Pomadka do ust Lavera | Helfy

U mnie pomadek do ust nigdy dość, szczególnie zimą mam ich sporo i chowam pomadki wszędzie gdzie się da, aby mi nie zabrakło. Mam w torebce, przy łóżku, przy biurku, w łazience, w kurtce itp . Ja jestem dość zapominalska i jakbym miała pamiętać, aby zabrać ze sobą to kiepsko to widzę :D . 
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją pomadki do ust Lavera, którą nabyłam w sklepie internetowym Helfy



Od razu napiszę , że nie wiem gdzie ten kosmetyk jest dostępny stacjonarnie, bo rzadko chodzę po drogeriach i się nie orientuje .Jestem raczej fanką kupowania przez internet, bo nie znoszę chodzić na zakupy i to dla mnie strata czasu. Jak przeglądałam ofertę sklepu Helfy natknęłam się właśnie na tę pomadkę i wiedziałam, że muszę ją przetestować. Produkt jest zamknięty w solidnym i twardym plastikowym opakowaniu, które nie pęka (kilka razy spadło mi na podłogę), a  napisy na opakowaniu nie ścierają się podczas częstego użytkowania czy noszenia w torebce. 
Dzięki zawartości olejku z jojoba i migdałowego balsam działa kojąco na podrażnioną skórę ust i chroni wrażliwą skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.


Sztyft jego koloru miodowo żółtego i sztyft jest twardy przez co się nie łamie. Miałam już taką sytuację przy jednej pomadce - używając jej i smarując często sztyft stawał się miękki i w efekcie mi się złamał , tutaj tego nie ma. Zapach jest delikatny , nie drażniący. Pomadka ładnie nawilża usta przy czym je regeneruje. Ja testuje kosmetyk już dość długi czas i nawet zniknęły mi skórki, które obgryzałam, usta są miękkie i zregenerowane. Dodatkowo warto zainwestować w peeling do ust (ja mam z Evree) to dodatkowa kuracja dla naszych ust. Ja peeling robię raz na dwa tygodnie, a potem tylko pomadka i efekt jest naprawdę zadowalający.

Ja jestem bardzo ciekawa innych produktów, bo widzę, że mają ich dość sporo ! 
Pomadkę możecie kupić TU
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger