Loteryjka obrazkowa | Granna

Loteryjka obrazkowa | Granna

Kolejna bardzo fajna gra o firmy Granna, która spodobała się mnie i mojej córce, przede wszystkim jej, bo poprzez zabawę dziecko się uczy.


Lotto Loteryjka obrazkowa” to pozycja dla 1-4 graczy w wieku 3-6 lat. Wewnątrz opakowania znajdziemy 4 dwustronne tabliczki osobiste graczy24 kafelki, instrukcję. Rozgrywka możliwa w dwóch wariantach, z różnymi rozmiarami ilustracji i jawnymi bądź ukrytymi żetonami.

Gra posiada aż dwa warianty, w które możemy grać. Zaraz pokrótce przedstawię zasady. 


Pierwszy wariant, dla rozgrywki solo to układanka. Kartoniki są odkryte, dziecko korzysta z planszy z widocznymi sześcioma obrazkami. Zadaniem gracza jest dopasowanie do siebie identycznych rysunków – tworzenie par i ewentualnie nazywanie ukazanych na nich obiektów. Starszym graczom można zakryć dobierane z banku gry kafelki.

Wariant drugi to tytułowa loteryjka obrazkowa. Teraz korzystamy z przeciwnej strony planszy, gdzie znajduje się więcej obiektów, ale za to są one drobniejsze. Zadaniem gracza jest pozyskanie 6 kafli z zasłoniętej puli gry. Zdobywamy płytkę, jeśli obrazek z planszy się zgadza, tworzy parę. Pobrany żeton ustawiamy na planszy i zasłaniamy jej fragment. Wygrywa osoba, która jako pierwsza przykryje ją całą. Jeśli nikt nie zgłosi posiadania pary kartonik wraca do puli ogólnej.

Gra zdecydowanie spodoba się młodszym dzieciom. Ja grałam z moją  córką i miałam dość po 30 minutach, dla mnie gra monotonna i szybko się nudzi, ale też fajnie się te obrazki sprawdzają przy nauce mówienia po angielsku, czy pokazywaniu kolorów. My z Oliwią zawsze sobie jakoś poradzimy i znajdziemy dodatkowe plusy każdej gry. Nie mniej jednak miałam możliwość grania w różne gry z tej firmy i póki co gra Lotto wypada bardzo słabo, ale córce się podoba i to najważniejsze, bo gdybym ja miała grać to bym sięgnęła po trudniejsze, ale Oliwia za mała, więc robimy tak jak ona chce. 
Naturalny Zestaw Do Modelowania Twarzy | Lily Lolo

Naturalny Zestaw Do Modelowania Twarzy | Lily Lolo

Witajcie ! Co tam u Was słychać? Mój wczorajszy dzień to była totalna porażka, miałam być w domu koło 14:00, byłam przed 20:00, ale długo by opowiadać. W każdym razie z Oliwią wszystko okej, teraz do szpitala mamy dopiero za pół roku, ufff. Dzisiejszy dzień jest totalnie słoneczny - cały tydzień u mnie padał. Jest słońce to jest i zastrzyk energii. Wzięłam się za porządki i pranie, potem jeszcze muszę iść do biblioteki i na pocztę. W ostatnim czasie testowałam naturalny zestaw do modelowania twarzy Lily Lolo. Od dawna podobają mi się kosmetyki tej firmy i miałam styczność z pomadkami, które uwielbiam ! Bądź co bądź to nie jest mój pierwszy kontakt z kosmetykami mineralnymi. Bardzo polubiłam mineralne, ponieważ mam AZS i one mnie nie uczulają, a dodatkowo świetnie się trzymają cały dzień na buzi. 



Sculpt & Glow Contour Duo

OD PRODUCENTA: Paleta do modelowania twarzy Sculpt & Glow Contour Duo to sposób na pięknie rozświetloną skórę, doskonale zaakcentowane kości policzkowe oraz wykonturowaną twarz. Produkt pomoże w wymodelowaniu twarzy, by wydobyć jej naturalne piękno.

DZIAŁANIE/EFEKTY:
- naturalny, prasowany bronzer w wyjątkowo twarzowym odcieniu sprawi, że konturowanie stanie się wyjątkowo proste
- odbijający światło rozświetlacz nałożony w niewielkiej ilości idealne sprawdzi się, gdy chcemy dodać dziennemu makijażowi delikatny „efekt glow”, z kolei zaaplikowany w większej ilości da „efekt wow” w makijażu na wielkie wyjścia
- długotrwały efekt i łagodna formuła; w skład zestawu wchodzą mające działanie przeciwstarzeniowe olejek arganowy oraz wyciąg z mikołajka nadmorskiego
- wolny od sztucznych substancji zapachowych oraz talku
- odpowiedni dla wegan

Na początku wydawało mi się, że kolor jest dla mnie za ciemny, ale paletka jest tylko jedna w ofercie i dopasowuje się do każdego typu cery. Bronzer jak i rozświetlacz nie mają mocnego pigmentu, więc nie możemy przesadzić z ilością kosmetyku na twarzy. Oczywiście, jeśli chcemy mocniejszy efekt czy efekt GLOW to robimy więcej warstw. 

SKŁAD: MICA, OCTYLDODECANOL, ARGANIA SPINOSA (ARGAN) KERNEL OIL, PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) SEED OIL, CANDELILLA CERA, TOCOPHEROL, RICINUS COMMUNIS (CASTOR) SEED OIL, POLYGLYCERYL-2 SOSTEARATE/DIMER DILINOLEATE COPOLYMER, GLYCERYL CAPRYLATE, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL. LEPTOSPERMUM SCOPARIUM (MANUKA) OIL, SODIUM HYALURONATE, ERYNGIUM MARITIMUM CALLUS CULTURE FILTRATE, [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE] 



Kosmetyk dostajemy w czarnej, klasycznej kasetce. Opakowanie otwiera się bez żadnych problemów i nie musimy się martwić o paznokcie ;) , dodatkowo posiada wygodne lusterko , jest dość duże i ułatwia nam wykonanie poprawnego makijażu czy drobnych poprawek . Zarówno bronzer jak i rozświetlacz są w postaci sprasowanego pudru. Tak jak wcześniej wspominałam, pigmentacja nie jest na tyle mocna, abyśmy przesadzili z bronzerem czy rozświetlaczem - dla mnie taka opcja jest o tyle wygodna, że mogę się uczyć z tym kosmetykiem i dopasowywać pod siebie oba produkty. 

Jeżeli chodzi o bronzer to jestem z niego bardzo zadowolona, bo to jeden z nielicznych bronzerów, który nie posiada w pigmencie drobinek i nie świece się jak milion złotych. Pomijając już fakt, że mam problem ze strefą T to jeszcze nie chcę sobie fundować błyszczących policzków, tutaj tego nie ma . 

Nie spodziewałam się, że w składzie znajdę tak sporo olejków i substancji nawilżająco-natłuszczających. Dzięki temu czuję, że kosmetyk dba o moją cerę i odżywia  ją. Zestaw do modelowania twarzy Lily Lolo nie należy do pylących produktów, więc aplikacja jest dość przyjemna i łatwa. Jeżeli chodzi o zapach to jest bardzo delikatny, pudrowy i co ważne kosmetyk nie jest perfumowany. 

Zestaw dostępny w sklepie Costasy, czyli u wyłącznego dystrybutora Lily Lolo w Polsce za cenę 90,90 zł/10 g. ---> teraz jest przecena i kosmetyk można nabyć w cenie 81,81 zł. Polecam.

Ważne! Paletkę należy zużyć 12 miesięcy od otwarcia, a szczerze Wam napiszę, że używam jej i końca nie widać, więc wydajność jest bardzo dobra. 
Zmixuj swój zapach | Nivea

Zmixuj swój zapach | Nivea

Jako przyjaciółka Nivea mam okazję testować nowości. Tym razem dostałam zestaw trzech kremów, które można mixować ! Na wstępie napiszę, że opakowanie jest obłędne i do tego się jeszcze kręci :D . Nowość od Nivea to uniwersalne kremy, które możemy stosować do twarzy czy ciała. Idealny zestaw na wakacje, opakowania są małe i poręczne. Ciekawi? Zapraszam dalej.



Nivea Soft Mix Me to wspaniała zabawa, mieszając różne zapachy tworzył się nowy. Idealnie nadają się do twarzy jak i ciała o czym pisałam wcześniej. Krem ma za zadanie nawilżyć skórę. Szkoda, że kremy nie są sprzedawane w tych opakowaniach, bo zrobiłoby to furorę. Mojej córce się nawet spodobało jak się opakowanie kręci. 

W skład zestawu kremów wchodzą zapachy takie jak:
  • THE CHILLED OASIS ONE – wersja zielona. Na pewno jest to najbardziej świeży i orzeźwiający zapach z całej trójki, lekko wyczuwam w nim miętę i właśnie takie zielone rośliny, sama nie wiem jak to lepiej opisać.:) Wersja bardzo odświeżająca i w sam raz na lato.

Skład: Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Myristyl Alcohol, Butylene Glycol, Alcohol Denat., Stearic Acid, Myristyl Myristate, Cera Microcristallina, Glyceryl Stearate, Hydrogenated Coco-Glycerides, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Polyglyceryl-2 Caprate, Dimethicone, Sodium Hydroxide, Carbomer, Phenoxyethanol, Linalool, Geraniol, Limonene, Citronellol, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Parfum



  • THE BERRY CHARMING ONE – wersja różowa. Na początku był to mój faworyt, piękny, słodko-kwaśny zapach „czerwonych owoców” i główny bohater, który wyczułam – malina! Uwielbiam wszystko co malinowe, więc te opakowanie urzekło mnie niezmiernie.

Skład: Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Myristyl Alcohol, Butylene Glycol, Alcohol Denat., Stearic Acid, Myristyl Myristate, Cera Microcristallina, Glyceryl Stearate, Hydrogenated Coco-Glycerides, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Polyglyceryl-2 Caprate, Dimethicone, Sodium Hydroxide, Carbomer, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Linalool, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Limonene, Parfum



  • THE HAPPY EXOTIC ONE – wersja żółta. Z biegiem czasu i po wielu użyciach zyskała miano mojego ulubieńca! Egzotyczny zapach, piękne nuty mango i i tropikalnych owoców – to jest definitywnie moja wersja zapachu na lato.

Skład: Aqua, Glycerin, Paraffinum Liquidum, Myristyl Alcohol, Butylene Glycol, Alcohol Denat., Stearic Acid, Myristyl Myristate, Cera Microcristallina, Glyceryl Stearate, Hydrogenated Coco-Glycerides, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Polyglyceryl-2 Caprate, Dimethicone, Sodium Hydroxide, Carbomer, Phenoxyethanol, Limonene, Coumarin, Citronellol, Parfum


Muszę jednak zaznaczyć, że na rynku kremy Nivea Soft Mix me dostępne są w trzech pojemnościach: 50, 100 i 200 ml. Przyjaciółki Nivea otrzymały ten pierwszy wariant. Koszt zestawu trzech mniejszych kremów to około 15 zł. Super też, że wprowadziła produkty nieco inne od tradycyjnych kremów Nivea Soft. Nie wyczuwam w tych kremach bowiem nut tak typowych dla marki Nivea. Wszystkie kremy pachną przyjemnie, jednak z łatwością można wyczuć, że są to kremy perfumowane, bo jest to po prostu w nich wyczuwalne prawie od razu. Przeciwnikom gliceryny nie spodoba się pewnie to, że jest ona na drugim miejscu w składzie.

Kremy mają bardzo lekką postać, nie są to ciężkie, zapychające kosmetyki. Ich konsystencja trochę przypomina mi żelową formułę, może odrobinę bardziej gęstą od tych wszystkich kremów-żeli. Rozprowadza się fantastycznie, dzięki czemu można powiedzieć, że kosmetyki są naprawdę wydajne. Kremy naprawdę uzależniają i od razu ma się ochotę na większe pojemności. Dobrze, że są dostępne na wyciągnięcie ręki, bo znaleźć je można w drogeriach Rossmann.


Buski żel siarczkowy | Dr Duda

Buski żel siarczkowy | Dr Duda

Jakiś czas temu pisałam recenzję produktu Dr Duda i było to mydło siarczkowe w płynie do rąk, które używam cały czas. Świetnie się spisuje, ręce ładnie pachną przez dłuższy czas. Z tej samej serii testowałam buski żel siarczkowy pod prysznic. 



Uwielbiam testować żele pod prysznic. Naprawdę jak idę na zakupy i zobaczę jakieś super opakowanie to muszę kupić !! Przeglądając ofertę Dr Duda ten żel wpadł mi w oko od razu. Grafika na opakowaniu jest prosta, ale mój wzrok przyciągnął. Góra, czyli czarny plastik to zamknięcie typu "klik" . Pojemność opakowania to 200 g. Opakowanie jest wygodne i poręczne. Konsystencja jest gęsta, a kolor o zabarwieniu białym. 


Ten żel chłodzący od Dr Duda wywarł na mnie ogromne wrażenie. Wcieramy go 2-3 razy dziennie w skórę ciała. Produkt należy wstrząsnąć przed użyciem. Czuję ten chłód, lubię takie kosmetyki. Moja skóra jest bardziej napięta, gładka , a dodatkowo działa antycellulitowo, choć tutaj u mnie to wymaga więcej pracy. Utrzymuje prawidłowe nawilżenie skóry, działa na nią rewitalizująco-tonizująco, przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania skóry nadmiernie złuszczającej się, zrogowaciałej i suchej. Odświeża i odżywia skórę w trakcie masażu, a dzięki siarczkom i solom mineralnym o własnościach higroskopijnych powstaje na jej powierzchni pewnego rodzaju „mokry kompres”.Pielęgnuje skórę szyi i dekoltu oraz działa kojąco na skórę zmęczonych rąk i nóg, zmniejsza ich nadmierną potliwość. 


Panthenol żel | Gorvita

Panthenol żel | Gorvita

Pierwsze skojarzenie z panthenolem to oparzenia słoneczne. Stosowałam kiedy za bardzo się opaliłam i schodziła mi skóra - głównie z pleców. Kosmetyki Gorvita to produkty o wielu zastosowaniach. Miałam już okazję przetestować dwa inne kosmetyki, z których byłam bardzo zadowolona. 


Składniki czynne zawarte w preparacie: panthenol, alantoina, wyciąg z aloesu i żywokostu lekarskiego, stymulują regenerację naskórka oraz przeciwdziałają: powstawaniu blizn i przebarwień. Niwelują one również uczucie gorąca i pieczenia skóry. Żel doskonale nawilża i odżywia podrażnioną skórę.

Opakowanie to plastikowa tubka z zamknięciem na "klik". Pojemność opakowania to 100 ml i zapłacimy do 14 zł, moim zdaniem to nie jest dużo. Żel jest bezbarwny. Kiedy rozsmarowujemy kosmetyk to żel staje się wodnisty, nie klei się. Szybko się wchłania i wysycha. Głównie używałam żelu po depilacji nóg , od razu czułam ulgę. 



Jeśli chodzi o jakiekolwiek oparzenia to jestem mistrzem. Nawet wyciągając coś z piekarnika potrafię się oparzyć, więc chętnie pod tym kątem przetestowałam panthenol żel . Zostały mi niewielkie plamki , więc nie jest najgorzej.  Według mnie ten żel posiada wiele plusów, m.in. to, że jest hipoalergiczny, można stosować u dzieci, od razu po aplikacji czuć ulgę no i składniki pochodzenia naturalnego. 

Skład:

Aqua, D’Panthenol, Aloe Vera (Aloe Barbadiensis) Extract, Propylene Glycol, Symphytum Officiale Extract, Glycerin, Carbomer, Triethanoloamine, Mentol, Allantoin, Polysorbate-20, DMDM Hydantoin.
Bronzer | Bell Hypoallergenic.

Bronzer | Bell Hypoallergenic.

I kolejne cudowne kosmetyki Bell do przetestowania, tym razem z serii Hypoallergenic. Dla mnie osobiście te kosmetyki to coś cudownego, bo mnie nie uczulają i nie podrażniają. Tym razem testowałam bronzery o trzech odcieniach . 



Puder brązujący ma zaskakująco wiele zastosowań. Wyrównuje koloryt skóry , a dodatkowo może służyć do wymodelowania twarzy. Sprawia, że twarz wygląda jak muśnięta słońcem . Kolor jest delikatny, a efekt można wzmacniać kolejnymi warstwami. Hypoallergenic Fresh Bronze Powder nie zawiera substancji zapachowych. Odpowiedni dla osób o skórze wrażliwej i skłonnej do alergii. 

Jestem osobą, która rzadko używa bronzerów, bo wiem, że z tym kosmetykiem można przesadzić i efekt będzie odwrotny do zamierzonego. Dzięki temu, że bronzer posiada aż trzy odcienie mam większą szansę znaleźć odpowiedni kolor dla siebie. Jak odpowiednio dobrać bronzer do naszej cery? Warto pamiętać, że należy wybrać odcień o mniej więcej dwa ciemniejsze tony niż nasza cera. Osobiście polecam bronzery w formie prasowanej , bo po prostu łatwiej się je aplikuje niż bronzer w postaci sypkiej no chyba, że nie macie problemów z nakładaniem, ja mam i wolę tą pierwszą formę. 


Bronzery od Bell To seria  wyprodukowana przez Polską markę, która najlepiej zna naszą cerę. W dodatku jako jedna z niewielu firm, wprowadziła do sprzedaży serię kosmetyków Hypoallergenic. Są to kosmetyki pozbawione składników, które najczęściej powodują podrażnienia. Ich stosowanie minimalizuje wystąpienie reakcji uczuleniowych. Ponad to skład kosmetyków został wzbogacony o substancje odżywcze, które pielęgnują i dbają o skórę.

Kosmetyk możecie nabyć w cenie 16,99 zł. 
Aktywność z FOOTWAY.

Aktywność z FOOTWAY.

Jak ja nie lubię postanowień, serio. Wtedy moje wszystkie plany szlak trafiają. Najlepsze są dla mnie spontany i z nich o dziwo się zawsze wywiązuje. Oczywiście chodzi mi o przykład ćwiczeń, muszę schudnąć ! Jak sobie obiecam, że od nowego roku / od poniedziałku zacznę ćwiczyć - dopada mnie lenistwo, najlepiej po prostu zacząć to robić. Jest środek tygodnia - nie ma wymówek, że od poniedziałku, że od nowego miesiąca- zacznij ! Ja kiedyś tak zaczęłam, ćwiczyłam 3 tygodnie i przestałam, bo poszłam do pracy , za późno wracałam i nie miałam sił, a trzeba było jeszcze w domu ogarnąć, obiad zrobić, dziecko wyszykować . 


Nie trzeba być bogatym, aby odmienić swoje życie. Spotkałam się ze słowami, że kogoś nie stać na siłownię to blokuje tę osobę do zmiany nawyków, ćwiczeń. Masz komputer/telefon i internet? Od czego są ćwiczenia na YT, jest tyle ćwiczeń, tyle programów, że można przebierać i każdego dnia ćwiczyć co innego. Pamiętajcie oczywiście o odpoczynku, aby mięśnie się zregenerowały. 

Ja postanowiłam sobie, że będę kilka razy w tygodniu jeździć rowerem, pierwsze dwa tygodnie były spoko, ale potem choroba, praca, nie miał kto z dzieckiem zostać i to były moje wymówki - w sumie nadal są,bo mój chłopak robi prawko na tira i nie ma go czasem cały dzień, a dziecka przecież samego nie zostawię. Na razie myślę o tym, aby się zaopatrzyć w fotelik rowerowy i córkę będę brała ze sobą  - może ją to trochę zmęczy i będzie szybciej się kładła spać. 


Na stronie Footway znajdziemy naprawdę sporo firm, ja z tej strony mam buty dla siebie i dla córki . Do tego nie ma problemu z doborem rozmiaru , bo jest tabela, wystarczy zmierzyć stopę. Ja tego nie zrobiłam przy butach dla córki tylko wzięłam na oko, z góry zakładając, że córka wejdzie w rozmiar 26 , niestety na jedne buty będzie musiała z rok poczekać, ale lepiej za dużo kupić niż za małe. 

Co do moich butów ja skusiłam się na firmę Bagheera, wcześniej nie znałam tej firmy i dlatego też byłam ciekawa jak się spiszą adidasy, które kupiłam. Specjalnie wzięłam adidasy, aby móc ćwiczyć w nich w domu czy gdzieś na sali, bo idąc na jakieś ćwiczenia do sali potrzeba czystego obuwia . Ja w domu ćwiczę głównie z YT i jeszcze na stepperze. Na stepper znalazłam czas około 40 minut dziennie, odpalam serial , oglądam i chodzę na stepperze. Dla mnie super rozwiązanie, bo łączę przyjemne z pożytecznym. Na razie oglądam serial GLEE , od dłuższego czasu, bo o ile wciągnęły mnie dwa pierwsze sezony tak teraz jestem gdzieś na czwartym i idzie mi powoli. 


Aktywność z butami Footway oceniam bardzo dobrze. Adidasy świetnie leżą, są wygodne i aż chce się w nich ćwiczyć. Oczywiście ze względu na szpital z dzieckiem nie zawsze mogę sobie pozwolić na aktywność, ale zawsze staram się to nadrobić, np. jazdą na rowerze ! Głównie wieczorami kiedy mój chłopak jest już w domu i może zostać z dzieckiem, ja wtedy jeżdżę góra do godziny, choć i zdarzało się ze dwie godziny, zależy od pogody i humoru. 
Krem nawilżający SPF 15 | Dermedic.

Krem nawilżający SPF 15 | Dermedic.

Ci co czytają mnie od dłuższego czasu wiedzą, że absolutnie jestem zakochana w kosmetykach firmy Dermedic. Używam ich do codziennej pielęgnacji i polecam każdemu kto mnie zapyta o jakiś kosmetyk. Kosmetyki tej firmy nie są drogie powiedziałabym, że na każdą kieszeń, ale efekty są świetne, kosmetyki mają cudowny zapach, fajne opakowania i są ogólnodostępne. 


Miałam okazję testować krem nawilżający o dogłębnym działaniu SPF 15 . Dzięki zawartości wody termalnej i składników aktywnych, takich jak mocznik i kwas hialuronowy nawet najbardziej wysuszona skóra pozostaje doskonale i długotrwale nawilżona. Dodatkowo filtry SPF 15 chronią skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB. Krem ma lekką konsystencję i szybko się wchłania. Nie zatyka porów i pozostawia tłustego filmu. Jest doskonały pod codzienny makijaż. Ja posiadam skórę alergiczną i to też musiałam wziąć pod uwagę testując ten kosmetyk. Bez obaw - nie uczulił mnie i nie podrażnił. 



Krem dostajemy w kartonowym opakowaniu, po wyjęciu produktu ze środka otrzymujemy szklany słoiczek , w którym mieści się krem. Słoik jest koloru niebieskiego i ja się od razu zakochałam w tej prostocie. No i pięknie prezentuje się w łazience. Krem jest o zabarwieniu białym, delikatny zapach. Naprawdę wystarczy niewielka ilość kremu, aby rozprowadzić go dzięki temu krem jest bardzo wydajny. Przy aplikowaniu kremu codziennie rano i wieczorem stwierdzam, że kondycja mojej skóry jest o wiele lepsza. Czuć, że jest nawilżona. Cena waha się między 45-50 zł. Może dla niektórych taka cena jest za wysoka, ale plusem jest to, że krem jest bardzo wydajny, ulgę czuć już od pierwszego użycia, mowa oczywiście o nawilżeniu . Zdarzało mi się stosować kremy droższe niż te 40 zł i naprawdę to jest niewielka cena za krem, który świetnie się spisuje i polecam z całego serca. 
Produkt możecie kupić TU


Allerco. Przeciwsłoneczny krem ochronny SPF30.

Allerco. Przeciwsłoneczny krem ochronny SPF30.

Ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna jeżeli chodzi o delikatną skórę małego dziecka. Ważne jest, aby smarować dziecko minimum 30 minut przed wyjściem na dwór. Od dłuższego czasu testuje z córką przeciwsłoneczny krem ochronny SPF30 od Allerco , jesteście ciekawi jak wypadł test? 



Allerco Emolienty Przeciwsłoneczny Krem Ochronny Dla Dzieci i Niemowląt SPF 30

Skutecznie chroni wrażliwą i delikatną skórę przed promieniowaniem UVA i UVB oraz jego skutkami. Zapewnia wysoką ochronę przeciwsłoneczną (SPF 30), jednocześnie dbając o właściwą pielęgnację skóry suchej, wrażliwej, atopowej, skłonnej do podrażnień i alergii. Nie zawiera substancji zapachowych i oparty jest na łagodnie działających, najwyższej jakości składnikach aktywnych. Produkt wodoodporny, 100% filtrów mineralnych. Przeciwsłoneczny krem ochronny dla dzieci i niemowląt allerco® stanowi unikalne połączenie molekuły Regen7 ze specjalnie dobranymi filtrami mineralnymi SolaveilTM i składnikami pielęgnacyjno-ochronnymi. Filtry mineralne SolaveilTM to łagodne i fotostabilne filtry UVA i UVB, szczególnie polecane dla wrażliwej i delikatnej skóry dzieci i niemowląt. Molekuła Regen7 to składnik pozytywnie wpływający na stan i wygląd skóry. Działa kojąco i łagodząco oraz chroni skórę przed powstawaniem podrażnień. Zastosowane w kremie emolienty i masło shea wzmacniają barierę naskórkową, chronią skórę przed przesuszeniem i działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych. Witamina E, alantoina i gliceryna podwyższają zdolność do utrzymania prawidłowej wilgotności skóry. Nie powoduje odczynów fototoksycznych i fotoalergicznych.




Dlaczego krem allerco® jest skuteczny w ochronie przeciwsłonecznej?

  • Zawarte w kremie filtry mineralne SolaveilTM to łagodne i fotostabilne filtry UVA i UVB, które zapewniają skuteczną, wysoką ochronę (SPF 30) skóry dzieci i niemowląt przed promieniowaniem słonecznym i jego szkodliwym wpływem na skórę,
  • Molekuła Regen7 pozytywnie wpływa na stan i wygląd skóry. Działa kojąco i łagodząco oraz chroni skórę przed powstawaniem podrażnień,
  • Emolienty i masło shea wzmacniają barierę naskórkową i tworzą na powierzchni skóry warstwę ochronną, która chroni ją przed przesuszeniem i działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych;
Krem jest zamknięty w plastikowej tubce o pojemności 75 ml z zamknięciem typu "klik". Dzięki temu, że krem jest bezzapachowy mamy pewność, że nie uczuli naszego dziecka. Plusem tego kremu ochronnego jest to, iż jest wodoodporny, więc śmiało możemy go używać wiedząc, że mamy wejść z dzieckiem do wody. Produkt szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy. 

Sposób stosowania: Krem nakładać równomiernie na skórę co najmniej 15 minut przed ekspozycją na słońce. Dla utrzymania ochrony regularnie powtarzać aplikację produktu, szczególnie po wytarciu lub zmyciu preparatu z powierzchni skóry.
Plastry do depilacji | Joanna

Plastry do depilacji | Joanna

Kiedyś próbowałam różnych metod depilacji, aby znaleźć dla siebie tę odpowiednią. Odpadły u mnie na pewno elektryczne golarki i próbowałam swoich sił z woskiem w plastrach różnych firm. 



Plastry do depilacji ciała z woskiem. Doskonały efekt aksamitnie gładkiej skóry. 12 pojedynczych plastrów do depilacji nóg, pach i okolic bikini. Tubka z oliwką łagodzącą podrażnienia. Dzięki elastycznej formie plastry łatwo dopasowują się do kształtów ciała i skutecznie usuwają zbędne owłosienie. Dołączona oliwka nie tylko zmywa pozostałości wosku, ale także działa na skórę kojąco i łagodząco. Po zabiegu efekt aksamitnie gładkiej skóry utrzymuje się przez kilka tygodni. Plastry skutecznie usuwają włosy wraz z cebulkami. Łatwe i szybkie w użyciu, w warunkach domowych pozwalają osiągnąć profesjonalny efekt. Systematycznie stosowane osłabiają włosy i spowalniają ich odrastanie. Przystosowane do depilacji całego ciała. Testowany dermatologicznie. 



Z plastrami miałam tyle przygód, że hoho. Od jednych dostałam uczulenia, po drugich nie widziałam żadnego efektu , więc sceptycznie podeszłam do tych plastrów firmy Joanna. Sekretem jest to, aby dobrze je rozgrzać w dłoni, ja poszłam na skróty i włączyłam suszarkę i grzałam je dzięki suszarce do włosów. Nie miałam większych problemów z pozbyciem się owłosienia na nogach, a dołączona do opakowania oliwka ukoiła ból po depilacji. 

Skład plastrów: Colophonium, Glyceryl Rosinate, Paraffinum Liquidum, Polyethylene, Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate, Cl:61565. 
Oliwka łagodząca: Paraffinum Liquidum, Chamomilla Recutita Extract, Parfum, Citronellol.



Te plastry do depilacji  twarzy bardzo mnie zaskoczyły, bo jeśli dobrze je rozgrzejemy i użyjemy to pozbędziemy się wąsika, zazwyczaj musiałam działać pesetą, a tutaj musiałam wyrywać minimalnie kilka włosków. Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to do oliwki, ona po prostu się wylewa z opakowania, szkoda.  

Na koniec stwierdzam, że jeżeli chodzi o depilację ciała woskiem to u mnie taka forma odpada, ale bardzo fajnie się sprawdziły plastry do twarzy i na pewno przy nich zostanę, bo cena jest niewielka, plastry wydajne (ja je przecinam jeszcze na pół). 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger