Regeneracyjne serum do ust od Regenerum, recenzja.

Uwielbiam wszelkie pomadki do ust. U mnie ich nigdy za wiele. Teraz na dworze jest zimno, mamy różne skoki temperatur, więc ochrona ust jest bardzo ważna. Ja mam dość dziwny nawyk obgryzania skórek z ust na dworze, a potem się dziwię, że usta mam popękane i brzydko wyglądają. Usta są bardzo delikatne, więc wymagają odpowiedniej troski i ochrony. 

Chcę Wam przedstawić produkt, który używam od kilku tygodni. Jest to regeneracyjne serum do ust firmy Regenerum


Pomadkę otrzymujemy w plastikowym opakowaniu o pojemności 5 ml. Lubię produkty w sztyfcie (pomadki), a nie w słoiczkach, bo zdecydowanie są bardziej higieniczne niż słoiczki, ale to kwestia upodobań.
Produkt na ustach rozprowadza się bardzo gładko pozostawiając ochronny filtr. Głęboko nawilża i przynajmniej u mnie łagodzi wszelkie podrażnienia. 


Doskonale radzi sobie z popękanymi ustami. Ulgę czuć już od pierwszej aplikacji. 
Szczerze przyznam, że wcześniej nie miałam okazji testować nic z tej firmy, więc tym bardziej się skusiłam, aby na własnej skórze się przekonać o co tyle hałasu. 

Plusem pomadki jest również to, że jest wydajna. Bardzo wydajna. Używam jej od kilku tygodni dzień w dzień po kilka razy dziennie, zwłaszcza jak chodzę z córką na dłuższe spacery. 

A Wy jakich pomadek używacie zimą?? 
Jaka jest Waszą ulubioną? 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger