Allerco. Balsam do ciała.

Od kilku lat zmagam się z suchą, przesuszoną i wrażliwą skórą. Muszę dobierać odpowiednie kosmetyki do pielęgnacji i trochę kosmetyków mnie też uczula. Postanowiłam bliżej przyjrzeć się produktom firmy Allerco, które są przeznaczone właśnie do takiej skóry.



Czy wiecie co to jest Molecule Regen7- nazwa którą widzicie na opakowaniu produktów allerco?
Jest to opatentowana naturalna substancja pochodzenia witaminowego odkryta przez polskich naukowców. To właśnie ta cząsteczka jest podstawowym składnikiem emolientów marki allerco®. Regen7 nie tylko chroni skórę, ale wspomaga procesy regeneracji, poprawia również jej wygląd i elastyczność.

Tego produktu używam dla siebie i dla swojej 3letniej córki . Balsam okazał się strzałem w 10! Nawilża i natłuszcza zmniejszając suchość skóry i wzmacniając jej  naturalną barierę ochronną. W jego składzie znajdziemy substancje aktywne takie jak: opatentowana molekuła Regen7, tlenek cynku, emolienty (stearynian izooktylu, węglan dikaprylowy). Dodatkowo witamina E i gliceryna podnoszą zdolność do utrzymywania wilgotności skóry. Efekt nawilżenia utrzymuje się bardzo długo, a po dłuższym stosowaniu skóra jest wyraźnie gładka, miękka i elastyczna.

Produkt dostajemy w kartonowym opakowaniu, po otwarciu widzimy poręczną butelkę o pojemności 250 ml z zamknięciem typu "klik" . Konsystencja jest typowa taka jak przy balsamach i bardzo dobrze rozprowadza się po skórze. W moim odczuciu balsam do ciała Allerco jest bardzo wydajny, po wchłonięciu się w skórę jest bezzapachowy. 


Jeśli chodzi o mnie to od początku zimy swędzą mnie łokcie, kolana i nogi. I właśnie w tych miejscach stosuję balsam Allerco. Staram się smarować 2-3 razy na dzień. Rano po treningu biorę szybki prysznic i nie obejdzie się bez balsamu, w dzień tylko zapominam - szczególnie jak mnie nie ma w domu, ale te minimum dwa razy na dzień musi być. 

Natomiast moje dziecko miejscami ma wysuszoną skórę i balsamu używam dla niej głównie na wieczór, po kąpieli. Przy codziennym stosowaniu zauważyłam poprawę, skóra jest gładka, miękka. Balsam do ciała na pewno zostanie u nas na dłużej i z pewnością nie skończy się na jednym opakowaniu. 



Produkt polecam wszystkim, którzy zmagają się z problemami skórnymi - przesuszenie, atopowe zapalenie skóry itp. Cena tego balsamu to około 20 zł, piszę około, bo co sklep to kilka zł różnicy . 

Znacie produkty Allerco ? 

22 komentarze:

  1. Nie mam takich problemów ,ale mimo wszystko bardzo fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. brzmi fantastycznie, ten balsam mógłby się sprawdzić u mnie, ostatnio moja skóra znów się buntuje i przesusza

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastic post!

    Kisses ...

    Dilek .

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam go i świetnie sprawdzał mi się na nogach - skóra po goleniu była podrażniona i sucha - używając balsamu było o wiele lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam niestety tego balsamu :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam tego kosmetyku. Może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty to zawsze wypatrzysz super produkty. Skąd Ty to bierzesz?:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietnie sprawdzi się dla atopowców lub na zimę, chaciaż sama nie lubię tak tłustej formuły

    OdpowiedzUsuń
  9. Używam róznych kosmetyków dla skóry z AZS czy suchej, ze względu na moją chorobę. A czy pomaga w łagodzeniu świądu?

    OdpowiedzUsuń
  10. Sucha skore mam na nogach, wiec chetnie przetestuje go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jak najbardziej mozna przetestować. u mnie nogi to tez problem i łokcie eh

      Usuń
  11. Dobrze wiedzieć- nie znałam wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  12. coś na moją atopową i alergiczną skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, polecam. też mam atopową niestety

      Usuń
  13. Nie znam tego produktu a Ty zawsze jakieś nowości wygrzebiesz.Wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to nowość nie jest, bo znałam wcześniej te kosmetyki, a byłam ich ciekawa ze względu na wrażliwą skórę.

      Usuń
  14. Na szczęście nie mam problemów ze skórą, ale jeśli kiedyś coś się przydarzy, to po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie chyba przeszkadzałby brak zapachu bo lubię te ładne i słodkie choć sam produkt wydaje się ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Markę pierwszy raz widzę na oczy - to jakaś apteczna?

    OdpowiedzUsuń
  17. hasło "emolient" mnie odstrasza, każdy oddaje bo coś mi w nim nie pasuje. podoba mi się natomiast, że ma w sobie coś co jest polskie, takie nasze i przystemplowane w instytucie patentowym.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger