Venus żel do higieny intymnej, recenzja.

Z tym żelem do higieny intymnej mam styczność po raz drugi. 
Kiedyś testowałam, ale nie pisałam recenzji, więc myślę, że przyszedł na to odpowiedni czas.


Przyznam szczerze, że kiedyś byłam negatywnie nastawiona do żeli intymnych z tej firmy i nie chciałam ich używać, ale się pokusiłam i nie żałuję.

Żel mieści się w dużym opakowaniu o pojemności 500 ml. Zakończona jest wygodną pompką, która ułatwia nam wydobycie produktu. Na pompce mamy oznaczenia OPEN / CLOSE. Dzięki tym oznaczeniom możemy blokować dostęp do żelu - bardzo mi to ułatwienie pomaga przy dziecku, które aż za bardzo interesuje się moimi rzeczami. Czy nawet zabierając na wyjazd żel intymny świetnie się sprawdzi do spakowania w walizce, ponieważ produkt nam się samoistnie nie wyleje kiedy zablokujemy pompkę.


Żel ma za zadanie zregenerować mikrourazy okolic intymnych , łagodzi także podrażnienia i przyspiesza ich gojenie. Zawiera prebiotyki, które odnawiają naturalną florę bakteryjną oraz hamują rozwój bakterii i grzybów. 

Składnikami aktywnymi żelu to ekstrakt z kory dębu, który łagodzi stany zapalne, przyspiesza gojenie i regenerację naskórka oraz wyciąg z bursztynu, który ma za zadanie nawilżyć i wspomagać regenerację skóry.

Póki co żel mi nie zaszkodził, ponieważ słyszałam różne opinie.
U mnie póki co sprawdza się rewelacyjnie i nie mogę się do niczego przyczepić.
Zapach jest delikatny, żel się lekko pieni i łatwo spłukuje. 

A Wy jakich żeli intymnych używacie? Macie swój ulubiony i niezastąpiony ? 

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger