Test japońskich kosmetyków. Termo-oczyszczający zabieg wulkaniczny głębokie oczyszczenie porów. Yoskine - recenzja.

Dzięki stronie trusted cosmetics mogłam przetestować maseczkę od Yoskine. Szczerze, to nie znam tej firmy i pierwszy raz miałam z nią styczność, ale uwielbiam testować nowości, więc byłam bardzo podekscytowana i czekałam kiedy paczka przyjdzie i będę się mogła zabrać za testowanie. 


Maseczka jest podzielona na dwie etapy. 

STEP 1 – SAUNA-PEELING ZEOLITOWY
Zawiera ścierające granulki oraz drobinki Zeolitu, które po nałożeniu na wilgotną skórę doprowadzają do reakcji termicznej. Pod jej wpływem skóra rozgrzewa się, otwierają się pory, a następnie usuwane są zanieczyszczenia i nadmiar łoju. 

Stostowanie: Nałożyć na zwilżoną skórę twarzy. Masować przez ok. 1 minutę okrężnym ruchami, aż do wystąpienia efektu rozgrzania. Dokładnie zmyć i osuszyć skórę.



STEP 2 – CZARNA MASKA Z LAWY
Bio-aktywna glinka z lawy wulkanicznej, która oczyszcza pory, a następnie je zamyka wyraźnie zmniejszając widoczność wszelkich nierówności na skórze. Kompleks oligoelementów i ekstraktu z kory Enantia Chlorantha nadaje cerze idealny matowy efekt, jedwabistą gładkość i zdrowy koloryt.

Stostowanie: Nałożyć grubszą warstwę na twarz i pozostawić na 20 minut. Następnie dokładnie zmyć zwilżonym wacikiem. Stosować 1-2 razy w tygodniu. 


Moja opinia:

Bardzo dobry produkt, konsystencja, zapach, jak w kosmetykach luksusowych. Peeling bardzo dobrze oczyszcza. Efekt rozgrzania jest na szczęście tylko chwilowy, obawiałam się czy nie podrażni mi naczynek na policzkach. Peeling cudownie pachnie.
Maseczka jest przyjemna, kremowa. Czego nie lubię w glinkach to zastygania na beton. W tym produkcie nie ma z tym problemu. Zastyga, ale nie czuć tego na twarzy, łatwo się zmywa. Minus-nie domyka porów jak deklaruje producent. Zostają rozszerzone, choć nieźle oczyszczone. Zdecydowanie lepiej robić ten zabieg na noc.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger