Obsługiwane przez usługę Blogger.

krem mustela - recenzja

by - 20:26

Jakiś czas temu przyszedł mi do testowania krem 123 z firmy MUSTELA - pisałam o tym TU.



Krem składa się z trzech kroków.


Krok 1: Zapobiega przy każdej zmianie pieluszki.
Krok 2: Koi od pierwszej aplikacji.
Krok 3: Regeneruje nieustannie.

Krem został klinicznie przetestowany w warunkach ekstremalnych, dzięki czemu bezpiecznie można używać go codziennie, 97% składników są podchodzenia naturalnego, brak substancji zapachowych i konserwantów gwarantują wysoką tolerancję od pierwszych dni życia.



Jestem bardzo zadowolona z możliwości przetestowania temu kremu, bo wiem, że mając drugie dziecko postawię na firmę MUSTELA i na pewno zaopatrzę się w ten produkt.
Używałam go, gdy córka miała odparzenia i sprawdził się w 100%. Po całej nocy nad ranem nie było śladu odparzeń, a stosując go regularnie nie powracają. Krem bardzo łatwo się nakłada i łatwo spłukuje czy przemywa chusteczkami mokrymi. Ma przyjemny , delikatny zapach. 

Skład:
Aqua (Water), Zinc Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco-Caprylate/Caprate, Polyglyceryl-2-Dipolyhydroxystearate, Glycerin, Cera Alba (Beeswax), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Ethyl Linoleate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil Unsaponifiables, Magnesium Sulfate, Stearalkonium Hectorite, Levulinic Acid, Caprylyl Glycol, Capryloyl Glycine, Sodium Levulinate, Undecyl Dimethyl Oxazoline, Propylene Carbonate, Persea Gratissima (Avocado) Fruit Extract


You May Also Like

7 komentarze

  1. U Nas Mustela zupełnie nie zdała egzaminu ;) synek cierpi na AZS i niestety efekty po ich kremach były znikome

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy wpis, chyba powinnam się zaopatrzyć w ten krem :)


    www.sszuminska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. będą wyniki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. :) Dzis skoncze wpisywanie i w nocy beda wyniki, ale czekam az corka zasnie ;)

      Usuń
  4. Świetny post. Miło ogląda się zdjęcia! :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas to pielęgnacyjny niezbędnik :) Trochę bałam się ceny, bo słyszałam, że Mustela ma dość drogie produkty, ale 24 zł w Melissie idzie jeszcze przeżyć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)