Rosegal, recenzja #12

Rosegal, recenzja #12


Dość dawno mnie nie było jeśli chodzi o chińskie zamówienia. Ciężko mi się było zabrać za te recenzje, a będę miała ich sporo. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję produktów ze sklepu Rosegal.

Biała bluzka z napisami [KLIK] - w sumie lubię ją nosić. Materiał to domieszek poliestru i mieszanka bawełny. Ciężko mi się rękawy podwija, to jedyny minus dla mnie. 



Portfel [KLIK] - pamiętam, że jak na początku mi przyszło zamówienie i otworzyłam paczkę i spojrzałam na ten portfel to myślałam, że to kosmetyczka ! Portfel jest duży, zawsze miałam mniejsze. Póki co nic mi się z nim nie dzieje, jest cudowny. Jedyny minus to taki, że ciężko mi się było przyzwyczaić to w jakiej formie są przechowywane karty. Zawsze miałam z jednej strony pionowo na boku, a tu są z dwóch stron poziomo. 




Koszulka z kotem [KLIK] - zawsze staram się zamawiać jakieś koszulki, u mnie ich nigdy za wiele. W dotyku jest bardzo przyjemna i choć napisane jest, że koszulka składa się z poliestru to nie bardzo wiem gdzie ten poliester występuje. Zdecydowanie króluje bawełna ! 


Szczoteczka mini do oczyszczania twarzy [KLIK] - ja już o tej szczoteczce pisałam, ponieważ już ją zamawiałam. Dla mnie cudowny produkt, jedyny minus to taki, że tego nie ładujemy. Jak straci swoją moc - wywalamy! Dlatego co jakiś czas jak mam kilka dolarów do wykorzystania to ją zamawiam. 

Zestaw kosmetyków do twarzy od Delia Cosmetics, recenzja.

Zestaw kosmetyków do twarzy od Delia Cosmetics, recenzja.


Delia Cosmetics nigdy mnie nie zawodzi. Teraz dostałam do przetestowania paczuszkę wypełnioną kosmetykami do twarzy - żel, mleczko, mgiełka, płyny dwufazowe. W paczce znalazłam aż 7 produktów, jesteście ciekawi jak się u mnie sprawdziły? Zapraszam do recenzji.



Płyn dwufazowy do demakijażu okolic oczu i ust - dwufazowych płynów używam od pewnego czasu, głównie do oczu kiedy mam wodoodporny tusz. Płyn z Delii łatwo się miesza i aplikuje na wacik. Nie pozostawia smug ani tłustej warstwy. Jest odpowiedni do każdego typu cery. Nie podrażnił mojej cery. 

Woda micelarna do twarzy i okolic oczu - ten produkt to u mnie podstawa w demakijażu. Woda micelarna jest bardzo delikatna dla wrażliwych okolic oczu. 

Dwa pierwsze produkty mają pojemność 200 ml, posiadają wygodne buteleczki zamykane na "klik".

Płyn dwufazowy do demakijażu - ten produkt jest mniejszy o 50 ml od swoich poprzedników, więc posiada 150 ml.  Również ten kosmetyk ma zamknięcie na "klik". Tak jak pierwszy kosmetyk jest też dwufazowy, więc nada się do zmywania wodoodpornego makijażu. 


Mleczko do demakijażu twarzy i okolic oczu - nie przepadam za mleczkami. Miałam kilka różnych firm, ale u mnie się po prostu nie sprawdzają. Mleczko od Delii posiada przyjemną i dość zwartą konsystencję . Dobrze zmywa makijaż, ale nie lubię używać mleczka, więc po zawsze muszę użyć płynu micelarnego. Mleczko nie podrażniło mojej skóry, jednak nie stał się moim ulubieńcem, więc mleczko oddałam. Kosmetyk posiada zamknięcie na "klik" o pojemności 200 ml.

Olejek hydrofilowy - z olejkami do twarzy miałam styczność kilka razy. Kilka miesięcy temu jeszcze codziennie używałam, a teraz miałam dość długą przerwę od nich, więc z wielką chęcią zabrałam się do testowania. Olejek nie podrażnia i nie ściąga skóry. 
Można go użyć na sucho, czyli na wacik albo z użyciem wody i wtedy tworzy się piana. 
Używając go systematycznie nawilża i pielęgnuje. 
Ten kosmetyk posiada wygodną pompkę i ma pojemność 150 ml. 


Mgiełka tonizująca - tego kosmetyku używam na samym końcu. Produkt posiada wygodny atomizer , który rozpyla mgiełkę. Chętnie sięgam po ten produkt nawet w ciągu dnia. Czasem stosowałam do nawilżania mocno zastygających maseczek. Pojemność produktu to 150 ml.

Żel do mycia twarzy i okolic oczu - żel posiada wygodną pompkę ułatwiającą wydobycie produktu. Pojemność to 200 ml. Żel jest cudowny, najlepiej się u mnie sprawdza wieczorem. Matuje cerę i usuwa nadmiar sebum. 

Znacie Dermo kosmetyki od Delii ? 
Miałyście okazję przetestować któryś z kosmetyków?
Bambino hobby, zestaw kreatywny do zrobienia bombek.

Bambino hobby, zestaw kreatywny do zrobienia bombek.

Święta tuż tuż, więc moim ulubionym zajęciem jest ozdabianie mieszkania. Odkąd mam córeczkę na nowo czuję magię świąt, ale nie tak bardzo jakbym chciała, za długo święta to był dla mnie tylko wolny czas od szkoły. Tym razem zdecydowałyśmy się na zestaw kreatywny - zrobienie bombek. Zestaw otrzymałam ze strony st-majewski.pl.


W zestawie otrzymujemy:

❅ plastelinę Bambino 24 kolory
❅ klej introligatorski Bambino 100 g
❅ pędzelek do kleju Bambino
❅ 3 kule styropianowe
❅ 3 zawieszki do kul
❅ cekiny kolorowe
❅ instrukcję wykonania bombek


Zestaw kreatywny bombki rozwijają wyobraźnię u dziecka, zdolności manualne i cierpliwość (choć mi jej brak, bo dmuchałam i chuchałam, aby szybko klej wysechł ;d ) . Taki zestaw może okazać się świetnym pomysłem na prezent i jest dobrym pomysłem na spędzenie czasu z dzieckiem. 

Mojej córce najbardziej spodobało się przyklejanie kolorowych cekinów w kształcie gwiazdek. Bombek jest trzy sztuki, więc można trochę poszaleć i użyć plasteliny, albo całą bombkę ozdobić cekinami. 

Do zestawu dołączony jest pędzel - wydaje mi się, że do kleju, ale to nie jest dobre rozwiązanie. Nie wiem też czy nie zrobiłam źle, bo otworzyłam całą tubkę kleju i maczałam pędzel w tym kleju. Lepszym rozwiązaniem byłoby, aby u góry można było odciąć i przez dziurkę wydostać tyle kleju ile potrzebujemy - może tak trzeba było zrobić - nie wiem, bo nigdy nie czytam instrukcji obsługi. Jeśli faktycznie pędzlem trzeba nabierać klej to to nie jest dobre rozwiązanie - i to jedyny minus tego zestawu. 


Dzieło mojej 3-latki. Myślę, że za rok również skusimy się na własnoręczne ozdoby. Oliwii się bardzo spodobało i spodobało jej się mieszanie plasteliny i klejenie. 

A Wy lubicie z dziećmi robić własnoręczne ozdoby?
Tym samym chciałam Wam życzyć zdrowych i spokojnych Świąt. 
Baza rozświetlająca od Ingrid, recenzja.

Baza rozświetlająca od Ingrid, recenzja.

W serwisie Instagram udało mi się wygrać w konkursie bazę rozświetlającą firmy Ingrid.
Nie powiem, że się bardzo ucieszyłam, ponieważ nie mam zbytnio kontaktu z tą firmą i w mojej kosmetyczce jest niewiele produktów Ingrid, więc tym bardziej byłam skłonna coś przetestować. 



Produkt mieści się w szklanej buteleczce o pojemności 30 ml zakończona wygodną pompką ułatwiającą wydobycie rozświetlającej bazy. Dodatkowym plusem jest przezroczysta buteleczka, która gwarantuje nam kontrolowanie zużycia produktu.

Kosmetyk przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Ma za zadanie przedłużyć trwałość makijażu, niwelować niedoskonałości i optycznie spłycać drobne zmarszczki. Dodatkowo posiada działanie nawilżające, dzięki obecności kwasu hialuronowego. 

Konsystencja jest bardzo aksamitna, nie jest toporna i nie przecieka przez palce. Lekko się rozprowadza po twarzy. Nie posiada zapachu, a to dla mnie ogromny plus, ponieważ posiadam zapachowe podkłady. 



Baza ma lekko różowy kolor z widocznymi drobinkami. Jednakże po rozsmarowaniu baza staje się przezroczysta i wtapia się w skórę. 

Miałam kilka baz pod makijaż, a tę bardzo polubiłam ze względu na wydajność i brak zapachu. Baza subtelnie rozświetla, dla osób, które nie lubią takiego efektu albo posiadają bardzo tłustą cerę - ten kosmetyk nie będzie dla Was. 

Sylveco: pomadka z peelingiem & oczyszczający peeling do twarzy od Biogo.pl

Sylveco: pomadka z peelingiem & oczyszczający peeling do twarzy od Biogo.pl

Każdy kto mnie czyta wie, że uwielbiam wszelakie maseczki i peelingi do twarzy. Właśnie tym razem robiąc zamówienie na stronie Biogo zdecydowałam się pomadkę z peelingiem i oczyszczający peeling do twarzy.



Peeling zamknięty jest w plastikowym słoiczku o pojemności 75 ml zakręcany aluminiowym wieczkiem. Polecam go osobom, które posiadają cerę mieszaną ze skłonnością do zaskórników i wyprysków. 

Kiedy otworzyłam górne wieczko moim oczom ukazała się gładka, lekko puszysta maź. Pomyślałam "co to ma być? to ma być peeling?". Od razu po pierwszej aplikacji moje myśli powędrowały na inny tor. Kto by się spodziewał, że ta maź to będzie taki zdzierak. Kiedy ochoczo zabrałam się za testowanie i zaczęłam nakładać peeling na twarz od razu dało się wyczuć mikroskopijne drobinki, a kiedy już cała twarz została pokryta ... przeraziłam się ! Oprócz tego, że mam cerę mieszaną to też wrażliwą, sporo produktów mnie uczula i bałam się tego co się stanie z moją twarzą po zmyciu peelingu. Mając peeling na twarzy drobinki "dawały o sobie znać" . 

Efekt był zaskakujący, ponieważ uczulenie ani zaczerwienienia nie dały o sobie znać, a cera była oczyszczona i gładka w dotyku. Osobiście polecałabym go używać raz w tygodniu, bo ta aksamitna konsystencja to tylko pozory.

Jeśli miałabym szukać wad to opakowanie. Niestety drobinki korundu szybko dostają się pod wieczko , przez co jest problem z zakręcaniem. 
Peeling po otwarciu należy zużyć w ciągu 6 miesięcy, nie jest aż tak wydajny, więc na pewno uda mi go się zużyć. Jestem bardzo mile zaskoczona i na pewno sięgnę po niego nie raz. Niestety zapach mi się nie spodobał, ale dla takiego efektu jestem w stanie to przeboleć. 



Zimą obowiązkowo u mnie pomadka. Mam nawyk do obgryzania skórek z ust, więc nawilżanie przede mnie wszystkim. Pomadka ma klasyczne opakowanie, dobrej jakości plastik. Sztyft wykręca się płynnie. 

I na tym kończą się plusy. Pomadka jest za miękka. Idzie zima, ja używam pomadki kilka razy dziennie, a w kontakcie z ustami zaczyna się topić. Spora ilość osadza się na bokach sztyftu i dzięki temu traci na wydajności. Jeśli mowa o efektach to dłuższy masaż ust sprawia, że usta są wygładzone. Niestety nie zauważyłam właściwości odżywczych. 

W moim odczuciu pomadka nie jest zła, jest dobra, ale brakuje jej efektu "WOW". Sam zamysł na taką pomadkę z peelingiem jest dobry, ale wykonanie zawiodło. Może gdyby drobinek byłoby więcej, a sam sztyft by się nie topił, byłby twardszy to inaczej bym oceniła. 

A Wy znacie produkty firmy Sylveco ? 
Testowaliście coś z w/w produktów ?
Regeneracyjne serum do ust od Regenerum, recenzja.

Regeneracyjne serum do ust od Regenerum, recenzja.

Uwielbiam wszelkie pomadki do ust. U mnie ich nigdy za wiele. Teraz na dworze jest zimno, mamy różne skoki temperatur, więc ochrona ust jest bardzo ważna. Ja mam dość dziwny nawyk obgryzania skórek z ust na dworze, a potem się dziwię, że usta mam popękane i brzydko wyglądają. Usta są bardzo delikatne, więc wymagają odpowiedniej troski i ochrony. 

Chcę Wam przedstawić produkt, który używam od kilku tygodni. Jest to regeneracyjne serum do ust firmy Regenerum


Pomadkę otrzymujemy w plastikowym opakowaniu o pojemności 5 ml. Lubię produkty w sztyfcie (pomadki), a nie w słoiczkach, bo zdecydowanie są bardziej higieniczne niż słoiczki, ale to kwestia upodobań.
Produkt na ustach rozprowadza się bardzo gładko pozostawiając ochronny filtr. Głęboko nawilża i przynajmniej u mnie łagodzi wszelkie podrażnienia. 


Doskonale radzi sobie z popękanymi ustami. Ulgę czuć już od pierwszej aplikacji. 
Szczerze przyznam, że wcześniej nie miałam okazji testować nic z tej firmy, więc tym bardziej się skusiłam, aby na własnej skórze się przekonać o co tyle hałasu. 

Plusem pomadki jest również to, że jest wydajna. Bardzo wydajna. Używam jej od kilku tygodni dzień w dzień po kilka razy dziennie, zwłaszcza jak chodzę z córką na dłuższe spacery. 

A Wy jakich pomadek używacie zimą?? 
Jaka jest Waszą ulubioną? 
Jak spędzić czas z dzieckiem? cz. I

Jak spędzić czas z dzieckiem? cz. I

Przez ostatnich kilka dni u mnie sypie śnieg i jakoś z córką nie mamy ochoty wychodzić na ten mróz, więc siedząc w domu sięgnęłam po zestaw 160 zabaw edukacyjnych od fiszki.pl, a serie dla dzieci możecie zakupić TU.


Grajki mamy przeznaczone w wieku 2-3 lata. Oczywiście możemy dostać jeszcze trzy różne zestawy wiekowe (3/4 latka, 4/5 latka, 5-6 latka) . My posiadamy wersję dla najmłodszych. 

Na przodzie karty znajdują się znane i lubiane zabawy, np.:
- znajdź pary, 
- znajdź różnicę,
- dopasuje kształty,
- rozwiąż labirynt itp.

Natomiast na tylnej karcie są różne zagadki i zadania, które rozwijają tematykę z awersu, zachęcają do wyrażania własnej opinii, stymulują myślenie i zachęcają dziecko do dialogu. 



Kartki są wykonane z grubszej tektury, a obrazki kolorowe, ciekawe i zachęca dziecko do zabawy. 
Sama chętnie oglądamy i rozwiązujemy z Oliwią zadania i zagadki. 
Całość jest w twardej, lakierowanej oprawie spięte w 40 stron.

Zdecydowanym plusem jest to, iż grajki nie są wielkich rozmiarów i zmieszczą się do torebki Mamy, aby w nudną podróż pociągiem zająć czymś dziecko czy zainteresować siedząc w poczekalni np. do lekarza. 


Warto dodać, że jeżeli zakupicie grajki to 20% zysku przekazywane są na PAJACYKA, czyli programu Polskiej Akcji Humanitarnej. 

Domyślam się, że w dzisiejszych czasach "wciska" się dziecku telefon czy tablet, aby mieć chwilę spokoju. Ja preferuje kreatywne zabawy i uwielbiam spędzać czas ze swoim dzieckiem, bo jeśli nie teraz to kiedy? ;) 
Czasem warto usiąść z dzieckiem, ponieważ też poprzez zabawę dziecko się uczy. 

A Wy jak spędzacie czas z dzieckiem / dziećmi ?? 
Nivea Hairmilk. Ekspresowa odżywka do włosów, recenzja.

Nivea Hairmilk. Ekspresowa odżywka do włosów, recenzja.

Ten produkt udało mi się zgarnąć ze strony wizaz.pl . Chętnie udzielam się na różnych portalach i biorą udział w konkursach i testowaniach. Udało mi się zgarnąć z Nivea odżywkę do włosów. U mnie nigdy dość takich produktów, bo cała moja rodzina ma kręcone włosy i odżywki w spreyu bez spłukiwania przydają się.



Opis produktu:

Hairmilk Ekspresowa odżywka regenerująca zaspokaja 7 potrzeb włosów o normalnej strukturze. Stworzona by ekspresowo i bez obciążania regenerować włosy. Pielęgnująca formuła specjalnie dopasowana jest do normalnej struktury włosów. Sprawia, że włosy ekspresowo stają się sprężyste i piękne.

Odżywka ma same zalety, nie obciąża włosów, po użyciu są miękkie i gładkie. Ta odżywka ma przepiękny zapach, nawet mój facet jest zadowolony z niej i chętnie po niego sięga. Atomizer działa bez zarzutu. Opakowanie jest niebieskie, plastikowe i o pojemności 200 ml. 



Odżywka bardzo pomaga w rozczesywaniu włosów. Niektórym może przeszkadzać zapach i to, że się szybko nie ulatnia. Spotkałam się z opiniami wśród znajomych, że zapach im koliduje z perfumami. Ja tam lubię jak mi włosy ładnie pachną, więc mi nie przeszkadza zapach. 
Sam produkt jest moim zdaniem bardzo wydajny. Odżywka regeneruje i nadaje włosom miękkości i gładkości. Myślę, że będę częściej sięgała po ten produkt. 


Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger