Gra karciana O mój zboże firmy Lacerta, recenzja.

W gry karciane to grałam tylko w tysiąca czy makao. Nie przypominam sobie, abym wcześniej miała styczność z jakąś inną grą, która polegała by na kartach, a nie przepraszam... mam jeszcze grę z Harry'ego Pottera (może też napiszę recenzję, bo jestem mega fanką HP).

Tym razem w moje ręce wpadła gra firmy Lacerta pod tytułem "o mój zboże". Dziękuje Panu Grzegorzowi ze sklepu internetowego 4relax. Gry są bardzo fajnie podzielone na różne tematyki, np. gry przygodowe / familijne / ekonomiczne czy karciane tak jak mi się trafiło.





Grać możemy od 2-4 osób, a przedział wiekowy to 10+. Także muszę sama ogarnąć zasady gry, a serio - to nie jest proste. Dla mnie gra trochę skomplikowana, ale myślę, że jak dokładnie poznam zasady gry to pokocham, bo uwielbiam grać. A więc zajęło mi około 3 dni, aby samej poznać dokładne zasady. 

Europa, czasy średniowiecza. Stanowicie grupę rzemieślników wytwarzających buty, beczki, szkło, skóry i wiele innych towarów. Każdego dnia o świcie otwiera się targ, na którym możecie pozyskiwać surowce do produkcji towarów. Ten, komu uda się najlepiej zarządzić łańcuchami produkcji, zbierze najwięcej punktów zwycięstwa - WYGRYWA !

Proste?? Nie taki diabeł straszny jak go malują, czy jakoś tak. Bardzo podoba mi się to, że opakowanie jest niewielkich rozmiarów, bo gra to tylko (albo i aż) 110 kart oraz instrukcja.

Zaczynamy od wypakowania i oddzielenia kart z niebieską ramką. W zależności od ilości graczy dajemy każdemu losową wypalarnię węgla oraz kartę pracownika (brązowa). 
Niewykorzystane karty odkładamy do pudełka. 


W grze w 2/3/4 - osoby wykorzystujemy 4/6/8 losowych pomocników. Kładziemy ich losową stroną ku górze, obok obszaru gry. Karty pozostałych odkładamy również do pudełka. 

Pozostałe karty należy przetasować i każdemu z graczy rozdać po pięć kart. Kolejne siedem kart kładziemy na swojej wypalarni węgla (w poprzek, mają być zakryte). Każda karta na wypalarni symbolizuje jedną sztukę węgla (jest warta 1 monetę). 


(dobieramy 5 kart do ręki)

Kto rozpoczyna grę? Gracz, który ostatnio ... nie powiem Wam, skuście się to sami się dowiecie :D . 
Każdej karty możesz użyć na jeden z trzech sposobów:
1. jako dobra 
2. jako budynku
3. jako zakrytej karty na budynku produkcyjnym. 

PRZEBIEG GRY

Gra trwa kilka rund , a każda z nich składa się z czterech faz, które są rozgrywane w następującej kolejności:

I. Dobieranie kart - każdy gracz może odrzucić wszystkie karty z ręki i dobrać taką samą ilość. Wszyscy gracze dobierają po dwie karty. Nie ma limitu kart w ręce. 
Jeśli zabrakło kart do dobierania należy przetasować stos kart odrzuconych i stworzyć z niego stos kart do dociągania. Jeśli zdarzy się, że zabraknie kart do dobierania i nie będzie kart odrzuconych - wszyscy gracze muszą odrzucić połowę (zaokrąglenie w dół) kart posiadanych w ręce.

(każdy z graczy dobiera do ręki dwie karty)

II. Świt - gracz rozpoczynający, jedna po drugiej, odkrywa karty ze stosu i układa je na środku stołu do czasu kiedy wyciągnie drugą kartę z symbolem połowy słońca. Tak powstaje targ
Następnie wszyscy gracze w tym samym czasie decydują, do którego własnego budynku wyślą swojego pracownika oraz jaki budynek wybudują w ostatniej fazie.

(wykładamy karty póki nie pojawi się połówka słońca - wtedy targ się otwiera, aby go zamknąć wykładamy karty póki po raz drugi nie pojawi się połówka słońca)

Praca: weź swojego pracownika i umieść go przy jednym ze swoich budynków produkcyjnych. 
Są dwie możliwości: pracownik może pracować sumiennie albo leniwie. Swój wybór zaznaczasz obracając kartę pracownika tak, aby właściwe symbole znalazły się na górze. Jeśli zdecydujemy się na pracę sumienną, w fazie IV będziemy potrzebować wszystkich surowców widniejących w lewym dolnym rogu karty. Jeśli się uda je dostarczyć produkujemy dwa towary. Natomiast kiedy nasz pracownik będzie pracował leniwie, potrzebujemy jednego dobra mniej.

Budowa - można zagrać jedną kartą z ręki i w tym celu kładziemy ją przed sobą zakrytą. Budynek będziemy budować w dalszej części tej rundy.

III. Zmierzch - gracz rozpoczynający odkrywa karty ze stosu i kładzie je na środku stołu (jako drugi rząd na targu) do czasu, kiedy ponownie wyciągnie drugą kartę z symbolem połowy słońca. Słońce zaszło, targ się zamyka.

(pod targiem świtu wykładamy targ zmierzchu - tak jak w pierwszym przypadku wykładamy karty póki nie pojawią nam się dwie połówki słońca)

IV. Produkcja i budowa - począwszy od gracza rozpoczynającego, wszyscy wykonują swoje tury, w kolejności zgodnej z ruchem wskazówek zegara. W trakcie swojej tury najpierw produkujesz, a potem możesz zbudować budynek lub zatrudnić asystenta.

Każdy budynek potrzebuje dób wskazanych w dolnym lewym rogu karty. Budynek będzie działać tylko wtedy, kiedy na targu będzie dostępna odpowiednia liczba dóbr. Brakuje Ci dóbr? Możesz uzupełniać kartami z ręki - zagraj je, ale nie dokładaj do targu. Targ jest taki sam dla wszystkich graczy , nie zabierasz ani nie dokładasz tam żadnych kart. Korzystasz z tego czego Ci potrzeba. Karty zagrane z ręki odrzuć. 

Kiedy podczas fazy II zdecydowałaś/eś ,że pracownik będzie pracował sumiennie to wszystkie wymagane na karcie surowce muszą być dostępne - jeśli są to produkujesz dwa towary: weź dwie karty ze stosu do dobierania i połóż je (zakryte) w poprzek budynku, który je produkował. Jeśli odpowiednie dobra nie są dostępne, budynek nic nie produkuje. 

Kiedy podczas fazy II zdecydowałaś/eś, że pracownik będzie pracował leniwie to na targu muszą być dostępne wszystkie dobra, poza jednym. Jeśli są, produkujesz jedną sztukę towaru.

Moja opinia:

Grę tak naprawdę zrozumiałam dopiero po tym jak zaczęłam w nią grać. W instrukcji zaczęłam się gubić. Gra jest bardzo fajna, ale jest duża losowość. Gra trwa maksymalnie 11 rund. Jeśli ktoś lubi gry gospodarcze i lubi mieć pełne ręce roboty - gra jest dla Was.
"O mój zboże" kosztuje niecałe 30 zł, więc warto ! Emocji jest sporo i bardzo ważna jest strategia. Na plus jest również grafika, karty bardzo dokładnie przemyślane i zachęcają do grania.
Minusem zdecydowanie jest grubość kart, a właściwie jej brak. Przy częstym graniu karty się odginają co nieciekawie i nieestetycznie wygląda. Takie małe opakowanie, a gra jest niepozorna. Dla mnie na początku ciężko się w nią grało, ale jak pograłam kilka razy to już prościej jest.
Tak naprawdę w małym pudełeczku dostajemy bardzo dobrą grę ekonomiczną, a ja takie lubię tylko zazwyczaj gram w gry ekonomiczne na komputerze (nie licząc Monopoly, ale ta gra jest łatwa i tam też decyduje w dużej mierze losowość).
Najbardziej mi się spodobało tworzenie targu, te emocje ile kart się wyciągnie nim pojawią się te dwie połówki słońca.
Grę możecie zakupić TU.

20 komentarzy:

  1. Nie przepadam za grami tego typu. Na pewno pełno przy niej emocji i w większym gronie miło spędzi się w ten sposób czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa zabawa. Ja jednak wolę klasyczne gry karciane - wojnę, makao, tysiąca, oszusta czy nawet pokera.

    OdpowiedzUsuń
  3. Grałam w coś podobnego online, więc mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super! Ostatnio z moim chłopakiem szukiliśmy gry karcianej albo planszowej, ale nic nie wpadło nam w łapki, to wydaje się być strzałem w 10! Będę szukać, na wakacje podczas brzydkiej pogody jak znalazł. Dzięki za inspirację :))
    Oczywiście obserwuję i pozdrawiam,
    https://paulina-berczynska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mogę doczekać się kiedy moja corka bedzie wieksza i bedziemy mogły grac w planszówki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mysle, ze moim "wiochmenom" przypadlaby do gustu :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa gra, myślę, że nie jednej osobie sprawiłaby dużo frajdy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chyba wolę zwykłe gry karciane. Ta dla mnie jest zbyt skomplikowana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez tak myslalam, ale pograłam kilka razy i było spoko :D

      Usuń
  9. Świetna nazwa gry haha :D Co do samej gry to chętnie bym zagrała, lubię planszówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie planszówka tylko karciana :D

      Usuń
  10. Ja bardzo lubię grać w takie gry (choć najczęściej online), bo w planszówkę nie grałam, ale można to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie zagrałabym w tę grę, bo lubię karciane i planszówki też ...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla Nas chyba jeszcze troche za trudna bo widze , że zasady dosyć skomplikowane.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tej gry nie znam <3 wygląda bardzo ładnie myślę ze mojej córce by się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię karciane gry, więc może coś takiego wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna gra i idealna na jesienne wieczory

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)

Obsługiwane przez usługę Blogger.