Krem z olejkiem na dzień i na noc od Lirene, recenzja.

Absolutnym hitem stał się dla mnie krem na dzień i na noc firmy Lirene.
Jakoś wcześniej niespecjalnie używałam kremów, bo głównie mi się nie chciało.
Tego używam codziennie rano i wieczorem - czasem na przemian z kremem od Bishojo.


Krem posiada w sobie olejek z babassu, które posiada bogate źródło kwasów tłuszczowych, które intensywnie nawilżają.
Przywraca optymalny poziom nawilżenia, niweluje uczucie suchości i przywraca skórze komfort.
Krem zawiera również w sobie witaminę E, która wpływa na wzmocnienie lipidowej warstwy ochronnej. 

Konsystencja jest bardzo lekka. Wystarczy niewielka ilość kremu,aby pokryć twarz. Wystarczą cztery kropki kremu na twarzy (podbródek, dwa policzki i czoło) i już można cieszyć się gładką buzią. Dzięki temu krem jest bardzo wydajny. Używam go od dłuższego czasu a nie zużyłam nawet połowy.

Krem się szybko wchłania, a zapach jest bardzo delikatny i przyjemny.



Opakowanie jest praktyczne - choć moim zdaniem mogliby zrobić wersję z pompką, ale osobiście wybrałabym w słoiczku, choć niektóre moje koleżanki, które mają dłuższe paznokcie wydobycie kremu ze słoiczka wychodziło dość źle, gdzie krem pozostawał pod paznokciem.

Fajnie się sprawdza jako baza pod makijaż. I tak dzień zaczynam od oczyszczania, a potem nawilżenia twarzy + make up jak mi się chce :D 




Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger