Wyprostuj swoje włosy w domu z produktami Kerrin.

Od zawsze moim marzeniem było mieć proste włosy, znacie to? Ci co mają kręcone chcą proste, a ci co mają proste chcą kręcone. Choć spotkałam się z osobami, które są zadowolone ze swoich włosów. Ja nie jestem, wolałabym mieć proste - marzenie. I to marzenie się spełniło dzięki stronie Sweet Hair. Dostałam do przetestowania dwa produkty, dzięki którym moje włosy do trzech miesięcy będą proste. Zestaw nazywa się Kerrin i w skład zestawu wchodzą dwa produkty: szampon oczyszczający i keratyna. Bardzo mi zależało na tym, aby ktoś mi wykonał cały zabieg, bo oczywiście jednym z etapów było prostowanie włosów, a sama z tyłu raczej kiepsko bym sobie poradziła, tak więc koleżanka podjęła się tego zadania i teraz chcę Wam opisać swoje przemyślenia i etapy prostowania włosów po kolei . 




Keratyna Kerrin X to gwarancja całkowitego wyprostu oraz wygładzenia włosów. Dodatkowo włosy zostaną odbudowane i staną się aksamitnie miękkie. Kerrin X jest idealna do każdego rodzaju włosów, wliczając w to włosy farbowane i po zabiegach chemicznych. Procedura trwa zaledwie 70 minut, a efekt otrzymuje się około 4 miesięcy . 

Etapy prostowania + moje przemyślenia

1. Najpierw zaczęłam od umycia włosów szamponem oczyszczającym kerrin. Należy włosy umyć dwa razy, przy czym przy drugim myciu zostawiamy szampon na około 3-5 minut celem dokładniejszej penetracji. Powiem Wam, że szampon jest świetny. Tak pięknie pachnie, że aż żałuję, że przez ekran komputera/telefonu nie możecie go poczuć. Konsystencja jest leista, ale wystarczy niewielka ilość produktu, szampon się bardzo pieni, ale łatwo go spłukać. 

2. Zmywamy szampon i osuszamy włosy samym ręcznikiem, bez używania suszarki.


3. Włosy dzielimy na 3-4 pasma i nakładamy keratynę Kerrin. Tutaj keratyna zużyła mi się szybciej, ponieważ to zależy od długości włosa. Mi włosy niestety rosną bardzo szybko i sporo keratyny musiałam zużyć , ale spokojnie i szamponu i keratyny zostało mi na drugi raz. 

4. Nakładamy keratynę 1 cm od cebulki włosów aż po same końce pomagając sobie przy tym grzebieniem dla lepszego rozprowadzenia produktu. Trzeba się upewnić, że włosy są odpowiednio "nasączone" keratyną i trzeba nakładać je na mokre włosy. Jeśli włosy Wam podeschły to po zakończeniu  należy lekko je zwilżyć, np. sprayem. 
Keratyna jest o kolorze białym i jest bardzo gęsta, należy ją nakładać w rękawiczkach.


5. Jak już skończyliśmy nakładać produkt upominamy włosy w kok i zostawiamy na 15 minut. Dla lepszego efektu nakładamy na włosy czepek fryzjerski. 
Po keratynie włosy wydawały się "ciężkie" i tłuste . Koleżanka mi nakłada i na tym etapie włosy były nieciekawe. 

6. Po wyznaczonym czasie suszymy włosy suszarką nastawioną na średnią temperaturę i maksymalną prędkość nawiewu. Wyciągamy włosy na szczotkę upewniając się przy tym, że włosy są w 100% suche. I tutaj już widziałam zmianę we włosach. Oprócz tego, że cudownie pachniały, były miękkie to znikało uczucie "ciężkości" włosa. 

7. Nastawiamy prostownicę do 230 stopni (ja miałam prostownicę BaByliss) i każde pasmo włosów prasujemy 3 razy. 

Zalecane jest pierwsze umycie włosów 24h po zabiegu. Należy zastosować szampon bez SLS. Osoba wykonująca zabieg keratynowego prostowania włosów powinna stosować rękawiczki ochronne (tutaj akurat miałam je dołączone do zestawu). W przypadku kontaktu produktu ze skórą, należy natychmiast zmyć wodą. Jeżeli produkt dostanie się do oczy , należy myć oczy w zimnej wodzie przez 2-3 minuty. Produkt nie jest zalecany dla kobiet w ciąży oraz karmiących piersią oraz dzieci poniżej 16 roku życia . 

Jak już wyprostowałam włosy to tylko je dotykałam, były prościutkie, miękkie, gładkie i aksamitne. Zabieg robiłam na początku marca, jeszcze wtedy padał śnieg, były mrozy i było wilgotno na dworze. Jak prostowałam włosy samą prostownicą i w zimie wyszłam na dwór to od razu mi się włosy kręciły pod wpływem wilgotności, więc przestałam je prostować i ewentualnie jak mi się chciało robiłam to w okresie wiosennym i letnim. 

Jak pisałam wcześniej pierwsze mycie włosów do 24h po zabiegu. Bardzo się obawiałam tego, ponieważ myślałam, że włosy zaraz mi się skręcą i że to pic na wodę. Tak jak było w instrukcji użyłam szamponu bez SLS, od razu napisałam do producenta czy trzeba po umyciu użyć suszarki, dostałam odpowiedź, że nie. Niestety u mnie się to nie sprawdziło i miejscami włosy mi się pokręciły. Wyprostowałam je i efekt mi się utrzymuje, ale teraz po każdym umyciu włosów stosuje suszarkę i efekt prostych włosów utrzymuje mi się już miesiąc. 


Jak widzicie jest możliwe wyprostowanie włosów w domu z trwalszym efektem niż jeden dzień. Ja póki co jestem bardzo zadowolona chociaż ubolewam nad tym, że muszę używać suszarki dla podtrzymania efektu . Mimo wszystko warto i mieć spokój zwłaszcza teraz kiedy za oknem słońce i wiosenny wiatr. 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger