVEX (15,00zł/210g) - uwielbiam te maski do włosów. To już moje drugie pudełeczko, wcześniej miałam w zielonym opakowaniu, ale ta maseczka jest również świetna co pierwsza. Tylko żałuję, że to są tak małe opakowania. Starczy mi dosłownie na 4 aplikacje, czyli na jakieś dwa tygodnie (głowę myję 2x w tyg). Maska do włosów zapewnia optymalny poziom nawilżenia, odbudowuje je i regeneruje. Włosy się nie puszą i łatwo układają. Dla mnie idealny!



Multi BioMask Biotanique (1,79zł/2x4ml) - również miałam okazję testować maski z tej firmy. Uwielbiam wszelkie maseczki, nigdy u mnie ich dość, więc z wielką chęcią zabrałam się za testowanie. Maska łagodząca z ekstraktem z białej lilii wycisza, odstresowuje i wygładza skórę. Przywraca naszej cerze promienny wygląd. Druga część maseczki to maseczka oczyszczająca zawierająca w sobie aktywny węgiel, skutecznie usuwa zanieczyszczenia i zapobiega powstawaniu zaskórników, a także wydzielaniu się sebum. Jeden produkt - kompleksowa pielęgnacja!


Olej arganowy Ekamedica (38,00zł/100ml) - w mojej pielęgnacji znajduje się sporo olejków, używam szczególnie na twarz i włosy. Olej arganowy miałam, skończył mi się, więc bardzo się ciesze, że znalazłam go w tej edycji boxu. Olej arganowy doskonale się sprawdza w codziennej pielęgnacji. Regularne stosowanie poprawia kondycję paznokci, skóry i włosów. Polecam !


Maska pielęgnująca z zieloną glinką Dermaglin (6,99zł/20g) - stosowałam wiele glinek i wszystkie mnie uczulały. Na razie tej maseczki nie tknęłam, ale przymierzam się. Nie miałam okazji nic testować z firmy Dermaglin , ale mam nadzieję, że ten produkt mnie nie uczuli.


Domowe spa dla stóp SHEFOOT (5,31zł/16ml) - produkty z tej firmy są mi bardzo dobrze znane, miałam okazję już testować wiele rzeczy. Domowa spa dla stóp zapewnia skórze kompleksową pielęgnację  i odżywienie. Maska intensywnie nawilża i odbudowuje naskórek, a stopy są jedwabiście gładkie. Ja raz w tygodniu robię sobie takie SPA z kosmetykami she foot.


Pudding Foods by Ann (4,29zł/szt.) - nie miałam jeszcze okazji testować do jedzenia od Ani Lewandowskiej, więc tym bardziej się ucieszyłam jak znalazłam w boxie 1z3 wymiennych produktów. Pożywny pudding nadaje się do szybkiego przygotowania posiłku. Wystarczy zalać gorącym mlekiem lub napojem roślinnym i dokładnie wymieszać. Sycąca przekąska dla osób, które prowadzą aktywny tryb życia. Świetnie sprawdzi się jako lekki posiłek w ciągu dnia.


Jedwabiste mleczko do ciała z drobinkami Unani (43,00zł/60ml) - ten produkt jest cudowny, tak pięknie pachnie i utrzymuje się długo na skórze, że tylko żałować, iż opakowanie ma 60 ml. Długotrwale nawilża i odżywia skórę wystawioną na działanie promieni słonecznych. Nie jestem typem człowieka, który lubi leżeć plackiem i się opalać, ale aktywność na dworze + czas spędzony z dzieckiem robi swoje i chcąc nie chcąc się w jakimś stopniu opalę. Mleczko podkreśla opaleniznę, a zawarte w nim drobinki rozświetlają skórę nadając jej zdrowy blask. Polecam w 100% chociażby dla samego zapachu. Produkt wymienny 1z3.


Balsam do ciała O'herbal (22,49zł/500ml) - nie miałam okazji jeszcze testować nic z tej firmy. Balsam doskonale pielęgnuje skórę, pozostawia ją aksamitnie gładką i nawilżoną. Balsam mamy do wyboru w dwóch wariantach: odświeżający i relaksujący. Mi się trafił właśnie relaksujący.


I na sam koniec dostałam zaproszenie na Beauty Days dla dwóch osób. Niestety sama nie skorzystam, bo mam spory kawałek do Warszawy, ale mam nadzieję, że kiedyś mi się uda uczestniczyć w takich spotkaniach.



Pomadka matowa Matte Lipstick | ADOS

Pomadka matowa Matte Lipstick | ADOS

Kolejną nowością jaka się u mnie pojawiła do przetestowania to matowa pomadka Matte Lipstick firmy Ados (marka: Art De Lautrec). Wcześniej nie słyszałam i nie widziałam nigdzie tych kosmetyków, więc to dla mnie totalna nowość. Od razu zabrałam się za testowanie.


Produkt dostajemy w kartonowym pudełeczku o pojemności 4,5g , po wyjęciu ukazuje się nam plastikowe opakowanie, w której ukryta jest nasza matowa pomadka. Nie miałam żadnego problemu z wysunięciem pomadki za pomocą sztyftu, nic się nie zacina. Kolor trafił mi się idealny, uwielbiam takie (dobrze, że nie czerwony uff), czyli różne odcienie różu, tu mi się trafił taki ciemniejszy róż. Konsystencja jest bardzo kremowa i świetnie sunie po ustach. Dodatkowym plusem Matte Lipstick jest to, iż nie podkreśla suchych skórek, choć moim nawykiem przed nałożeniem pomadki jest zrobienie peelingu na ustach. Pomadka matowa od Ados służy mi na ustach do jakiś 7h, normalnie przez ten czas jadłam i piłam, pomadka się nie zjadała ani nie ścierała. 

W składzie możemy znaleźć olejek awokado, a także witaminy (E i C), które pielęgnują i odżywiają usta. W ofercie można znaleźć aż 12 różnych odcieni. Myślę, że z czasem przetestuję inne kolory. Lubię pomadki matowe i często ich używam. 



Zapraszam na IG i FP , gdzie możecie komentować wpisy :) .



Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger