Maść propolisowa | Gorvita

Jak Wam mija niedziela? U mnie jakoś leniwo, nic się nie chce, jestem zmęczona - to chyba wina pogody, bo pada i jest ponuro na dworze. Tak naprawdę poszłabym już spać, bo jutro do pracy, ale w dzień nie śpię, bo w nocy nie będę mogła spać, więc postanowiłam napisać recenzję maści propolisowej od Gorvita, którą miałam okazję testować.



aściwości propolisu znane są jako silnie antybakteryjne,dezynfekujące regenerujące naskórek. Łatwo przyswajalny kompleks witamin A, E, F przyspiesza proces jego odnowy, a naturalna alantoina i panthenol dodatkowo ją odżywia nawilża. Maść łagodzi uczucie dyskomfortu wywołane lekkimi poparzeniami, mikrouszkodzeniami naskórka, oraz po ukąszeniach owadów. Reguluje gospodarkę hydro-lipidową, przywraca skórze elastyczność i witalność. Polecana szczególnie do pielęgnacji skóry zanieczyszczonej, problematycznej o tendencjach do łojotoku. 


Opakowanie jest plastikowe, miękka tuba o pojemności 50 ml, wygodna w użyciu.  Dodatkowo maść jest chroniona przez dodatkowe sreberko, które należy ściągnąć, dzięki temu mamy pewność, że kosmetyk nie był wcześniej używany. Konsystencja jest gęsta i tłusta mimo tego kosmetyk bardzo dobrze się wchłania, ale niestety pozostawia żółte plamy, kolor miodowy, a zapach charakterystyczny dla propolisu. Doskonale sprawdza się po ukąszeniu owadów i oparzeniach (idealny dla mnie, bo ja jak się nie poparzę raz na 2/3 tygodnie to umrę :p ) . 


Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to do zakrętki, wolałabym opakowanie typu "klik", bo jestem za leniwa, aby odkręcać, a potem tłustymi łapami zakręcać. No i zapach jest dość nieprzyjemny, ale właściwości są świetne, więc z zapachem się przemęczę. Akurat ostatnio oparzyłam sobie rękę i od razu pomyślałam o maści propolisowej z Gorvita. Kiedy posmarowałam poczułam ulgę, a oparzenie ładnie się goiło. Oczywiście smarowałam kilka razy dziennie. 

Fajnie się spisał również przy trądziku, nie mam oczywiście jakiś wielkich zmian na twarzy, ale przed okresem niestety moja cera pozostawia wiele do życzenia i na krosty nakładam odrobinę maści. Na następny dzień nie znika, ale się zmniejsza i wygląda o wiele lepiej, więc polecam maść propolisową, ponieważ ma wiele ciekawych zastosowań. 

Składniki (INCI): Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE,Caprylic/Capric Trigliceride,Cetyl Alkohol, Cetyl Ricinoleate  Propolis, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, DMDM Hydantoin, Allantoin, Panthenol.

Używaliście kiedykolwiek maści propolisowej ??

5 komentarzy:

  1. Nie miałam chyba jeszcze żadnego kosmetyku z propolisem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie pierwszy raz od 2 miesięcy w końcu pada więc wszyscy się cieszą, deszcz jest potrzebny. nigdy nie miałam takiego witaminowego, propolisowego kremu . dobrze, że pozytywnie wpływa na Twoją cerę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię tę maść, jest bardzo uniwersalna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że maść ta u ciebie się spisuje :) Może kiedyś sama zacznę ją testować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger