HappyBox od Farmona, dwa ostatnie etapy pielęgnacji, recenzja.

Przyszła pora na opisanie dwóch ostatnich kosmetyków, które znalazłam w pudełku HappyBox od Farmona. Dostałam do przetestowania pięć kosmetyków i trzy z nich opisałam TU.

Dwa ostatnie etapy to:
4 - odbudowujący krem z witaminą C
5 - restrukturyzująca kuracja z witaminą C




Krem posiada przyjemną i kremową konsystencję. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze i szybko wchłania. Dobrze współgra z bazą i podkładem.
Aby spotęgować działanie kremu można wykonywać krótki masaż nie zapominając o okolicach ust i oczu.

Witamina C wzmacnia strukturę skóry, poprawia jędrność i elastyczność, rozjaśnia przebarwienia i wyrównuje koloryt cery - niestety tutaj się bardzo zawiodłam, ponieważ nic takiego u siebie nie zauważyłam. Krem jest bardzo średni, bo oprócz fajnej konsystencji i szybkiego wchłaniania się nie posiada większych zalet.
U mnie krem się jakoś cudownie nie sprawdził, a właśnie liczyłam na rozjaśnienie przebarwień.



Wygodne w użyciu ampułki, które stosujemy wieczorem . 
Konsystencja jest pół-żelowa dzięki czemu produkt szybko się wchłania.
Jedna ampułka starcza na dwa, a czasem i trzy użycia.

Jeśli zauważasz widoczne zmarszczki, utratę jędrności skóry czy przebarwienia ten produkt będzie dla Ciebie.

Ogólnie jestem zadowolona z całości boxu.
Myślę, że używanie kosmetyków w kolejności ma znaczenie i tak też używałam. Jedne kosmetyki sprawdziły się lepiej , a inne gorzej, ale z ciekawości przetestowałabym resztę kosmetyków z tej serii . 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger