Maseczki Multibiomask od Maurisse, recenzja.

Tym razem testuję maseczki od Maurisse. Dla mnie jest to nowość, ponieważ nigdy nie słyszałam o tej firmie ani nie widziałam nigdzie tych maseczek.


Wszystkie cztery maseczki posiadają dwie saszetki. Najpierw zaczęłam testować te maseczki w większych opakowaniach, więc od nich zacznę.



Multi BioMask, Anti-Aging Professional, koktajl odmładzający + maska mezoterapia, 20 ml

Zabieg składa się z dwóch dopełniających się wzajemnie pielęgnacyjnych kroków.
Krok 1: Maska Mezoterapia
Krok 2: Koktajl odmładzający

Maska to wielki płat w kształcie twarzy z otworem na oczy. Jest bardzo dobrze nasączona i musiałam bardzo uważać, aby przez przypadek nie porozdzierać jej. Po nałożeniu od razu poczułam mrowienie na całej twarzy, ba po kilku minutach twarz mnie piekła, ale dzielnie trzymałam ją na twarzy.

Wyglądam jak z tego horroru Halloween haha :D 

Maska Mezzoterapia to luksusowa emulsja wzbogacona w Kolagen, jeden z najskuteczniejszych naturalnych składników przeciwzmarszczkowych i odmładzających oddziałujących na skórę właściwą.

Drugi etap to koktajl odmładzający. 


Po nałożeniu drugiego etapu nie czułam żadnego nieprzyjemnego mrowienia. Trzymałam około 15 minut na twarzy, a resztę zmyłam ciepłą wodą z żelem do twarzy. 
Skóra była gładka, nawilżona i napięta. 


Tę maseczkę testowała moja ciocia. 
Z tą różnicą, że twarz jej nie piekła tak jak mnie po użyciu wcześniejszej maseczki.
Skóra idealnie nawilżona. Po jednym zastosowaniu nie można zobaczyć różnicy w zmarszczkach, ale bardzo poleca. 

Maska przeznaczona jest na noc. Idealnie dopasował się do kształtu twarzy mojej cioci. Bardzo ważną rolę spełniły w nim komórki macierzyste z winogron, które odmładzają, nadają elastyczność. 

Maseczki posiadają ciekawą szatę graficzną dzięki, której ma się ochotę po nie sięgnąć. 
Jestem zadowolona z efektu i na pewno sięgnę jeszcze nie raz po koktajl odmładzający.


Te maseczki są wręcz genialne. Ciekawa szata graficzna, która przyciąga uwagę i zachęca do przetestowania produktu.
Dla mnie hitem stała się maseczka oczyszczająca i polecam ją w 100%. 


Do przetestowania tej maseczki zachęciło mnie to, że w składzie posiada sok z aloesu. Coraz częściej szukam produktów, które właśnie w składzie mają aloes.

Ciemna maseczka ma gęstą konsystencję, ale nie zasycha, dobrze matuje i bardzo łatwo ją zmyć. 
Natomiast zielona maseczka ma dość rzadką konsystencję , ale nie na tyle, że spływa z twarzy (zdarzały mi się i takie, ale głównie maseczki domowej roboty). 

Pięknie pachnie, uwielbiam pachnące maseczki, które nie drażnią zapachem. Skóra "po" jest bardzo delikatna i gładka. Na pewno sięgnę jeszcze raz po ten produkt. 
O dziwo ta maseczka mnie nie podrażniła, bo ostatnio nie ważne jaką maseczkę nałożę to mnie twarz piecze. Tu było inaczej. 


Skóra po użyciu dostaje zastrzyk energii. Świetne są te maseczki i cieszę się, że miałam okazje je przetestować. 
Ta maseczka przeznaczona jest do cery gdzie pojawiają się pierwsze zmarszczki. Tak jak w przypadku pierwszej maseczki ta również posiada dwie saszetki. 


Sposób użycia: Hydrożelową Maskę Pod Oczy rozprowadź grubą warstwą na skórę w okolicach oczu, uważając, by nie dostała się do wewnątrz oka. Jednocześnie nałóż Maskę Odmładzającą na pozostałą część twarzy, szyję i dekolt. Pozostaw na co najmniej 15 minut. Pozostałość usuń wacikiem lub zmyj letnią wodą.




Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger