Nivea: Olejek w balsamie kwiat wiśni i olejek jojoba, recenzja.

Jakiś czas temu dostałam paczkę niespodziankę od Nivea.
Bardzo się ucieszyłam z możliwości przetestowania nowego olejku w balsami, zwłaszcza, że tak bardzo teraz reklamują i zresztą produkty Nivea są ze mną od bardzo długiego czasu, sama ich używam i moja córka też.



Bardzo podoba mi się opakowanie. Grafika cudowna, widać od razu czego tyczy się produkt.
Przy balsamach bardzo mi zależy na tym, aby produkt mnie nie uczulił i żeby faktycznie nawilżył moje ciało.
Mam suchą skórę i balsam to nieodłączny element mojej codziennej pielęgnacji.
Zapach jest delikatny, ale wyczuwalny i zostaje z nami na dłużej. Sam balsam bardzo szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. 



Konsystencja nie jest leista, jest w sam raz - chociaż czasem otwierając opakowanie muszę uważać, aby nie przydusić opakowania, bo wtedy idzie siętrochę pobrudzić ;) . 
Stosuję go dwa razy dziennie - rano i wieczorem po kąpieli. Wystarczy niewielka ilość, aby
wysmarować dane partie ciała przez co produkt jest wydajny. Opakowanie jest plastikowe o pojemności 200 ml z zakrętką na "klik". Na wierzchu zakrętki jest wytłoczone słowo "NIVEA". 


Skóra po jest gładka i miękka. Jestem ciekawa innych wariantów zapachowych.
A Wy skusiliście się na nowość od Nivea ??

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger