Killys - piękno w Twoich rękach, recenzja.

Firmę KillyS kojarzę z sieci Rossmann. Sama nigdy nic nie kupiłam z tej firmy, nawet nie wiem dlaczego. Dopiero ostatnio pokusiłam się o kupno kilku produktów i się nie zawiodłam.

Jakiś czas temu otrzymałam taką paczkę do przetestowania. Najbardziej bałam się naklejek wodnych, bo to dla mnie czarna magia, zwłaszcza , że temat paznokci jest mi obcy.



Witaminowa bomba & żel do zmiękczania skórek



Przeznaczona do odżywiania osłabionych i łamiących się paznokci.
Świetnie nadaje się jako baza pod lakier lub bezbarwny - wystarczy nałożyć dwie warstwy.
Zawiera w sobie witaminy A, E, B5 , C oraz olejek migdałowy.

Paznokcie mam słabe od obgryzania, ale nie robię tego już od jakiegoś czasu i pomógł mi w tym lakier z witaminami, który dostarcza mojej płytce paznokcia wszystkiego co najlepsze.

Używam produktu od ponad 1,5 miesiąca i widać efekty. Naprawdę mogę polecić, najpierw stosowałam, aby wzmocnić paznokcie, a teraz używam jako bazę pod lakier.


Tu się jednak trochę rozczarowałam. Przy obgryzaniu paznokci skórki to moja zmora.
Produkt niby coś tam robi, ale co dokładnie to nie wiem. Zauważyłam, że skórki są bardziej miękkie, ale jakiegoś efektu "WOW" nie zauważyłam. Żel nie jest wydajny i bardzo szybko mi się skończył.


Pilnik szklany do paznokci 



Jak zobaczyłam pierwszy raz byłam zdumiona. Tak naprawdę nigdy nie miałam styczności z takim pilnikiem i czym prędzej wzięłam się za testowanie. Wygląda ładnie i porządnie. Opakowanie jest solidne , produkt jest łatwy w utrzymaniu i wygodny w użyciu.

Dobrze piłuje paznokcie, nie robi zadziorów i pozostawia idealnie gładkie krawędzie paznokcia.




Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger