November 9 | Colleen Hoover.

Pamiętam jak zaczęła się moja przygoda z książkami Colleen Hoover. Wypożyczyłam z biblioteki jedną i dosłownie połknęłam ją w jeden dzień. Za cel wzięłam sobie przeczytanie wszystkich książek tej autorki. Do książki November 9 podchodziłam ze dwa razy. Naprawdę na początku ciężko mi się czytało, nie wiedziałam o czym czytam i odłożyłam ją na półkę. Nie poddałam się i po dwóch tygodniach sięgnęłam po raz drugi i ... nie mogłam się oderwać. 

TYTUŁ: November 9
AUTOR: Colleen Hoover
TŁUMACZENIE: Piotr Grzegorzewski
WYDAWNICTWO: Otwarte
GATUNEK: New adult


9 listopada to dla głównej bohaterki szczególna data. Dwa lata wcześniej w wyniku pożaru Fallon o mało nie straciła życia, a po tym zdarzeniu zostały jej blizny. W rocznicę tego wydarzenia dziewczyna spotyka się z ojcem chcąc się z nim pożegnać przed wyjazdem do Nowego Jorku, aby móc spełniać marzenia. Marzeniem Fallon było i jest granie na Broadwayu, ale ojciec w nieprzyjemny sposób sugeruje, żeby nie jechała, bo i tak nic z tego nie wyjdzie. Czytając te momenty aż chciało się do niego podejść i strzelić w pysk ! Zwłaszcza, że to jeszcze ojciec...zwracał się w taki sposób do własnej córki i wtedy wkracza on - Ben, który przyszedł jej z pomocą. Udając przed ojcem Fallon, że są razem zawzięcie broni jej marzenia. Główna bohaterka postanawia spędzić z Benem cały dzień, a na koniec dnia wpadli na pomysł aby spotykać się przez 5 najbliższych lat tylko 9 listopada, aby spędzić razem jeden dzień. W tym czasie każde żyje swoim życiem, mogą się spotykać z kim chcą i przy okazji razem tworzą listę zadań do zrobienia w przeciągu roku - Ben ma napisać historię inspirowaną ich spotkaniem, a Fallon ma chodzić na przesłuchania i spotykać się z innymi mężczyznami.

Jej łzy i moja dusza prowadzą równoległe życia.
Bieg, ból, płomień.
Jeszcze raz.
Jej łzy i moja dusza prowadzą równoległe życia.

Przez ten cały rok oboje nie mogli się ze sobą kontaktować, nie wymienili się numerem telefonu, mejlem ani mediami społecznościowymi. Wybrali miejsce, w którym mają się spotkać. Narracja została poprowadzona z punktu widzenia obu bohaterów i dopiero kiedy spotykają się 9 listopada dopiero dowiadujemy się jaką ścieżką podążyli bohaterowie. Czytając ciągle się zastanawiałam jak potoczą się ich losy i co zmieniło się od ostatniego spotkania. Książka ma jeden kulminacyjny punkt , który zgadłam po trzech rozdziałach, ale to kwestia czytania sporo książek i oglądaniu kryminałów. Nie mniej jednak lektura wciąga i bardzo bym się ucieszyła gdyby książka została zekranizowana (jak każda książka Hoover, chociaż jest serial Confess, może mieliście okazję oglądać?) . 

To kolejna świetna książka Colleen, miałam okazję przeczytać prawie wszystkie i naprawdę - autorka serwuje nam taki rollercoaster emocji, że czytacie i nie możecie się oderwać, bo chcecie wiedzieć co jest dalej. November 9 zaserwuje Wam mieszankę wybuchową - śmiech, złość i szloch. 

To książka, którą warto przeczytać. Oboje noszą blizny przeszłości, jedne można dostrzec a inne nie. Cudowna książka, która "porwie" Was od pierwszych stron. 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger