Pomada do brwi & błyszczyki od Freedom Makeup, recenzja.

Z marką Freedom miałam przez chwilę styczność kiedy zakupiłam różową pomadkę w Pepco, ale nie byłam zadowolona, więc nieszczególnie się interesowałam, bo stwierdziłam, że skoro to mi nie przypadło do gustu to reszta też nie. Mój błąd.
Freedom Makeup to siostrzana marka firmy Makeup Revolution. Zaczęłam testować kilka produktów i zdziwiona byłam efektem i trwałością. 

Pomada do brwi, czarna. Świetnie podkreśla brwi. Zaczęłam z nią kombinować i robić kreski, ale to wymaga sporo wprawy, a ja jeszcze jestem "zielona" i dopiero uczę się i ćwiczę. Konsystencja jest dość gęsta dzięki czemu bardzo łatwo się nabiera i rozprowadza pędzelkiem. Pomada cechuje się trwałością, czasem ciężko mi było domyć ją mleczkiem, więc o trwałość nie musimy się martwić, spokojnie utrzyma się przez cały dzień czy ważny wieczór. 
Produkt początkowo jest zapakowany w małe kartonowe pudełeczko, po otworzeniu dostajemy pomadę w okrągłym pojemniczku o wadze 2,5g. Sam słoiczek jest szklany, a wieczko plastikowe. 
Z tego co widziałam to Freedom oferuje naprawdę sporo wariantów tych pomad i każda znajdzie kolor dla siebie. 




przed / po 

Błyszczyki w 3 kolorach. Kolory, które mam w opakowaniu to różowy, czerwony i fioletowy. Kolory są bardzo trwałe, ale płynem micelarnym szybko da radę usunąć z ust. Czerwony i fioletowy to nie moje typy, więc moim ulubieńcem stał się błyszczyk różowy. Błyszczyki dostajemy w kartonowym pudełku, w którym widać trzy dostępne są kolory, są jeszcze inne warianty. Konsystencja jest kremowa i łatwo się rozprowadza. Ważnym aspektem jest dla mnie to, że nie wysuszają ust i przede wszystkim nie podkreślają suchych skórek. Pigmentacja jest bardzo dobra. 





Używacie kosmetyków z Freedom ?? Ja je najczęściej widzę w sklepach Pepco, ale tam z jakości pomadek nie jestem zadowolona, te natomiast są świetne i jestem zachwycona. 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger