Szczotka kompaktowa Tangle Teezer z motywem Star Wars na ratunek kręconym włosom, recenzja.

Wydaję mi się, że osoby z kręconymi włosami mają trochę więcej do roboty przy pielęgnacji niż te z prostymi. Zawsze zazdrościłam prostych włosów, ale tak to już jest - te, które mają proste chcą kręcone i na odwrót. Ja i mój partner oboje mamy kręcone włosy, więc jakie było moje zdziwienie kiedy córka miała proste. Dość długo miała proste, ale jakoś koło 8/9 miesiąca to się zmieniło. Dosłownie jakby w jedną noc ktoś jej pokręcił włosy i miała lok na loku. To wcale nie ułatwiło mi zadania. Córka nie lubi pielęgnacji włosów, nie lubi się czesać i nie lubi ich myć. Jak tylko wie, że to dzień mycia głowy zaczyna płakać / wymuszać - cokolwiek to jest nie przestaje póki nie położę jej do łóżka, ale to, że umyje jej włosy to nie koniec. Muszę psiknąć jej odżywką, która ułatwi rozczesywanie i daję kilka kropel balsamu, żeby włosy się jej nie wysuszały.

Do pewnego czasu nie lubiła kiedy ją czesałam. Na ratunek przyszedł Star Wars - a właściwie szczotka Tangle Teezer z motywem Star Wars. Szczerze? Nie jestem fanką tego filmu, ale nie ważne co jest na szczotce skoro spisuje się wspaniale. 




Szczotka jak widać jest kompaktowa. Bardzo podoba mi się to rozwiązanie, bo jest niewielkich rozmiarów i można spakować do torby. Świetnie leży w dłoni. 
Wybór szczotki jest bardzo ważny. Kiedy miałam jeszcze długie włosy kupiłam szczotkę również z Tangle Teezer, ale przeznaczona do długich i kręconych włosów. Teraz się kiepsko sprawdza, ponieważ obcięłam włosy, ale mój partner przejął szczotkę, bo on dalej ma długie i kręcone włosy i chyba nie zamierza ich obcinać hmm . ;) 

Trzeba pamiętać o tym, aby nie rozczesywać włosów na mokro ani ogólnie zbyt często, bo wtedy są bardziej narażone na urazy mechaniczne. Ja córce rozczesuję jak ma już wilgotne włosy, bo jakbym tego nie zrobiła to rano miałaby kołtuny. 



Szczotka spełnia swoją funkcję i przede wszystkim nie wyrywa i nie ciągnie włosów. Głównie używam jej do rozczesywania włosów córce, bo ja jednak preferuje szczotkę z rączką. 
Szczotka TT świetnie się sprawdza na wyjazdy i już miałyśmy okazję przetestować. 

Mimo , że szczotka jest wykonana z plastiku to jest bardzo wytrzymała. Mam w domu (prawie) 3latkę, więc musicie uwierzyć mi na słowo ;) . Szczotka TT została tak wyprofilowana, że przy czesaniu masuje skórę głowy. Ząbki zostały stworzone z elastycznego tworzywa. 

Czesząc włosy tą szczotką przez dłuższy czas zauważyłam, że włosy się nie elektryzują , a i świetnie radzi sobie z mniejszymi kołtunami - i nie muszę już z każdym kołtunem córki biegać do fryzjera, bo uwierzcie...robiłam tak !! 


A oto loczki mojej córki. Dzięki szczotce TT czesanie to przyjemność, córka nawet rano przy codziennej pielęgnacji i ubieraniu sama mi z łazienki przynosi szczotkę po to, żeby ją uczesać. Wcześniej na znak "Oliwia trzeba się uczesać" uciekała i chowała się pod stołem - nie wiem czy serio nie lubiła czy to była dla niej zabawa, ale mimo wszystko cieszę się, że zmiana szczotki do włosów przekonała moją córcię do czesania. 

Co mi się jeszcze spodobało w kompaktowej szczotce ? To, że bardzo łatwo możemy się pozbyć z nich włosów jak nam wypadają. Serio, czyszczenie nigdy nie było prostsze. 
Jestem zadowolona z tej szczotki i bardzo polecam ją rodzicom, którzy mają dzieci z kręconymi włosami. Moja córka nawet sama próbuje się nią czesać.
Ja bardzo chętnie bym przetestowała szczotkę z rączką, bo ten test całkowicie przejęła moja córka, która jest zadowolona z efektów.

No i jeśli jesteście fanami Star Wars to po prostu musicie ją mieć !! Ja preferuje jakąś różową najlepiej haha :D . 

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger