Nivea. Seria Urban Skin Detoks, recenzja.

Od dłuższego czasu należę do klubu przyjaciółek Nivea i chętnie testuję nowości, które ta firma wypuszcza na rynek. Tym razem dostałam do przetestowania trzy kosmetyki z serii Urban Skin Detoks. W środku znalazłam dwa kremy i maskę do twarzy. Czym te dwa kremy się różnią od siebie? A tylko tym, że jeden jest na dzień, a drugi na noc. I są bardzo fajnie oznaczone, bo ten na noc ma ciemno niebieskie wieczko, a ten na dzień ma białe wieczko. Oczywiście mi najbardziej przypadła do gustu maska oczyszczająca do twarzy.



Zacznę od mojego ulubionego kosmetyku, czyli tak jak wcześniej wspomniałam jest to jednominutowa maska do twarzy. Produkt oparty jest na glince dzięki czemu nie musimy długo trzymać jej na twarzy. Stosuję go dwa razy w tygodniu. Zapach jest prześliczny, tak jak inne produkty firmy Nivea. Skóra "po" nie jest ściągnięta ani wysuszona. Nie zauważyłam żadnych niepożądanych efektów jak wysypka czy świąd skóry. Maseczka oprócz glinki zawiera także aktywny ekstrakt z magnolii. Dzięki zawartości drobnych drobinek peelingujących skutecznie usuwa martwy naskórek. 
Moim zdaniem to świetny produkt dla osób, które nie mają czasu, a w ekspresowym tempie chcą oczyścić twarz. 



Krem na dzień SPF20 - krem jest bardzo lekki i bardzo szybko się wchłania. Nadaje się pod makijaż. Oba kremy mają kolor zielony . Krem mnie nie podrażnił ani nie wystąpiły objawy uczulenia. 
Kosmetyk ten mieści się w plastikowym słoiczku o pojemności 50 ml. Po otwarciu nadaję się do użytku przez 12 miesięcy. Krem jest wydajny, wystarczy niewielka ilość aby rozprowadzić ją na twarzy. Zapewnia dodatkową ochronę antyoksydacyjną i wzmacnia naturalny system ochronny Twojej cery.
Pomaga chronić Twoją cerę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, zanieczyszczeniem powietrza i szkodliwym działaniem promieni słonecznych dzięki ochronie UVA/UVB (SPF 20). Zapewnia Twojej skórze obfite, 48-godzinne nawilżenie.

Krem na noc - formuła kremu jest żelowa, tak jak w przypadku kremu na dzień łatwo się rozprowadza i wchłania. Oczyszcza skórę z toksyn każdego wieczoru i podczas snu pomaga ją zregenerować. Krem nie jest ani tłusty ani ciężki. Używam go od dłuższego czasu i zauważyłam poprawę, skóra jest nawilżona. 


Niedługo będzie zima i nasza skóra będzie narażona na niską temperaturę. A wiadomo, że w takich warunkach skóra staje się wysuszona. Mam nadzieję, że seria urban skin detoks podoła zimowej atmosferze i pozostawi moją twarz nawilżoną, gładką i zregenerowaną. 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger