Fotoksiążka od Saal-Digital , recenzja.

Przeglądając facebooka natknęłam się na reklamę Saal-Digital. Poszukiwali osób do przetestowania foto-książki. Chwilę pomyślałam czy w ogóle chcę się za to zabierać, ale stwierdziłam, że to będzie bardzo fajna pamiątka, ponieważ zrobiłam zbiór zdjęć mojego dziecka.


Zgłoszenie wypełniłam za pomocą facebooka, a cała reszta procedury była za pomocą e-maila. Nawet nie przypuszczałam, że uda mi się dostać do przetestowania. 
Wszystkie szczegóły współpracy dostałam na mejla, łącznie z wymogami i na jaką kwotę. 
Kwotę do wykorzystania miałam na 200 zł .

Oczywiście od razu zabrałam się do pracy. W pierwszej kolejności musiałam ściągnąć na komputer aplikację, w której tworzy się foto-książkę.


Tworzenie takiej książki to była fajna zabawa. Choć mam tak dużo zdjęć córeczki, że nie mogłam się zdecydować, które chce zdjęcia. Dlatego spędziłam nad tym około godziny wybierając zdjęcia i umieszczając je w aplikacji.

Kiedy już stworzyłam foto-książkę pozostało ją "przesłać", zapłacić (miałam bon) i czekać na przesyłkę.


Wszystko co dotyczyło paczki dostawałam na e-maila.
Moja foto-książka składa się z 10 stron, strony wewnętrzne są błyszczące, a same kartki są grube. Książka jest porządnie wykonana i jest to piękna pamiątka na długie lata.

Samo czekanie na przesyłkę nie trwało długo. Byłam zaskoczona ekspresowym dotarciem paczki do mojego domu.




Z całości jestem bardzo zadowolona. Samo poruszanie się po aplikacji jest bardzo łatwe, chociaż obawiałam się, że będzie skomplikowane, ale wcale takie nie było. 



@saal.digital.polska
#saaldigitalpolska

Warto śledzić stronę na facebooku , ponieważ co jakiś czas pojawia się informacja o to, że szukają osób do przetestowania. Ostatnio się natknęłam, że szukają do przetestowania obrazu. Ja niestety nie miałabym gdzie takiego obrazu powiesić, więc póki co się nie zgłaszam, ale warto. :) 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger