Bell: Magic Jungle. Rozświetlacz w płynie, recenzja.

Zaczęłam testować produkty Bell z nowej linii Magic Jungle.
Postanowiłam bliżej przyjrzeć się rozświetlaczom, posiadam ich trzy i mają różne odcienie. 


   01 - subtelny róż
     02 - złoto beżowy
03 - miedziany


Jak widzicie produkt jest dostępny w trzech kolorach.
Rozświetlacz ma płynną i lekką konsystencję i pięknie wtapia się w skórę.
Ja osobiście mieszam go z podkładem i efekt jest rewelacyjny. 

Produkt mieści się w szklanej buteleczce z pędzelkiem. 
Mi przypadł do gustu rozświetlacz 01, czyli ten najjaśniejszy.
Mam bardzo jasną cerę i tylko ten produkt spełnił moje oczekiwania.

Skóra wydaje się promienna i gładka. Łatwo się aplikuje i nie tworzy plam.


Co bardzo mi się spodobało przy tym produkcie?
Nie podkreśla suchych skórek ! I tym samym ten produkt stał się moim ulubieńcem.

Moje pierwsze wrażenie było dość mylne. Jakoś nie zwróciłam uwagę na to co jest napisane.
Przeczytałam "rozświetlacz" pomyślałam "acha" okej ;p . 
I nie wiedzieć czemu myślałam, że to jest do ... paznokci. Taki dziwny pędzelek.
Dopiero później postanowiłam poszukać więcej informacji o tym.

Kiedy przetestowałam na skórze  - zakochałam się.
Niestety cerę mam bardzo jasną niczym córka marynarza, więc dwa ostatnie odcienie u mnie odpadają i jak pisałam wcześniej przypadł mi do gustu subtelny róż.

Produkt świetnie współgra z pędzlem i beauty blenderem.
Należy pamiętać, że rozświetlacz wklepujemy w skórę, a nie rozcieramy.
Nakładałam go punktowo , głównie na kości policzkowe.




A Wam, który rozświetlacz by pasował ??
Znacie te kosmetyki? 


Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger