Zaful, recenzja #12

W końcu doszło w całości moje zamówienie z Zaful, więc mogę już napisać recenzję. Tym razem wzięłam aż 5 rzeczy, ciekawi ?? To zapraszam.


Podkładki do mycia pędzli [klik] - miałam ich już dość sporo, ale takie fajne i okrągłe jeszcze nie. W zestawie otrzymujemy dwie takie podkładki. O wiele lepiej mi się na nich myje niż na tamtych wcześniejszych co miałam (brush egg). 




Silikonowa gąbka do podkładu [klik] - jest bardzo łatwa w utrzymaniu czystości, to nie ulega wątpliwości. Rozcieranie podkładu tym to porażka, zostają takie smugi na twarzy, że muszę i tak poprawiać gąbeczką beauty blender, ewentualnie palcami. Ja jestem niezadowolona z takiej formy makijażu. W zestawie otrzymujemy dwie gąbeczki silikonowe.



 Paletka [klik] - pigmentacja nawet dobra, ale trochę się cienie obsypują. Kolorystycznie jestem bardzo zadowolona. Do zestawu dołączone są dwa pędzelki. Jeden do cieni, a drugi do różu. 




Sukienka [klik] - niestety w nią nie weszłam, inaczej wejść weszłam, ale efekt mi się nie podobał. Moim zdaniem na zdjęciu w sklepie ładniej się prezentuje niż w rzeczywistości.


Bluza z kapturem [klik] - bluzę noszę i jestem zadowolona, jest wykonana raczej z cienkiego materiału, więc spokojnie pod spód można założyć podkoszulek. Bluza posiada kaptur, ja raczej za takimi bluzami nie przepadam, bo kapturów i czapek nie noszę. 


Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger