krem mustela - recenzja

Jakiś czas temu przyszedł mi do testowania krem 123 z firmy MUSTELA - pisałam o tym TU.


Krem składa się z trzech kroków.


Krok 1: Zapobiega przy każdej zmianie pieluszki.
Krok 2: Koi od pierwszej aplikacji.
Krok 3: Regeneruje nieustannie.

Krem został klinicznie przetestowany w warunkach ekstremalnych, dzięki czemu bezpiecznie można używać go codziennie, 97% składników są podchodzenia naturalnego, brak substancji zapachowych i konserwantów gwarantują wysoką tolerancję od pierwszych dni życia.



Jestem bardzo zadowolona z możliwości przetestowania temu kremu, bo wiem, że mając drugie dziecko postawię na firmę MUSTELA i na pewno zaopatrzę się w ten produkt.
Używałam go, gdy córka miała odparzenia i sprawdził się w 100%. Po całej nocy nad ranem nie było śladu odparzeń, a stosując go regularnie nie powracają. Krem bardzo łatwo się nakłada i łatwo spłukuje czy przemywa chusteczkami mokrymi. Ma przyjemny , delikatny zapach. 

Skład:
Aqua (Water), Zinc Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Coco-Caprylate/Caprate, Polyglyceryl-2-Dipolyhydroxystearate, Glycerin, Cera Alba (Beeswax), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Ethyl Linoleate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil Unsaponifiables, Magnesium Sulfate, Stearalkonium Hectorite, Levulinic Acid, Caprylyl Glycol, Capryloyl Glycine, Sodium Levulinate, Undecyl Dimethyl Oxazoline, Propylene Carbonate, Persea Gratissima (Avocado) Fruit Extract


Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger