smacznie i zdrowo z Bioindygo, recenzja.

smacznie i zdrowo z Bioindygo, recenzja.

Za oknem już powoli widać wiosnę, uwielbiam tę porę roku. A jaka jest Wasza ulubiona pora roku?
Uwielbiam letnie kurtki, trampki , a przez cały rok walczę o siebie, staram się ćwiczyć (chociaż z tym czasem gorzej) i jeść zdrowo. 
Dieta to podstawa, co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

Postanowiłam sprawdzić asortyment sklepu internetowego Bioindygo
Paczka przyszła bardzo szybko, jestem zadowolona z produktów, które wybrałam. Pestki dyni już mi prawie zniknęły tak samo jak słonecznik -  prażę je na patelni i do filmu na wieczór idealnie się spisuje również świetny dodatek do sałatek .


Skupiłam się na ciemnym makaronie, bo aż wstyd się przyznać, ale nigdy nie jadłam. Długo myślałam co mam z tym makaronem zrobić i postawiłam na smaczną sałatkę z kurczakiem.

Makaron ugotowałam al dente, oczywiście nie całe opakowanie tylko pół, następnym razem zrobię makaron z sosem bolognese, na pewno będzie to coś innego niż  makaron spaghetti.
W sałatce znalazły się: ogórek, pomidor, kolorowa papryka (żółta i czerwona) , jajko, kukurydza, kurczak.
Do smaku dodałam trochę pieprzu i wszystko wymieszałam , a na koniec dodałam sosu sałatkowego. 


Później pomyślałam, że mogłabym dać jeszcze ser feta i posypać prażonym słonecznikiem, więc następnym razem ulepszę i będzie jeszcze smaczniejsza. 

Pyszna sałatka gotowa, nawet mój narzeczony wziął sobie dzisiaj do pracy :) 





Mineralny puder "city matt" od Lirene, recenzja.

Mineralny puder "city matt" od Lirene, recenzja.

Zacznę od tego, że jestem zwolenniczką produktów marki Lirene, które bardzo dobrze "dogadują" się z moją mieszaną cerą.
Z pudrami mam styczność od niedawna. Jakoś wcześniej nie czułam potrzeby używania ich. 
Teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego.



Opis producenta:

Puder zapewnia matowe i aksamitne wykończenie makijażu. Lekka konsystencja sprawia, że kosmetyk równomiernie się rozprowadza i dopasowuje do koloru skóry, a makijaż wygląda naturalnie i świeżo. Zawarta w pudrze alga koralowca nie tylko absorbuje sebum, matując skórę, ale również chroni ją przed wolnymi rodnikami. Puder jest odpowiedni dla każdego rodzaju cery.



Produkt bardzo dobrze matuje i utrwala podkład. W zasadzie, widać to po pierwszym pociągnięciu pędzla. Utrzymuje mat przez kilka godzin, dając ładne wykończenie. 
Jedyny minus to taki, że może nieco przesuszyć cerę i podkreślić suche skórki. 



Cechy pudru:

- ma delikatną, aksamitną konsystencję
- dobrze się nakłada zarówno pędzlem jak i gąbeczką (nie jest dołączona do pudru)
- nie robi tapety, na twarzy jest subtelny
- pięknie pachnie
- opakowanie plastikowe, przezroczyste
- gama odcieni - kilka kolorów
- nie podrażnia, nie uczula itp
- producent mógłby dopracować puderniczkę, postarać się o lusterko i gąbkę do nakładania

Mineralny puder Citty Matt bardzo dobrze radzi sobie z nadprodukcją sebum, świetnie matuje i daje aksamitne, lekko matowe wykończenie, bez efektu maski, nawet kilkakrotne nałożenie kosmetyku kosmetyku nie powoduje przeciążenia, cera nadal wygląda naturalnie. Jeśli dotkniecie go palcami to wyczujecie jak bardzo jest aksamitny, przypomina trochę puder w kompakcie, dlatego można go nakładać zarówno gąbką, jak i tradycyjnie pędzlem. 


"Król zabawek" przedstawia ... zabawki w każdym wieku - recenzja

"Król zabawek" przedstawia ... zabawki w każdym wieku - recenzja




Zabawki stanowią ważny element w życiu dziecka. Poprzez zabawę również dziecko się uczy, poznaje świat.
Na stronie przyciągnęło moją uwagę to, że zabawki są podzielone na kategorie typu:
- układanki drewniane,
- zabawki na lato,
- zabawki dla chłopców itp.,



To bardzo ułatwia poszukiwania jeśli wiesz czego szukasz. U mnie górą stanowią zabawki drewniane i puzzle. Tym razem zdecydowałam się na inne zabawki dla młodej.




Gra edukacyjna "Mówiące Pióro. 500 pytań" to 60 zadań, które tworzą pełną ścieżkę dydaktyczną, dzięki której dziecko uczy się kolorów, kształtów, liczb i ilości, działań matematycznych, liter i słów, zwierząt, angielskiego, pojęć odnoszących się do przestrzeni, czasu i wymiarów. 

Gra ponadto stymuluje pamięć, zdolność obserwacji i logicznego myślenia. Aby osiągnąć takie cele, dzięki wsparciu psychologów i nauczycieli, nadano grze aspekt rozrywkowy i zabawowy, co sprawia, że uczenie się zaproponowanych pojęć jest jeszcze bardziej skuteczne. 

Gra zawiera:
- 1 elektroniczne mówiące pióro
- 30 dwustronnych plansz z 60 zadaniami;
  • 6 plansz- rozpoznawanie kolorów i tworzenie kolorów pochodnych,
  • 8 plansz- obserwacja i kojarzenie,
  • 8 plansz- wymiary i orientacja czasowo przestrzenna,
  • 4 plansze- czy znasz zwierzęta,
  • 10 plansz- liczby i ilości,
  • 4 plansze- pierwsze dodawania i odejmowania,
  • 6 plansz- początkowe litery,
  • 8 plansz- litery i słowa,
  • 6 plansz- angielski.
- instrukcję dla rodziców

Moja córka nie umie zrobić wszystkich plansz, bo jest za mała, ale bardzo jej się spodobały plansze ze zwierzątkami, bo już umie kilka rozróżnić. Na pewno gra nam się przyda w przyszłości, a póki co robimy te łatwe plansze. 


Zestaw składa się z 4 tub z kolorową masą plastyczną.
Masa 1 kubeczka to 112g (cały zestaw 448 g).
Doskonała zabawa na długie godziny.


Pierwszy raz miałam styczność z ciastoliną, tak wiem - dziwne to :P ! Oliwka bała się w ogóle do ręki wziąć i nie chciała dotknąć, ale jak kleiłam coś od 10 minut to się przełamała i coś tam też próbowała tworzyć po swojemu. 


Świetna zabawa na kilka godzin , choć musiałybyśmy się zaopatrzyć w jakieś fajne zestawy :) .

Helio - smacznie i zdrowo, recenzja.

Helio - smacznie i zdrowo, recenzja.

Od jakiegoś czasu zaczęłam się interesować zdrowym trybem życia. Bardzo bym chciała zgubić dodatkowe kg, ale bez pracy nie ma kołaczy. Mimo, że codziennie sprzątam, schylam się, dźwigam ... niestety waga mi stanęła w miejscu. To co miałam zgubić już zgubiłam, ale muszę zacząć ćwiczyć no i zdrowiej się odżywiać.

Produkty firmy Helio urozmaiciły mi wszelkie dania. Dość często dodaje je do owsianki czy płatek ryżowych. Rodzynki czy morele suszone lubię jeść jako coś słodkiego. 
Wiadomo , lepiej zjeść kilka moreli niż np. pół tabliczki czekolady. 

Do słodyczy mnie póki co nie ciągnie, ale jak się denerwuje to podjadam, więc wolę podjeść zdrowy produkt aniżeli "chemię", po której potem się źle czuję. 


W paczce dostałam:
- morele suszone,
- figi suszone,
- rodzynki sułtańskie,
- berberys suszony,
- goldenberry, miechunka suszona;


HELIO Natura to seria, która nie zawiera konserwantów typowych w produkcji niektórych owoców suszonych, tj. dwutlenku siarki (E220) i kwasu sorbowego (E200). Owoce suszone tej serii są szczególnie polecane w diecie alergików.


Suszone morele HELIO Natura nie zawierają typowego dla tej grupy dwutlenku siarki (E220). Przypominają one w smaku karmel i są słodsze od powszechnych na rynku moreli suszonych z dodatkiem konserwantów. Są one również ciemniejsze w barwie, co jest efektem naturalnie prowadzonego procesu suszenia.



Cechą charakterystyczną fig HELIO Natura jest ich naturalny kształt, smak i mięsistość. Z pewnością zakochają się w nich amatorzy oryginalnej żywności, którzy słodkie owoce wolą kosztować zanim inni ugniotą je do paczki. Dzięki temu do torebek HELIO Natura trafiają tylko figi suszone o naturalnych kształtach.



Nietuzinkowe suszone owoce o odświeżająco kwaśnym i przyjemnym smaku. Naturalnie zdrowe - bogate w witaminę C, antyoksydanty oraz błonnik, a o niskiej zawartości tłuszczu. Spożywane jako przekąska, ale też świetnie pasujące do ryżu, muesli, jogurtów, sałatek, sosów, a nawet herbaty, czy miodu. Znane w medycynie ludowej od tysiącleci i stosowane m.in. wspomagająco na układ pokarmowy, czy kojąco na stres.



Goldenberry HELIO Natura znajdzie wielorakie zastosowanie w zdrowym jadłospisie. Ta zdrowa przekąska powinna zainteresować nie tylko miłośników zdrowego żywienia, ale także wszystkich prowadzących aktywny tryb życia. Warto ją dodać do porannych płatków owsianych, czy musli oraz zabrać do pracy czy na uczelnię. To ostatnie umożliwi niewielkie i praktyczne opakowanie strunowe, które wydłuży okres świeżości produktu. Odświeżający smak oraz pobudzający aromat owoców goldenberry HELIO Natura sprawi, że małe brązowawe owoce będą najzdrowszą „gumą do żucia” na świecie! Miechunkę suszoną można wykorzystać także w roli wyjątkowego dodatku w przygotowaniu rozmaitych wypieków i sałatek.



Rodzynki sułtańskie HELIO Natura nie zawierają typowego dla tej grupy produktów dwutlenku siarki (E220). Dzięki temu charakteryzuje je naturalnie wyjątkowy smak, naturalnie ciemny kolor, a jednocześnie są naturalnie zdrowe.

Produkty te świetnie nadają się jako przekąska. Można je schować do torebki nie martwiąc się, że produkt nam się wysypie z opakowania. Ja często brałam sobie morele suszone na uczelnię, to jeszcze koleżanki mi podbierały :D .

Ostatnio stałam się fanką kaszy manny. Zrobiłam sobie kaszę mannę z sokiem wiśniowym i dodatkiem owoców i własnie produktów z Helio. Morele i figi pokroiłam na mniejsze kawałki, a na wierzch posypałam rodzynkami, miechunką i berberys.




Takie danie jem codziennie na śniadanie albo kolację. W planach mam zamiar dokupić jeszcze migdały, które również będę posypywała na wierzch. :)


Edukacyjne gry od 2 lat? Gra zwierzątka & mały miś | Granna

Edukacyjne gry od 2 lat? Gra zwierzątka & mały miś | Granna



Bardzo sobie cenię czas spędzony z dzieckiem. No bo jak nie teraz to kiedy? Teraz jest czas, aby uczyć dziecko rozpoznawania zwierząt, kolorów, uczyć mówienia, spędzać z nim czas i po prostu bawić się. Poprzez zabawę właśnie uczymy dziecko.
Niestety jestem świadkiem tego, że rodzic, aby mieć święty spokój sadza dziecko na pół dnia przed tv podając 2-latkowi czipsy i colę - tak, spotkałam się z czymś takim - i o ile jestem w stanie tolerować to, by dziecku dać spróbować czegoś to wpychanie takiego żarcia dzień w dzień jest dla mnie głupotą, ale nie o tym post ;) .



Dziś przychodzę do Was z dwoma kolejnymi grami od firmy Granna. Byłam bardzo szczęśliwa kiedy dostałam e-maila o współpracę, bo tymi grami sama bawiłam się w dzieciństwie i uznałam, że to będzie doskonała okazja,aby moją  córkę zapoznać z tymi grami. 

Firma się rozwija, wprowadzają nowe gry i naprawdę mają ich mnóstwo. Tak nie wiele potrzeba, aby z dzieckiem pobyć trochę , pobawić się. Dziś do recenzji przygotowałam dwie gry.


Gra "zwierzątka" - recenzja


Już gram - to seria stworzona specjalnie dla najmłodszych. Pozwala na samodzielną zabawę lub wspólną grę z rodzicami. Wszystkie rozgrywki będą dla Twojego dziecka nie lada frajdą i pomogą mu na wesoło odkrywać świat. 
Gra najlepiej sprawdzi się podczas wspólnej zabawy z rodzicami. Połóżcie wszystkie kartoniki domina obrazkami do dołu i dobrze pomieszajcie. Każdy z Was otrzymuje po pięć kartoników domina. Reszta kartoników pozostaje zakryta na stole. Grę wygrywa ten z Was, kto pierwszy pozbędzie się wszystkich swoich kartoników. 

Zawartość pudełka:
- 27 kartoników domina (9 x 4,5 cm)
- plakat edukacyjny 
- instrukcja


To jest nic innego jak domino. Osobiście jestem zadowolona z jakości kartoników i tego, że są tak kolorowe. Córcia jest zachwycona i potrafimy godzinę siedzieć i układać. Oliwia jest zafascynowana zwierzątkami , więc dodatkowo jak mi pokazuje jakieś zwierzątko to mówię jej jaki ma odgłos :) ,a potem próbuje mnie naśladować. 



Nawet na zdjęciu widać, że elementy są porządnie wykonane , a obrazki są kolorowe i przyciągają uwagę dziecka. 



Gra "mały miś"- recenzja


Już gram - to seria stworzona specjalnie dla najmłodszych. Pozwala na samodzielną zabawę lub wspólną grę z rodzicami. Wszystkie rozgrywki będą dla Twojego dziecka nie lada frajdą i pomogą mu na wesoło odkrywać świat. Małe misie mają mnóstwo spraw na głowie. Budowanie zamku z piasku, szykowanie urodzin czy piknik na polanie- to tylko nieliczne przykłady. Gra Mały Miś nauczy dzieci porządkowania obrazków tak, by tworzyły spójną historyjkę. Połóżcie wszystkie puzzle obrazkami do góry. Dopasujcie obrazki tak, by powstało z nich osiem historyjek o Małym Misiu.
Zawartość pudełka:
-8 trzyelementowych puzzli,
-plakat edukacyjny,
-instrukcja.



Tak jak przy innych grach jestem zachwycona grafiką i wykonaniem. Przepiękne. W tej grze niestety musiałam młodej pomóc, bo przy tej ilości elementów sama nie umiała znaleźć odpowiednich, ale jak jej podawałam właściwe puzzle to już sama umiała ułożyć. 

Tutaj drugim wariantem gry jest to, że przy okazji córce opowiadałam co jest na obrazku. Oliwka nie długo będzie miała 2,5 latka i nie chce mówić, więc sama muszę do niej dużo mówić i rozmawiać z nią. Opowiadam jej co się dzieje dookoła. 

Tu są pokazane krótki historyjki i samemu również można wymyślić zakończenie albo łączyć - tylko trzeba mieć wyobraźnię.

Gry z firmy Granna bardzo umilają nam czas i są to świetne gry edukacyjne dla najmłodszych. 


Dla nas granie to codzienny rytuał, jest to bardzo mile spędzony czas, dziecko się uczy, poznaje nowe rzeczy, uczy się cierpliwości, bo nie zawsze mojej wychodzi ułożenie puzzli. ;)







Owocowy prysznic z Lirene, recenzja

Owocowy prysznic z Lirene, recenzja

Wieczór w łazience to jest chwila dla mnie, chwila po ciężkim dniu. Niestety dalej nie mogę sobie pozwolić na nalanie do wanny wody i wylegiwaniu się nie wiadomo do której. 
Moje dziecko ma dwa tryby, albo zaśnie o normalnej godzinie, czyli koło 19-20, ale obudzi się o 22.00 i będzie szaleć do 1.00 w nocy, albo właśnie zaśnie dopiero o 22.00.

Przy tej drugiej opcji mogę zapomnieć o dłuższej relaksacji, bo młoda zacznie się dobijać do drzwi. Tak, więc pozostaje mi namiastka kąpieli, czyli szybki prysznic.
Szybki prysznic również można uatrakcyjnić.

W tym pomogą mi kosmetyki od Lirene


KLIK | KLIK

Żel intensywnie nawilża oraz poprawia kondycję skóry, chroniąc ją przed wysuszeniem. Dzięki zawartości wosku z mango wzmacnia barierę naskórka, hamuje utratę wody, działa nawilżająco i zmiękczająco. Specjalnie dobrane składniki sprawiają, że żel pozostawia na skórze warstwę ochronną. 
Niezwykle odświeżający zapach owoców cytrusowych dba o Twój wspaniały nastrój.
Bezpośrednio po zastosowaniu żelu 60% badanych odnotowało poprawę nawilżenia skóry, a u 73% skóra stała się bardziej delikatna i miękka w dotyku.




Skóra jest gładka i nawilżona, pewnie dzięki oliwce. Przyjemny zapach, wszystko zgadza się z opisem producenta.  Polecam szczególnie ,że po dwóch użyciach poradził sobie z moją bardzo suchą skórą. Co więcej, nie potrzeba go wcale tak dużo, bo porządnie się pieni. Nie wiem, dlaczego niektórzy narzekają na szybkie zużycie, muszą go chyba lać na potęgę.

+ niska cena
+ mega nawilżenie
+ nie przetłuszcza
+ skóra gładka
+ wydajny
+ nie podrażnia



Lirene Grejpfrutowy peeling antycellulitowy zapewnia prawdziwy zastrzyk energii dzięki wyjątkowemu połączeniu składników antycellulitowych z orzeźwiającym aromatem grejpfruta. Kofeina, L-karnityna, eskulina i centella azjatycka ujędrniają i uelastyczniają, a drobinki peelingujące doskonale przygotowują skórę do wchłonięcia składników aktywnych zawartych w balsamach. 





Uwielbiam peelingi do ciała, choć preferuję te solne, zatopione w olejku. Peeling zdziera mocno, tak jak lubię, ma mnóstwo drobinek (ostrych, chyba syntetycznych, bo nie jest to ani cukier, ani sól - nie rozpuszczają się w wodzie - trzeba je obficie spłukać), ale nie podrażnia ani trochę. Fajnie się pieni i obłędnie, a przy tym świeżo pachnie! 
Skóra jest po nim idealnie wypolerowana, napięta i gładziutka. Opakowanie ładne i bardzo wygodne. Jedyna wada, to słaba wydajność - peelingując porządnie całe ciało starcza na jakieś 4 razy, ale inne tego typu produkty nie są lepsze. Jednak ten peeling jest ewidentnie najlepszym z całej serii. Jeśli ktoś zastanawia się, który peeling Lirene kupić, to zdecydowanie polecam ten.




zestaw kosmetyków do włosów od Dabur, recenzja

zestaw kosmetyków do włosów od Dabur, recenzja

   Moje włosy po porodzie wymagają intensywnego odżywienia, nawilżenia i dogłębnej regeneracji. Zmagam się z wypadaniem włosów i łupieżem. W planach mam obcięcie włosów do ramion, ale ciągle zwlekam.


Do przetestowania wpadły mi kosmetyki od firmy Dabur .
W zestawie znalazłam szampon i olej do włosów oraz krem do stylizacji włosów.



 Szampon ten idealny do każdego rodzaju włosów, zwłaszcza polecany do zastosowania po zimie, kiedy włosy są zmęczone i słabe. Unikalna formuła szamponu oraz zawartość specjalnie dobranych ziół i podstawowych składników takich jak:
- Oliwa z oliwek – pomaga intensywnie odżywić skórę głowy i włosy,

- Henna wraz z innymi składnikami sprawia, że włosy lśnią i stają się zdrowsze,
- Aloes - intensywnie nawilża, sprawia, że włosy są aksamitnie miękkie i puszyste,
- Migdał – sprawi, że włosy lśnią.

Szampon jest świetny dla włosów zmęczonych i pozbawionych życia. Już po ok. 3 umyciach moje włosy zyskały i nabrały witalności. Szampon pachnie cudownie i wystarczy odrobina, aby się zapienił. Ja zawsze pianę trzymam ok. 1-2 min. na głowie dla wzmocnienia efektu. Włosy po umyciu nie sa trudne do rozczesania ( nawet bez odżywki), pięknie pachną i są mega puszyste. Dodatkowy plus to to, że świeżość włosów jest o wiele dłuższa.


- OLIWA Z OLIWEK, stosowana przy suchej, źle ukrwionej, dojrzałej, łuszczącej się, pękającej skórze, ma właściwości poprawiające ukrwienie i rozgrzewające. 
- MIGDAŁY, zmiękczają włosy i tworzą naturalny parasol ochronny przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.
- KAKTUS, wzmacnia włosy, odżywia je i nadaje objętości.
- CYTRYNA, pomaga w regulacji przepływu serum, zapobiega powstawaniu łupieżu i działa przeciwzapalnie na skórę głowy.

Olej wzbogacony jest o oliwę z oliwek, a także nawilżające ekstrakty z migdałów, kaktusa i cytryny. Unikalna formuła Vatika zapewnia dokładne wchłanianie olejku i dzięki temu lepsze nawilżenie i odżywienie skóry głowy oraz włosów, a także dzięki zawartości cytryny posiada właściwości przeciwłupieżowe. 

Plastikowa butelka, z dość dużym otworem, przez co często olej lądował również na podłodze :)
Oleista konsystencja, zielony kolor. Zapach specyficzny, dla mnie znośny.

Staram się być systematyczna w olejowaniu włosów. U mnie najlepiej się sprawdza nakładanie oleju na ok 2 godziny przed umyciem włosów. 
Nie miałam nigdy problemu ze zmyciem go.
Po użyciu oleju, włosy są gładkie, miękkie, błyszczące i ładnie wyglądające.



Krem do stylizacji włosów. Chroni włosy przed zewnętrznymi czynnikami, nadaje intensywnego blasku i ułatwia układanie włosów.
- Migdał - nawilża, wzmacnia i sprawia że włosy stają się błyszczące,
- Miód - dodaje witalności i zapobiega przesuszaniu
- Aloes - nawadnia i odżywia włosy.

Zastosowanie:

Dla lepszych rezultatów użyj przed i po myciu włosów.
Przed myciem - wmasuj krem na całą długość włosów, pozostaw na 15 minut w celu głębokiego odżywienia. Następnie umyj włosy jak zwykle.
Po umyciu - niewielką ilość kremu wmasuj w wilgotne włosy w celu nadania ochrony, połysku i ułatwienia procesu stylizacji.

Krem Vatika do stylizacji włosów to dla mnie strzał w 10!! Przede wszystkim mistrz w nawilżaniu włosów naprawdę świetnie sobie radzi z nawilżaniem , konsystencja łatwa do nakładania lecz trzeba uważać żeby nie obciążyć włosów ( należy umiarkowanie aplikować) . Stosuje raz w tygodniu jako maskę przed myciem włosów wmasowuje w suche włosy pozostawiam na 15 minut po czym myje. 

Druga technika stosuje po myciu rozcierając w dłoniach i nakładam na włosy od ucha po końce tak żeby nie przetłuścić skóry głowy - ponieważ bardzo mocno nawilża :) . Wydajny, efekt - włosy sypkie, wygładzone i lśniące . Zapomniałam dodać zapach przepiękny! Każdej się spodoba wypróbujcie opakowanie praktycznie kosmetyk można zużyć do samego końca ,nic nie zostanie w pudełeczku ;)




Płyn do mycia podłóg od dedra - recenzja

Płyn do mycia podłóg od dedra - recenzja

Weekend to u mnie czas sprzątania generalnego, ponieważ wtedy korzystam ze sposobności, że mój mężczyzna jest w domu i zajmie się dzieckiem, a ja w spokoju będę mogła posprzątać (to ta chwila dla mnie haha, ten kto ma dzieci to wie o co chodzi :D ) . 



Środek do wszystkich rodzajów podłóg, zawiera składniki chroniące powierzchnię przez zarysowaniem. Środek jest silnie skoncentrowany (15 ml na 5 l wody). Środek zawiera olejek pomarańczowy, ma właściwości czyszczące i pielęgnacyjne oraz pozostawia przyjemny zapach w pomieszczeniu. 

Płyn mieści się w plastikowej, zakręcanej butelce o pojemności 500 ml. Z tyłu na etykiecie jest pełny opis. Konsystencja przypomina bardziej mydło aniżeli płyn – jest kremowa, gęsta, w pomarańczowym kolorze. Zapach naprawdę cudny, bo jest żywy owocowy, intensywnie pomarańczowy. Wystarczy naprawdę niewielka ilość do umycia podłogi, więc jest on bardzo wydajny. Płyn dobrze i skutecznie myje podłogi z wszelkich zabrudzeń nie pozostawiając smug. No i jak wspominałam na początku w całym mieszkaniu rozchodzi się piękny zapach.



Produkty można zakupić na stronie DEDRA
Na stronie jest lista koordynatorów, wystarczy zapisać numer jednego z nich, a otrzymujecie zniżkę w postaci 23 % od cen katalogowych.
  



haul zaful #1, recenzja

haul zaful #1, recenzja

Trochę czasu minęło odkąd przyszła mi paczka od Zaful. Miałam okazję przetestować wszystkie produkty, które mi przyszły. 


Wybrałam rzeczy typowo kosmetyczne, żadnych ubrań i torebek. Wzięłam dwa zestawy pędzli, podstawkę na beauty blender, etui na pędzle, bo trochę mi się ich już nazbierało, a na wyjazd czy coś to takie etui się przyda i na koniec szczotka do czyszczenia twarzy.



Pędzle są wykonane solidnie. Nie połamały się podczas transportu, bo i takie widziałam na blogach. Czyściłam je już i jakoś nie ucierpiały, ale ten jeden duży pędzel musiałam lekko przyciąć, bo kilka włosków wyszło.






Cudowne pędzle. Zakochałam się w nich od kiedy je zobaczyłam. Plusem jest to, że posiadają już etui i nie muszę się martwić gdzie je będę trzymała. Etui samo w sobie jest bardzo wygodne i poręczne. Brałam je na wyjazd i mieszczą się do mojej torby, która wcale duża nie jest ;)
Oczywiście testowałam je pod kątem mycia i nic się z nimi nie stało. Po wyschnięciu włosie jest miękki, nic mi nie odpadło, trzymają się rewelacyjnie.
W etui znalazłam również siateczki ochronne, których użyłam zaraz po umyciu, aby pędzle nie straciły swojego kształtu. Co mi się w tych pędzlach spodobało? Są podpisane. Na każdym pędzlu jest oznaczenie do czego służy, oczywiście po angielsku. ;) 



Co tu dużo się rozpisywać. Podstawka na beauty blender, trzymam sobie koło lustra. Fajny gadżet. Mam jajeczka o różnych kształtach i każde pasuje. 



Etui na moje pędzle, bo mam ich już trochę. Pomieściły się wszystkie moje skarby i nawet domknęłam etui. Ma dwie kieszonki i jedną na środku, zazwyczaj chowam jakąś zapasową maseczkę, bo je uwielbiam. Etui nie śmierdzi i nie przyszło uszkodzone.


 KLIK



I na sam koniec szczotka do oczyszczania twarzy. Nie wiem czemu wmówiłam sobie, że jest na baterie :D , a tu lipa - i nie ma ;)
Co nie zmienia faktu, że fajnie masuje, rozprowadza dokładnie żel, nie mam problemu z czyszczeniem tej szczoteczki. 
Posiada dwie końcówki. Zazwyczaj korzystam z tej gumowej. Jestem bardzo ciekawa wersji elektronicznej, więc teraz będę takiej szukała, bo nie powiem...jestem trochę leniwa i o tej 23:00 manualne czyszczenie twarzy jest męczące :D .  




Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger