Rozkwitnij wiosną: Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami BANDI, recenzja.

W dzisiejszym poście chciałam opisać krem firmy BANDI, który znalazłam w boxie.


"Nawilżający krem o działaniu złuszczająco – biostymulującym. Odpowiedni do każdego typu  cery, również wrażliwej. Preparat delikatnie usuwa nagromadzone, martwe komórki warstwy rogowej, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory oraz ogranicza błyszczenie skóry. Wygładza zmarszczki, głęboko nawilża oraz intensyfikuje syntezę kolagenu, elastyny i glikozaminoglikanów. Wyraźnie zmniejsza objawy fotostarzenia skóry oraz przebarwienia pigmentacyjne. Zapewnia skórze gładkość, miękkość oraz świetlisty i wyrównany koloryt."


Ten krem nie przypadł mi do gustu. Kiedyś testowałam inny krem tej firmy i był okej.
Po tym kremie zaczęła mnie "palić" skóra. Przetestowałam go dwa razy i dwa razy było to samo, więc oddałam go cioci.

Bardzo chciałam go przetestować, ponieważ oczyszcza i zwęża pory, a takich produktów szukam. Niestety efekt uboczny nie pozwolił mi dalej go testować, bo tak się poświęcać nie będę. Znajdę jakiś inny produkt o podobnym działaniu. 



Używałyście tego produktu? Jak się u Was sprawdził?


Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger