Różany tonik do twarzy Evree, recenzja.

Na ten tonik polowałam już od jakiegoś czasu. Wiele czytałam, widziałam go na kilku innych blogach i postanowiłam sama się pokusić, aby sprawdzić czy faktycznie działa cuda.


Za tonikami nie przepadam, używałam kiedyś jak byłam młodsza. 
Odkąd zaczęłam stosować tonik różany od Evree stał się moim must have.

Produkt mnie nie uczulił ani nie zrobił na mojej skórze żadnych niespodzianek, świetnie odświeża i tonizuje skórę. Plusem jest to, że zmniejsza zaczerwienienia. Ostatnio wyglądam jakbym się zderzyła z pociągiem. Od dłuższego czasu stosuje tonik różany i zauważyłam poprawę. 

Dzięki atomizerowi nie marnujemy produktu przez co jest bardzo wydajny.
Tonik znajduje się w opakowaniu wykonanym z solidnego plastiku o pojemności 200ml.



Kosmetyk wykazuje działanie tonizujące, czyli przywraca skórze naturalną równowagę, ale także koi i łagodzi podrażnienia.  Pozostawia na skórze uczucie nawilżenia, wygładzenia, oraz przyjemnego odświeżenia  i komfortu. Wchłania się szybko nie tworząc na skórze żadnej lepiącej się warstwy, 
oraz nie powodując uczucia jej ściągnięcia. Nie podrażnia i nie wysusza skóry.

Zapach klasycznie różany, jednak o wiele delikatniejszy niż w przypadku samej wody różanej. 

Minus? Tylko jeden. Jeśli produkt dostanie się do oczu - mocno szczypie. A, że jestem gapa to zdarzało mi się kilkukrotnie klnąć pod nosem przez swoje niedbalstwo i gapiostwo, ale oczywiście produktu nie skreślam, bo jest cudowny i świetnie sprawdza się przy mojej cerze.

Pomysł - włóżcie tonik do lodówki na kilka godzin po czym wtedy psiknijcie delikatnie na twarz, ewentualnie nanieść za pomocą wacika - ukojenie dla skóry. Polecam :) 

Znacie jakieś produkty Evree? 
Używałyście tego toniku? Jeśli tak, to jak się u Was sprawdził? 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger