żel i maszynka do golenia marki venus - recenzja

żel i maszynka do golenia marki venus - recenzja

Witam Was wszystkich w dniu dzisiejszym. Oprócz tego, że jutro rozpoczęcie roku szkolnego (miłego rozpoczęcia roku i życzę samych 5 i 6) to dziś świętujemy dzień blogów 💛💗💞 , więc życzę Wam wszystkim sporo komentarzy, obserwatorów, odwiedzin bloga i mnóstwo współprac i świetnych wpisów :) .

Dziś chciałabym przedstawić Wam produkty marki Venus, której ambasadorem jest Joanna Jabłczyńska, utalentowana polska aktorka młodego pokolenia.


A co ja testowałam od Venus ?? Żel do golenia i maszynkę :) .

Produkty zakupiłam w Rossmannie i jestem z nich bardzo zadowolona.
Zapraszam do czytania.

✔ Żel do golenia do skóry wrażliwej z ekstraktem z aloesu i gliceryny





Opis produktu:
Żel do golenia z ekstraktem z aloesu Venus to ulepszona receptura kosmetyku. Żel, bogaty w aloes i glicerynę, chroni delikatną skórę przed podrażnieniami. Składniki aktywne zapewniają odpowiednie nawilżenie naskórka oraz pozostawiają kwiatowy aromat. Dzięki temu, skóra jest wypielęgnowana i gładka. Dodatkowo, żel jest wyjątkowo wygodny w aplikacji. Po nałożeniu zmienia się w miękką pianę, która ułatwia usuwanie włosków. Kremowa konsystencja utrzymuje się na skórze do momentu zakończenia depilacji.
Skład:
Aqua, Treithanolamine, Palmitic Acid, Stearic Acid, Butane, Propane, Laureth-23, PEG-75 Lanolin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Isobutane, Propylene Glycol, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Extract, Allantonin, Panthenol, Xanthan Gum, Parfum Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional.

Ta pianka "uratowała" moje nogi. Dlaczego? Nie muszę golić ich co 2-3 dni. Żel sam w sobie jest delikatny w kolorze niebieskim, a kiedy rozsmarujemy żel staje się biały, pięknie pachnie i nie podrażnia skóry. Łatwo się ją spłukuje, a skóra po depilacji nie jest zaczerwieniona. Dodatkowym plusem jest to, że nawilża skórę (mam bardzo suchą) dzięki dodatku aloesu i gliceryny. Pompka jest wygodna, nie zacina się i ułatwia wydobycie żelu, a opakowanie ma pojemność 200ml. 



✔ maszynka do golenia

Miałam wiele maszynek z Venus, ale ta na razie jest moją ulubioną.







Maszynka w zestawie ma 3 wymienne końcówki, więc starczy na bardzo długo, bo jak pisałam wcześniej - dzięki żelowi z Venus nie muszę golić nóg co 2-3 dni tj. to było przy innych żelach bądź piankach.
Ostrza są ostre (jest ich 3), posiada pasek nawilżający dzięki czemu golenie to czysta przyjemność, bez podrażnień, a nogi są gładziutkie.
Główka maszynki jest ruchoma, idealna do golenia trudno dostępnych miejsc.
Rączka jest wygodna w użyciu, nie ślizga się, nie wypada z ręki. Kolorystyka maszynki jest ciekawa i przykuwa uwagę.
Dla mnie ten zestaw to must have do depilacji ;) .


♡♡♡

Lubicie markę Venus?
 Jakie inne produkty polecacie z tej firmy? 
eveline, pomadki, współpraca

eveline, pomadki, współpraca

usta

Pomadka matowa w płynie Velvet Matt (414)
Czerwony kolor to symbol odwagi i pewnie seksu. Do przetestowania dostałam właśnie pomadkę w tym kolorze. Jednakże ten kolor mi nie pasuje. Nie jest dla mnie. Pomadka sama w sobie jest cudowna. Po prostu żałuję, że nie dostałam jej w innym kolorze. Także na pewno nie zobaczycie zdjęcia jak się nosi na moich ustach, bo wyglądam paskudnie.



Aplikator jest płaski i z łatwością nakłada się go na usta. Eveline stworzyło matowy efekt w płynnej konsystencji, która po chwili zastyga. Pomadka cudownie pachnie. Dostałam pomadkę o numerze 414 - wspaniały kolor dla odważnych kobiet, które nie boją się zwrócić na siebie uwagę.
Pomadka nie jest trwała. Jeśli nie zamierzamy jeść i pić przez kilka godzin to efekt się utrzyma ;) .


Olejek do ust - dzięki temu testowaniu miałam okazję pierwszy raz przetestować taki produkt. Pierwszy raz miałam okazję przetestować olejek w formie błyszczyka. Eliksir doskonale nawilża , odżywia i wygładza usta. 

Formuła 8w1 ma nam pomóc w:
1. regeneracji
2. nawilżaniu
3. powiększaniu
4. wygładzaniu
5. ujędrnianiu
6. niweluje zmarszczki
7. poprawia kontur
8. chroni przed słońcem, wiatrem i mrozem 

Dla mnie tylko 3 punkty są ważne z tych 8. Uważam więc, że każdy powinien mieć taki błyszczyk w domu, bo każda z nas jest inna i znajdzie dla siebie odpowiednie punkty z tych 8.




Odżywczo- regenerujący balsam do ust SOS, truskawkowy. 

Balsamy i pomadki to produkty, których nigdy u mnie za wiele. Zimą borykam się z tym, że mam suche i popękane usta. Zużywam je w ekspresowym tempie.
Ta pomadka super nawilża (efekt nawilżenia utrzymuje się pół dnia, nawet pijąc i jedząc), przyjemny smak, filtr UV, nadaje ładny połysk mimo, że jest bezbarwna.
Pomadka jest bardzo wydajna, więc do zimy na pewno mi zostanie ;) .
Bardzo dobrze regeneruje moje usta. Solidne opakowanie, w torebce się nie otworzy. 
Używam go najczęściej jako taka bazę pod szminkę. 
Jestem bardzo zadowolona z tego produktu i polecam go każdemu kto się boryka z suchymi i popękanymi ustami.
eveline, tusz wondershow, współpraca

eveline, tusz wondershow, współpraca

oczy




Tusz do rzęs - WonderShow Volume. 
Pogrubiający tusz do rzęs. Chyba jest nawet wodoodporny, bo pomalowałam rzęsy, a później kroiłam cebulę i miałam potok łez, a nawet tusz mi się nie rozmył i nie byłam cala czarna tak jak przy innych tuszach. które używałam :D .

Moim zdaniem jest to bardzo dobry kosmetyk. Plusem dla mnie jest to, że szczoteczka jest giętka i elastyczna, a zrobiona jest z tworzywa przypominającą gumę. Bardzo dobrze maluje się nią rzęsy, nie skleja i się nie sypie. 
Duża zaleta to przede wszystkim gwarancja perfekcyjnego rozdzielania rzęs - bez sklejania i bez grudek. 

przed

po

Eveline - produkty do oczyszczania twarzy, współpraca

Eveline - produkty do oczyszczania twarzy, współpraca

produkty do oczyszczania twarzy

krem do twarzy pod prysznic

Ten produkt posiada 3 wersje, w zależności od typu cery:
- do cery mieszanej i tłustej,
- do cery suchej i naczynkowej,
- do cery normalnej i wrażliwej;

Poprosiłam o ten pierwszy wariant. Multifunkcyjny produkt do oczyszczania twarzy to nowość na rynku.
Jak sama nazwa wskazuje można go zastosować do 5 różnych czynności:
1. jako mleczko do demakijażu
2. peeling wygładzający
3. maseczka przeciwtrądzikowa
4. serum normalizujące
5. krem nawilżający

Ten produkt jest o tyle ciekawy, że jadąc na wakacje nie trzeba brać ze sobą tonę kosmetyków. Ten jeden nada się idealnie i zaoszczędzi miejsce w kosmetyczce.

Krem jest zamknięty w miękkiej tubce zamykanej na klik. Dodatkowo jest jeszcze zamknięty w kartonowym pudełku z informacjami o produkcie.

Zalety:
- produkt wielofunkcyjny
- usuwa martwy naskórek
- dobrze się sprawdza jako peeling (wystarczy pozostawić na około 5 minut, a następnie dokładnie spłukać)
- moja cera mniej się świeci
- nie uczula
- nie podrażnia
- kremowa konsystencja
- przyjemny i niedrażniący zapach
- kosmetyk jest dostosowany do różnego typu cery (3 warianty kosmetyku)
- nawilża skórę
- oczyszcza twarz
- cena zachęca do zakupu (15zł)
- łatwo dostępny

Jedyne co mi nie przypadło do gustu to używanie go jako mleczko do demakijażu. Chyba za bardzo się przyzwyczaiłam do płynu micelarnego no i nie pasują mi te drobinki peelingujące, ale lubię testować nowe produkty, więc dzielę się z Wami moją opinią.

ekspresowy zabieg bankietowy - idealna gładkość i koloryt

Pisałam już jak ja kocham maseczki? :D
- błyskawicznie wygładza skórę,
- wyrównuje koloryt cery,
- niweluje oznaki zmeczenia;
Ta maseczka jest dwu etapowa i nadaję się do każdego typu cery.
KROK 1 - wygładzający peeling drobnoziarnisty. Peeling posiada widoczne pomarańczowe
drobinki, bardzo dobrze ściera martwy naskórek, która pozostawia skórę gładką i przyjemną w dotyku. Zapach jest przyjemny, ale nie duszący.
KROK 2 - bankietowa maseczka pod makijaż. Maseczka jest przezroczysta, ma konsystencje żelu i ma przyjemny zapach. Dzięki tej maseczce, gdy pozbyłam się nadmiaru i nałożyłam makijaż to miałam go utrwalonego do 1,5h niż zawsze. 

Kosmetyk jest zapakowany w dwukomorową saszetkę (2x5 ml). W części górnej znajduje się peeling, a w dolnej maseczka. Grafika na opakowaniu jest estetyczna i przyciąga uwagę. 
Wielkość opakowania starczy na 2 użycia.

zabieg głęboko oczyszczający - błyskawicznie zwęża pory 

- usuwa zrogowaciały naskórek,
- normalizuje wydzielanie sebum,
- wyrównuje niedoskonałości skóry; 

Ta maseczka również jest dwuetapowa - dla mnie są genialne

KROK 1 - złuszczający peeling stymulujący mikrokrążenie. To moja ulubiona maseczka, a dlaczego? Konsystencja jest kremowa i gęsta z dużą ilością drobinek, która rewelacyjnie oczyszcza twarz, skutecznie ją wygładza i zmiękcza. Mam cerę mieszaną, zwłaszcza latem jest mi ciężko, a ten peeling usunął martwy naskórek. Zapach jest bardzo przyjemny, ale gdy tylko nałożymy go na skórę to jest niewyczuwalny.

KROK 2 - matująca maseczka łagodząca z efektem chłodzącym. Jest to bardzo lekka maseczka przypominająca krem. Bardzo szybko się wchłania pozostawiając skórę gładką i nawilżoną (dawno nie miałam styczności z tak świetną maseczką. To mój numer 1 i na pewno się zaopatrzę w więcej), a przy tym skóra jest matowa. Trochę się zawiodłam w momencie, gdy nie poczułam tego efektu chłodu, ale wybaczam, bo produkt i tak wywarł na mnie pozytywne wrażenie.


Któraś z Was używała jakąś z tych maseczek? Jak efekty?

współpraca z eveline

współpraca z eveline

Byłam bardzo mile zaskoczona, gdy dostałam e-maila czy nie chcę paczki z produktami Eveline. Nigdy nie myślałam o współpracy, a tu taka niespodzianka. Nie wiem czy to będzie jednorazowe czy będę miała możliwość testowania innych produktów, ale dzięki tej paczce przekonałam się jakie świetne kosmetyki ma firma Eveline.

Oczywiście znam tę firmę i niektóre produkty, bo to dość znana marka. Zazwyczaj kupowałam jakieś lakiery i maseczki. Kocham maseczki, kto też ? :D


O firmie

Marka Eveline Cosmetics istnieje od przeszło 25 lat (jupi, ja mam tyle !! :D). Właściwie istnieje od 1983 roku. :)
To największy polski producent i eksporter kosmetyków. Produkty są doskonale znane i chętnie kupowane. Oferują szeroką gamę produktów do makijażu oraz pielęgnacji twarzy i ciała. W kategorii kosmetyków antycellulitowych i wyszczuplających firma osiągnęła pozycję lidera.

Było mi bardzo miło, gdy paczka przyszła i dostałam więcej niż oczekiwałam.



Recenzje już w kolejnych postach :) zapraszam.








































ambasadorka LPM - recenzja.

ambasadorka LPM - recenzja.

Ponad tydzień temu przyszła do mnie paczka od Le Petit Marseilais. Pierwszy raz udało mi się zostać ambasadorem na ich stronie ! Byłam bardzo szczęśliwa, bo pomimo, że znam te produkty nigdy nie miałam okazji ich przetestować. Kilka razy prawie już coś kupiłam, ale zawsze odkładałam na półkę.







W środku znalazłam 3 pełnowymiarowe produkty, 30 próbek do rozdania, karty rejestracji dla znajomych i przewodnik po świecie LPM. :) 



Żel pod prysznic o zapachu maliny i piwonii - ten produkt nie przypadł mi za bardzo do gustu. Zapach na skórze się długo nie utrzymuje ( w ogóle co to za połączenie? :o), a wydajność żelu jest znikoma, bardzo szybko schodzi. Sprawdzając cenę też byłam w szoku, bo bym tyle nie dała za żel pod prysznic (12 zł). Dla mnie to średni produkt. Dodatkowo żel się nie pieni i swędziała mnie po nim skóra. Dla mnie plusem jest opakowanie - prostokątna i poręczna. 

Pielęgnujący balsam do mycia z masłem shea, woskiem pszczelim i olejkiem różanym - bardzo fajny produkt. Przepięknie pachnie, wspaniale oczyszcza skórę i pielęgnuje ją. Konsystencja jest kremowa. Balsam dobrze się pieni przez co jest bardzo wydajny. Skóra po umyciu jest nawilżona i pachnąca. Plusem jest to, że mnie nie uczulił. Byłoby bardzo przyjemnie po kąpieli nasmarować się balsamem o tym samym zapachu albo spryskać mgiełką. 



Pielęgnujący krem do mycia z masłem shea i akacją - z tego testowania ten produkt to mój numer 1 ! Zakochałam się w tym zapachu. Nie wiedzieć czemu przypomina mi czasy jak byłam nastolatką :D . Pięknie pachnie, nawilża i relaksuje. Zapach utrzymuje się na skórze. Dobrze oczyszcza, pieni się i nie uczula. 

W zestawie było również 30 próbek, które u mnie bardzo szybko się rozeszły :) 



A Wy jakie macie wrażenia po kosmetykach LPM? Ktoś jeszcze testował tak jak ja ? 
mus do ciała nivea - recenzja

mus do ciała nivea - recenzja

Dziś przychodzę do Was z notką o nowości, którą proponuje nam NIVEA, a mianowicie mus do ciała pod prysznic !

Teraz można te produkty kupić w promocyjnej cenie za 9.99 w Rossmannie !

Ja mam Creme Soft - to mus o orzeźwiającym zapachu z dodatkiem ekstraktu z jedwabiu i silnie nawilżającego olejku migdałowego.



Nivea wprowadziła 3 warianty musów:
1. Creme Smooth (pielęgnuje skórę)
2. Creme Soft (nawilża skórę) --> ja go mam ;)
3. Creme Care (odżywia skórę)

Zakochałam się w nich odkąd zobaczyłam je na stronie nivea. Piękne opakowania, każdy znajdzie mus dla siebie w zależności czego potrzebuje skóra, cudownie pachną, nie uczulają. Same plusy. Ten produkt jest dla mnie rewelacyjny.

Zalety:
- opakowanie
- cudowny zapach, który się długo utrzymuje na skórze
- nie uczula
- nie podrażnia
- nie wysusza
- wydajne
- nawilża
- oczyszczają skórę
- lekka formuła (trochę podobna do odżywki z PANTENE tej w piance)
- mus świetnie się nakłada, a pompka nie zacina

Minusy:
- cena
Cena detaliczna: 13,99 zł --> dla mnie trochę za dużo w cenie promocyjnej byłoby ok :P .

UWAGA
Każdy wariant posiada na opakowaniu specjalną naklejkę, która pozwala poznać jego zapach. Potrzyj naklejkę na nakrętce i powąchaj zapach

Ktoś już używał? Jakie macie odczucia co do tego produktu? Co myślicie o kosmetyku w formie delikatnego musu ?
dziecko - sposób na nudę .

dziecko - sposób na nudę .

Jakiś czas temu wpadłam na pomysł, by zakupić dla córki kolorowanki wodne ! Jakie było moje zdziwienie kiedy nie znalazłam ani jednej sztuki we Wrocławiu. Byłam m.in. w Empiku, księgarniach, sklepach typu po 5 zł, tanich księgarniach ... i nic !
Wróciłam do siebie, normalne - też nie znalazłam, ale w sklepie Pan mi na zamówienie mógł ściągnąć, ale nie wiedział kiedy będą. Chodziłam tydzień po tygodniu i cisza, więc w końcu się zlitowałam i zamówiłam przez internet.

Dość długo się broniłam przed tym, ale znalazłam super kolorowanki !

Gdzie ?!?!?!


Tam jest tyle wspaniałości, że idzie oczopląsu dostać :D . Dużo świetnych pozycji i to jeszcze w okazjonalnych cenach ! Polecam tę stronę każdemu kto kocha książki tak jak ja !

Zamówiłam 3 kolorowanki.


Czwartą kupiłam u siebie, bo się w końcu doczekałam ;)

Wybór jest dość spory. I dla dziewczynek się znajdzie coś i dla chłopców ! :)

Nasi ulubieńcy - tu są głównie zwierzątka. Moja córka uwielbia pieski, kotki i dlatego wybrałam taką kolorowankę.


Stroje małej księżniczki - chciałam by miała coś dla dziewczynek ;) wszyscy mi mówią, że mam chłopca hehe ! 


I ostatnia moja ulubiona księżniczki Disney'a :D . To chyba bardziej dla mnie niż dla Oliwii haha ;)


A u siebie kupiłam taką kolorowankę.


Kolorowanki są naprawdę fajne i ciekawe. U mnie lepiej się sprawdzają niż kredki, bo raz córce dałam kredkę to nie wiadomo kiedy pomalowała mi całą ścianę i od tamtej pory boje się jej dawać kredki do rączek :D . 

Co potrzebujemy ?
- kolorowankę wodną
- kubeczek z wodą
- pędzel

Moja córka zamiast malować pędzlem po rysunku to ona dookoła :D, ale radość bezcenna i chwila spokoju i ciszy gwarantowana ! O dziwo mi tej wody nie wylewała wszędzie (tak, to szok !!), ale za to zaczęła maczać pędzel w wodzie i brać go do buzi xD (czego dzieci nie wymyślą) . 



zamiast malować po obrazku to Oliwia dookoła :D


Do przesyłki miałam dołączoną kartę na 10 zł, ale przy zamówieniu na konkretną kwotę. To chyba było około 70 zł. Ja za te 70 zł miałabym tyle cudowności, że może się skuszę albo oddam komuś - jeszcze zobaczę.

Polecam wszystkim tam zamawiać. Wysyłka szybka i bezproblemowa. Jestem bardzo zadowolona i myślę, że na przyszłość będę tylko stamtąd zamawiać ! :) 


karmelki biedronkowe - recenzja.

karmelki biedronkowe - recenzja.

Jakiś czas temu wzięłam udział w testowaniu karmelek na stronie biedronki --> jeśli ktoś chce testować produkty niech napisze mejla w komentarzu albo wyśle poprzez kontakt (boczna kolumna).


W środku było 5 paczek karmelków o smakach:
- trawa cytrynowa z mango
- marchew z pomarańczą
- ogórek z miętą
- pomidor z pomarańczą
- dynia z imbirem

Niestety na 5 smaków tylko 2 mi smakowały :) .


smaki,które mi smakowały

Naprawdę się nie spodziewałam, że będą takie dobre w smaku. Nie są za bardzo słodkie. Poleciałbym ten smak każdemu znajomemu.

Tutaj bardziej czuć posmak tej pomarańczy, a nie marchwi, ale to na plus dzięki temu te karmelki wylądowały u mnie na drugim miejscu. 



smaki,które mi NIE smakowały

Ochyda ! Nigdy nie jadłam gorszych. Mimo, że nie znoszę mięty to tutaj nie jest aż tak wyczuwalna, ale czuć ochydny posmak ogórka - mimo, że normalnie ogórka zjem. Nie , nie i jeszcze raz NIE! 

Tak jak przy poprzednich - jeden smak czuć, a drugiego nie, czyli - ciumkasz pomidora , a tej pomarańczy nie czuć. I tak samo jak ogórka lubię pomidora, ale to do mnie w ogóle nie przemawia.

To jest taki neutralny smak, albo Ci posmakuje albo nie. Mi nie przypadło do gustu, bo nie lubię ani dyni ani imbiru, więc ten smak każdy sam musiałby spróbować i się samemu przekonać.

Kto jeszcze z Was testował to dziwne smaki ? :D 
Który jest Waszym ulubieńcem ? 

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger