Twoje źródło urody: Zestaw SPA z olejkiem makadamia, recenzja.

Rzadko kiedy mam chwilę dla siebie, aby móc rozkoszować się długą kąpielą w wannie czy zrobić sobie peeling całego ciała. Jeśli już nadarzy mi się okazja, a staram się mieć taką chwilę wytchnienia chociaż raz w tygodniu sięgam po kosmetyki, które pobudzą moje zmysły, nawilżą moją skórę i nie dostanę od nich uczulenia.

Tym razem wybrałam zestaw kosmetyków z olejkiem makadamia.
Mogę zapomnieć o wizytach w SPA nie wiadomo gdzie, więc staram się mieć namiastkę dobroci w domu.



W skład tego zestawu wchodzi: peeling do ciała, dwufazowy cukrowy peeling do ciała/rąk/stóp i olejek do kąpieli.


Każdy kto śledzi mojego bloga wie, że uwielbiam peelingi.

Z peelingiem cukrowym miałam już wcześniej styczność, więc chętnie sięgnęłam po ten.
Peeling zapakowany jest w okrągłe plastikowe pudełko o pojemności 200ml. Nie wiem jak Wam, ale szata graficzna zachęca mnie do wypróbowania i gdybym zobaczyła w sklepie to na pewno bym sięgnęła i kupiła.

Kiedy otworzyłam opakowanie widać, że peeling jest zbity i gęsty, ale nie ma problemu z nakładaniem go na partie ciała i z wmasowywaniem w skórę. 
Bardzo zdziwił mnie zapach, myślałam, że będzie pachniał orzechami, albo coś w ten deseń, a zapach był ... cytrusowy, bardzo mi się spodobał. 

Ja zazwyczaj używam peelingu na udach, więc za dużo peelingu nie biorę na rękę, przez co jest wydajny. Gdybym używała na inne partie ciała takie opakowanie miałabym na krótko.
Nie ma problemu ze spłukaniem, a pod wpływem spłukiwania czuć, że na ciele zostaje warstwa olejku, która nawilża naszą skórę.

Używając peelingu na udach (jedynie) takie opakowanie starczyło mi  na 8 aplikacji, moim zdaniem to dużo, ponieważ wcześniejsze peelingi używałam na inne partie ciała i starczało mi góra na 3-4 użycia.



Olejek do kąpieli to niestety coś co rzadko używam. Rzadko mam czas, aby nalać sobie wody do wanny, poleżeć, posłuchać muzyki itp., tym razem taką przyjemność zafundowałam sobie jak mój mężczyzna był w domu i zjechał z trasy, więc do tej pory olejku użyłam 5 razy i spokojnie mogę napisać jakie wrażenie na mnie wywarł.

O ile jestem przeciwna żelu pod prysznic w postaci olejku to pierwszy raz używałam olejku do kąpieli. Niestety minusem jest to, że trzeba trochę tego olejku wlać, aby zaczął się fajnie pienić, a zapach ma prześliczny. Olejek mieści się w plastikowym opakowaniu o pojemności 200 ml.

Dobrze myje ciało nie pozostawiając tłustej warstwy. Ja używałam jeszcze jej na gąbce i dobrze się pieniło, inaczej niż jak wlałam do wody. Skóra jest gładka i miękka. 

Zawarta w olejku witamina A poprawia strukturę i spoistość naskórka, wygładza skórę i redukuje zrogowaciały naskórek (nie zauważyłam tego). 
Jak widać na zdjęciu poniżej olejek nie jest aż taki gęsty, nawet trochę leisty. 

Szybciej go zużyje jako żel pod prysznic niż olejek do kąpieli.



Ostatnim produktem jest dwufazowy cukrowy peeling do ciała, rąk i stóp.
Peeling znajduje się w butelce o pojemności 130ml. Zamknięcie jest na "klik".

Przed użyciem należy dobrze potrząsnąć, aby peeling się wymieszał z olejkiem.
Peeling nie jest za mocny , a zawarty w nim olejek doskonale nawilża skórę.
Kryształki cukru ścierają wierzchnią warstwę naskórka, głównie obumarłe komórki.

Zapach odpręża i relaksuje. Produkt idealny do stóp i dłoni - wygładza i nawilża. 
Bardzo polecany do miejsc problematycznych takich jak kolana czy łokcie.

Konsystencja jest leista i przezroczysta. Myślę, że ten produkt zostanie ze mną na dłużej, bardzo polubiłam używając go do stóp.



Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger