Bell - trio colour blush & perfect powder " | Let's talk about trend.



Kilka razy miałam okazję testować produkty firmy Bell. Tym razem zdecydowałam się na przetestowanie nowej linii "Let's talk about trend" , w której znalazłam dwa zestawy do modelowania policzków "trio colour blush" i pachnący, uniwersalny puder "perfect powder". 

Zacznę od dwóch produktów jakimi są zestawy do modelowania policzków, które mamy w dwóch odcieniach:

- Peach me up ! - 01
- Pink-a-licious - 02

Wersja pierwsza jest bardzo delikatna, cieplejsza, brzoskwiniowa. Róż posiada trzy kolory, które możemy nakładać razem (mieszając) albo osobno. Pigmentacja jest naprawdę bardzo dobra i trzeba wyćwiczyć nakładanie, aby nie wyglądać komicznie, wykończenie powiedziałabym, że jest satynowe. Róż ładnie odbija światło dzięki czemu ożywia cały makijaż. Oprócz wymieszania wszystkich kolorów jak pisałam wcześniej osobno tworzy zestaw składający się z dwóch różów wpadających w brzoskwiniowe tony i bronzera. Ja nie jestem fanką tego ostatniego, więc próbowałam mieszać kolory. 




Drugi wariant , czyli Pink-a-licious ma nieco ciemniejsze kolory od swojego poprzednika. Ten zestaw również składa się z dwóch odcieni różu i bronzera. Kosmetyk można nakładać warstwami albo osobno. Posiada w sobie drobinki dając na skórze efekt połysku. Dobrze się nakłada i rozciera.




Oba zestawy posiadają po 9g i kosztują 12,99zł. Opakowania są plastikowe, a wierzchnia część jest przezroczysta i możemy zobaczyć kolory jakie znajdują się w środku. Ogólnie cała ta nowa linia Bell "Let's talk about trends" zachwyciła mnie grafiką na kosmetykach. 

Uniwersalny puder do twarzy "perfect powder" to zdecydowanie mój ulubieniec , kolor jest uniwersalny i również ten kosmetyk ma 9g tak jak poprzednie produkty. Co mi się spodobało w tym pudrze? Bardzo ładnie matuje cerę, ma prześliczny zapach i nadaje naturalny wygląd. Bardzo łatwo go zaaplikować przy czym się nie obsypuje . Ma ładne, geometryczne tłoczenie. Jest dosyć gładki pod palcami.  Jego cena również wynosi 12,99 zł. Widziałam, że jeszcze jest korektor z tej serii bananowy, ale nigdzie go nie mogę znaleźć - szkoda.



Początkowo miałam mieszane uczucia do tego produktu, ponieważ pierwsze co zrobiłam to sprawdziłam na dłoni kolor i wydawał mi się bardzo mocny. Mam jasną cerę i bałam się, że u mnie się nie sprawdzi i będzie się odznaczał, ale nie... puder świetnie wtopił się w skórę zostawiając ją nienaganną i matową. Ten kosmetyk warto mieć w torebce. 


No i jak prezentuje się częściowo nowa linia kosmetyków z serii Bell.
Jak Wam się podoba? Cudowne opakowania, prawda? Mieliście okazję już coś przetestować?? 


Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger