Mus do ciała rabarbar & malina od Nivea, recenzja.

Z tym musem od Nivea miałam już styczność kiedyś jak wypuszczali je na rynek. 
Była przecena w drogerii, więc mój luby pojechał i mi kupił. 
Jeśli chcecie przeczytać starą recenzję to zapraszam >> klik << .


Ten mus jest z edycji limitowanej. w swojej ofercie jest jeszcze zapach cytryny i moringi (nie wiem czy dobrze odmieniłam) - szczerze się przyznam, że pierwszy raz słyszę taką nazwę i nie mam pojęcia co to jest. Wujek Google podpowiada, że moringa to roślina, która posiada wyjątkowe wartości odżywcze, a co za tym idzie - lecznicze. 

Mi się trafił mus o zapachu maliny i rabarbaru. Opakowanie wygląda przepięknie i jest wykonane z metalu. Pojemność to 200 ml. Zakończone jest wygodnym aplikatorem, która pozwala na wydobycie produktu.


Przed użyciem należy mocno wstrząsnąć, trzymamy pionowo i wyciskamy mus na dłoń. 
Zapach jest prześliczny, taki lekki i kojarzy mi się właśnie z latem. 


Pianka trzyma się dosyć mocno, bo wycisnęłam na dłoń i przechylałam i mi nie spadła ;). 
Mycie się w piance jest przyjemne, łatwe i szybkie. Nadaje skórze miękkości, a po wytarciu ręcznikiem skóra jest gładka. 

Niestety ten wariant w moim przypadku się nie sprawdził.
Pomimo wielu plusów nie skuszę się na malinę i rabarbar, ponieważ dostałam uczulenia.
Od razu po umyciu czułam, że mnie skóra swędzi miejscami. 
Te pierwsze musy (niebieskie) nie wywołały u mnie takiego stanu.

Ten produkt z edycji limitowanej niestety się u mnie nie sprawdził. Chętnie bym przetestowała ten z cytryną i zobaczyła czy również skóra mnie swędzi, więc jak tylko znajdę gdzieś w drogerii to na pewno zakupię - chyba, że już wycofają ze sprzedaży. 

Po umyciu czułam , że skóra jest nawilżona i miękka, ale coś w składzie wywołało u mnie reakcję alergiczną i pomimo zalet nie skuszę się na ten produkt ponownie. Pół nocy się drapałam.
Kosmetyk oddaję mojej koleżance, mam nadzieję, że u niej się lepiej sprawdzi niż u mnie. 

Znacie musy od Nivea? Ktoś się już skusił na mus z edycji limitowanej ? 
Jak wasze wrażenia? 

39 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tym kosmetyku, ale warto zastanowić się nad zakupem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ogólnie cała seria jest super :)
      fajne, lekkie i przyjemne. a i mycie stało sie fajniejsze haha :D

      Usuń
  2. Jeszcze tych pianek nie miałam, ale fajne są ;) Musze się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam mus z nivea, ale w tej wersji standardowej- jest super. Lubię jego lekkość i nietypową, piankową strukturę :D
    Obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa zapachu. O kosmetyku pierwszy raz słyszę. Pozdrawiam,

    ipstryk26.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Musu jeszcze nie miałam, ale zainteresowałaś mnie i rozbudziłaś moje uwielbienie do nowych rzeczy! Z chęcią się co do niego przekonam.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://poczujnanowo.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Musy do mycia są świetne. Ja mam piankę, która zmienia się w mus z Rituals z Sephory, jest świetna i bardzo przyjemna, a dodatkowo nawilża. Po musy z Nivea też chciałam sięgnąć i zrobię to, zaraz po tym, jak skończy mi się moja pianka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo pianka kiedyś je sprzedawali później wycofali dobrze wiedzieć że wróciły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej przykro mi że sie u Ciebie nie sprawdzil .

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o nim, ale go nie miałam. Musi pięknie pachnieć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmm musi być przyjemny prysznic 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że się nie sprawdził. Może ta cytrynka lepiej się spisze. Trzymam kciuki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie chciałabym przetestować ten drugi wariant.

      Usuń
  12. Szkoda że się nie sprawdził, bo konsystencja wygląda świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z Nivea tez tak na dwa razy, kiedys uczulil mnie ich krem do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że się nie sprawdził. Mnie on trochę kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no też żałuje, ale drapanie się nie jest tego warte. mam te musy podstawowe i też je uwielbiam.

      Usuń
  15. Szkoda ze wywołał taka reakcje. Ja co prawda nie stosowałam tych owocowych wariantów, ale zwykle miałam wszystkie I do dziś zdarza mi się je kupować. Fajnie nawilżają I pięknie pachną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te podstawowe niebieskie też mam i uwielbiam < 33

      Usuń
  16. Uwielbiam produkty Nivea, a piankowa formuła i zapach dodatkowo zachęcają do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętam jak te niebieskie miałaś. A ze ten owocowy się nie sprawdził. Szkoda. Opakowanie ma piekne. Trzeba iść po cytrynę ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żałuję, ale oddam koleżance i zobaczymy jak jej się spodoba :)

      Usuń
  18. patrząc na zdjęcia mam niesamowitą ochotę wypróbować u siebie ten produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam pojęcia o takim produkcie, muszę go koniecznie gdzieś dorwać. Zapach musi być świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już dawno temu testowałam podobną rzecz z DM i było mega myślę że to też tak pięknie będzie działać :D !

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam wszelkiego rodzaju musy i pianki :D myślę, że polubiłabym się z tym produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trzeba zakupić i przetestować :D

      Usuń
  22. Bardzo lubię różnego rodzaju musy i pianki :) O wiele przyjemniej się takiego czegoś używa :D Sporo osób miało już okazję testować. Mnie jakoś nie po drodze, ale trzeba się w końcu wybrać do drogerii. Ogólnie bardzo lubię kosmetyki Nivea, moje włosy nie polubiły się tylko z szamponami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę, moje włosy też się z szamponami nie polubiły. za to lubię produkty do twarzy :D

      Usuń
  23. Moja skóra jest raczej tolerancyjna i na szczęście jeszcze nic mnie nie uczuliło:) więc chętnie sięgnę po ten mus:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze tego nie miałam <3 Muszę wypróbowac

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojej, szkoda, że Cię uczulił :(
    Ja nie lubię musów. Gdzieś w mojej głowie mam zakodowane, że będę się po nich kleić 😅

    Pozdrawiam,
    www.dagabout.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam tak z żelami z olejkiem, brrr.

      Usuń
  26. Koleżanka nam ją poleciła kiedyś ;p Oby nas nie uczulił

    OdpowiedzUsuń
  27. Firmę Nivea oczywiście znam ale tych musów nie miałam okazji stosować. Szkoda ze że ciebie ten wariant uczulił. Trochę się boję że u mnie też może się tak skończyć mimo to spróbuje

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam te misy, są tak strasznie delikatne i pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kurczę, aż się przeraziłam. 2 dni temu kupiłam go i właśnie tą wersję cytrynową na promocji w Hebe - mam nadzieję, że u mnie nie nastąpi swędzenie :[

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.