Kosmetyki do włosów od DermoFuture, recenzja.

Za kilka dni będzie miesiąc od kiedy stosuje kosmetyki do włosów od Dermofuture.
Dzięki Michałowi z bloga Twoje Źródło Urody mam okazję je przetestować. Wcześniej nie znałam tej firmy, więc tym bardziej byłam ciekawa co oferują i jakie mają kosmetyki.

Wzięłam do przetestowania dwa kosmetyki do włosów i jeden produkt do twarzy.


Największy atut kobiety to włosy. Każda z nas chce mieć długie, zdrowe i mocne włosy.
Moje włosy po porodzie to istny chaos. Mam włosy kręcone - nie prostuje, a mam istne siano.

Na pomoc przychodzą kosmetyki do włosów od DermoFuture.

Szampon przyspieszający wzrost włosów



Opakowanie jest białe, estetyczne i poręczne. Szampon ma 200 ml.
Zapach jest bardzo delikatny, nie drażniący. 
Pieni się średnio, ja mam dość długie włosy, więc muszę nabrać sporo szamponu, aby dobrze umyć głowę, ale używam prawie miesiąc i jeszcze sporo mi go zostało, więc jest wydajny.

Konsystencja szamponu jest gęsta i przezroczysta. 


Stosowanie szamponu DF5 powoduje, że włosy są miękkie i lśniące. Uzupełnieniem składu jest Witamina B5, która nawilża, wygładza i pogrubia włókno włosa, nadaje włosom połysk, ułatwia rozczesywanie, zapobiega rozdwajaniu końcówek, dzięki któremu włosy łatwiej 
się rozczesują i nie elektryzują się.

Ciężko mi ocenić czy szampon faktycznie przyspieszył wzrost moich włosów, ale ja osobiście nie będę nad tym ubolewać, bo testując te produkty, ten szampon zależało mi głównie na tym, aby wzmocniły moje włosy.

Do szamponu używałam również kurację przyspieszającą wzrost i zapobiegająca wypadaniu włosów.
Jestem zadowolona z szamponu, widzę, że przy systematycznym stosowaniu wypada mi mniejsza ilość włosów. Oczywiście mam świadomość, że opakowania, które mi się skończą to będzie za mało i będę musiała dokupić następne, aby kontynuować kurację. 

Dodatkowym atutem tego szamponu jest to, że lepiej mi ujarzmić moje kręcone włosy, łatwiej się rozczesują i lepiej układają. I powtórzę po raz drugi, że włosy są miękkie w dotyku. 

Uzupełnieniem do szamponu było codziennie stosowanie kuracji w sprayu.


Psikałam skórę głowy codziennie rano, bo mam wtedy więcej czasu aniżeli wieczorem.
Pojemność opakowania to 30ml, który posiada również atomizer ułatwiający aplikację.

Tak jak w przypadku szamponu nie zależy mi na długich włosach (chce ściąć), ale na tym, aby nie wypadały mi garściami. Tu muszę przyznać, że zauważyłam różnicę.
Przyznam się, że do tej całej kuracji używałam jeszcze po szamponie - maski do włosów od Farmavit, który również miał mi pomóc z pozbyciem się problemu jakim jest wypadanie włosów.

Takie preparaty należy stosować regularnie i dłużej niż miesiąc - oczywiście zależy jaki efekt chcemy osiągnąć. Ja wiem, że kiedy skończę opakowanie to włosy nadal będą lecieć, ale już w nie takiej ilości jak przed rozpoczęciem kuracji.

Ostatni produkt z pierwszego zdjęcia opiszę w następnym poście :)



Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger