Krem SESDERMA z filtrem nie tylko na lato - Topestetic, recenzja.

Testuję ten kosmetyk od sierpnia. Używałam go w dni słoneczne i nie tylko. Krem znajduję się w plastikowym opakowaniu o pojemności 50 ml. Cena to prawie 100 zł. Konsystencja jest gęsta o zabarwieniu żółtym. Pomimo "ciężkiej" konsystencji krem bardzo ładnie rozprowadza się po twarzy. Wystarczy niewielka ilość produktu dzięki temu jest bardzo wydajny. 


Krem z filtrem należy używać cały rok, więc mam pewność, że krem nie będzie leżał do przyszłego lata. Sesderma wprowadziła na rynek wyjątkową linię produktów Repaskin z technologią SHIELD-SYSTEM, zawierających enzymy naprawiające DNA i skutecznie neutralizujące fotouszkodzenia. Produkty te wykorzystują najnowsze zdobycze nanotechnologii i genokosmetyki. Pozwalają na połączenie w jednym kosmetyku dwóch funkcji – skóra jest chroniona a zniszczone komórki odbudowywane.

Zastosowanie: Aplikować codziennie rano na oczyszczoną skórę twarzy, a także zawsze 30 min. przed bezpośrednią ekspozycją na słońce. Podczas przebywania na zewnątrz należy powtarzać aplikację co 2-3 godz.

Skład: Filtry fizyczne, chemiczne i biologiczne oraz enzymy reperujące DNA: fotoliza i endonukleazy. Produkt zawiera również antyoksydanty: zieloną herbatę, ergotioneinę, ostropest plamisty.

Kiedy nakładamy kremy z filtrem należy pamiętać o wieczornym oczyszczaniu twarzy. Filtry potrafią zapychać pory, szczególnie te, które posiadają gęstą konsystencję. Dla mnie krem z filtrem 50 to must have każdego lata. Jestem na tyle blada, że muszę chronić skórę przed promieniami UV.
Użyłam go będąc nad wodą i jakie było moje zdziwienie kiedy krem nadal się utrzymywał. Krem należy dozować na twarz co 2-3 godziny.

Niestety pod makijaż się nie nada z powodu konsystencji. Raz zrobiłam taki zabieg i musiałam zmyć wszystko, ponieważ podkład się zważył i niekorzystnie to wyglądało, ale latem bardzo rzadko się maluje, więc szkody z mojej strony nie ma, ale kiedy robi się chłodniej to pędzel idzie w ruch. 





Krem dobrze chronił skórę latem, nie czułam pieczenia czy ściągnięcia. Oprócz dobrej ochrony UV krem fajnie nawilżał mi twarz. Produkt u mnie się sprawdził i myślę, że za rok też po niego sięgnę. Kremu używam codziennie. Jestem ciekawa jak się sprawdzi zimową porą :D. Wiadomo, że wtedy nasza skóra jest narażona na zimny wiatr czy ujemną temperaturę. 

20 komentarzy:

  1. Nasza skóra na promieniowanie słoneczne narażona jest przez cały rok, więc warto używać tego typu kremów, nawet w inne pory roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po zdaniu " Krem z filtrem trzeba używać cały rok ... " aż wstyd mi się przyznać, że nie miałam o tym bladego pojęcia, a dodatkowo nigdy tego nie robiłam :D Ale chyba czas najwyższy to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobnie jak moja poprzedniczka! Również zapominam o tym, żeby używać kremu z filtrem. Zwłaszcza przez cały rok. Tak właściwie ostatnio po krem sięgam bardzo rzadko, za co jest mi po prostu wstyd, bo kondycja mojej skóry niestety znacznie się pogorszyła... Myślę, że w przyszłości sięgne po ten krem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako, że zbytnio nie stosuje takich rzeczy to raczej nie zakupię jego, ale miło się czytało taką recenzję :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam jeszcze niczego tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To dla mnie nowosc. Szczerze to nie wiedziałam ze takie kremy są "caloroczne"

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam przekonana, że kremu z filtrem używamy tylko latem :( Dzięki za wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię produkty tej marki. Akurat z filtrem nie posiadam, ale mam krem do biustu który się rewelacyjnie sprawdza, jak również do twarzy- mój ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w lato jak najbardziej uzywam wysokich filtrow na twarz bo mam wrażliwa skore. W zime natomiast preferuje podklady z filtrami bo to wygodnuejsza opcja.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę poczytać o tej firmie bo jej nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo topestetic ❤ Ty wiesz, ze ja nue stosuje w inne pory roku żadnych kremów z filtrem? Odwiedziła mnie. Jedynie latem. Czy wiosna. Chyba musze to zmienić. Topestetic ma świetne kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam dobrze tej firmy choć kilka produktów mnie kusi. Tego być może spróbuję jak zuzyje całe swoje zapasy kremów bo mam ich aż nadto.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie kazdy wie ale kremow z filrem powinnismy uzywac przez caly rok! więc post na czasie

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, że się sprawdził :) Zimową porą mógłby się nadać np. na stok narciarski :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam kremów z filtrem tylko w wakacje... Chyba czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłam pewna że kremy z filtrem sa są przeznaczone wyłącznie na lato. Nie wiedziałam że powinno sie je stosować też zimą. Fajny ten krem i ma mnóstwo zalet, ale jak dla mnie jest za drogi. 100zl to dużo

    OdpowiedzUsuń
  17. Znając moje lenistwo dozowanie kremu co 2-3 godziny w moim przypadku nie sprawdziło by się:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Filtry to bardzo ważna sprawa. Ja zimą używam zimowego kremu z Floslek- polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie wiem czy dałabym radę tak często smarować się kremem ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja potrzebuje kremu z flirtem co dziennie, więc ten byłby idealny dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger