Ambasadorka LPM.



Wow ! Pierwszy raz udało mi się zakwalifikować do testowania produktów Le Petit Marseillais. Jestem szczęśliwa, bo nigdy ich nie używałam. Oczywiście znam firmę i produkty w sklepach widziałam, ale jakoś nie miałam okazji ich używać.

Dziś zawitał kurier z dużą paczką :) .

 A, że czekam na jeszcze jedną paczkę (współpraca z pewną firmą, ale tego dowiecie się w kolejnych postach) to nie wiedziałam co będzie w środku.


Pudełko jest solidnie wykonane. Aż szkoda wyrzucać i chętnie bym je jakoś przerobiła, np. na pamiątki dla córki, bo i takowe pudełko posiadam , ale o połowę mniejsze. ;)

Logo LPM.


W środku znalazły się 3 pełnowymiarowe produkty. Żel pod prysznic "malina i piwonia", Pielęgnujący balsam do mycia "masło arganowe, wosk pszczeli i olejek różany", a w białym opakowaniu znajduje się krem do mycia "masło shea i akacja".

Dostałam również dużo próbek do rozdania, już mi się udało wcisnąć bratowej mojego chłopaka. Oby próbki jej dobrze posłużyły :).


Sama się nie mogę doczekać testów, a raczej wieczora kiedy pójdę pod prysznic :D .
Ktoś się jeszcze załapał na te produkty ??

#ambasadorkaLPM 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger