ZAFUL, recenzja #10

Ta recenzja nie będzie zbyt pochlebna, bo zamówiłam 4 ciuchy i w sumie z trzech nie byłam zadowolona. Także na razie przystopuje z zamawianiem ciuchów i może zacznę zamawiać buty, chociaż z rozmiarem też ciężko trafić heh.


Koszula jeansowa - jedyny plus tego zamówienia, jest śliczna, ale pomimo zamówienia największego rozmiaru, czyli XL dziwnie wyglądałam, ale osoby grubsze mają ten problem. Na modelce prezentuje się świetnie tylko, że jest szczupła. Materiał to poliester. Chciałam ją nosić luzem bez zapinania tylko mieć pod spodem koszulkę, ale efekt mi się nie podobał.


Dwie sukienki, które zamówiłam to po prostu tragedia. Są obrzydliwe. Na zdjęciu w miarę fajnie się prezentowały, ale w rzeczywistości nadają się jako szmata do podłogi. Niebieska w ogóle mnie rozczarowała. Chyba korzystnie by wyglądała przy wysokiej osobie. Tak, żeby sukienka sięgała np do czy przed kolana. U mnie to prawie do kostek sięgała haha. Różowa natomiast ma okropne wykończenie. Wykonana jest z tak tragicznego materiału, że nie zdziwię się jakby prześwitywała. Ja niestety się w nią nie zmieściłam, ale nawet gdyby była dobra to bym jej nie nosiła. 
Spodnie jeansowe 3/4. Ogólnie są ładne, u góry mają gumkę. Pomimo zamówienia rozmiaru 2xl nie weszłam w nie, koleżanka ledwo ledwo, ale stwierdziła, że i tak nie lubi 3/4, więc póki co spodenki leżą u mnie. Może kiedyś schudnę do nich ;P .

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger