Żel łagodzący od Dermofuture, recenzja.

Pierwszy raz stosuje żel łagodzący. Teraz po moich wpadkach z maseczkami ten żel to dla mnie wybawienie. Tak jak pisałam we wcześniejszych postach, każdą maseczkę jaką nałożę to piecze mnie twarz albo czuję jakby mnie paliła skóra. Efekt na końcu jest taki, że po zmyciu albo to uczucie odchodzi w zapomnienie albo mam czerwoną twarz.

Wtedy na ratunek przychodzi żel łagodzący od Dermofuture.


Żel sprawia , że skórze przynosi natychmiastową ulgę, staje się gładka i miękka w dotyku.
Żel jest na bazie wody i dzięki temu jest szybko absorbowany przez skórę. 


Wystarczy niewielka ilość produktu, aby rozprowadzić po całej twarzy.
Żel mieści się w plastikowym opakowaniu o pojemności 15ml. 
Sam żel jest bezbarwny i na początku czuć , że się lepi, ale po chwili to uczucie zanika. 


Żel łagodzący sprawia, że skóra staje się gładka i maksymalnie nawilżona, a podrażnienia znikają. Zawiera ekstrakt z aloesu i nagietka, o działaniu łagodzącym i antyseptycznym.
Sposób użycia:
  • Nanieść odpowiednią ilość płynu micelarnego na płatek kosmetyczny, zmyć twarz okrężnymi ruchami.
  • Nanieść odpowiednią ilość serum na twarz, rozprowadzić okrężnymi ruchami, delikatnie masując.
  • Rozpocząć mikronakłuwanie za pomocą mezorollera. Twarz dzielimy na 3 poziome strefy, po czym rozpoczynamy mikronakłuwanie każdej strefy, które powinno być wykonywane 10 razy w kierunku poziomym, pionowym jak i ukośnie. Nacisk mezorollera powinien być cały czas jednakowy.
  • Nanieść odpowiednią ilość żelu łagodzącego na twarz, rozprowadzić okrężnymi ruchami, delikatnie masując.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger