Bajecznie bogaci Azjaci | Kevin Kwan

Od razu kiedy przeczytałam opis tej książki wiedziałam, że muszę ją przeczytać zwłaszcza, że wiedziałam o tym, że film wchodzi do kin na podstawie tej książki. Obowiązkowo najpierw książka , potem film. Zastanawialiście się kiedyś co byście zrobili z milionem złotych ? No a z dwoma, trzema czy jeszcze więcej ? Kevin Kwan porywa nam dosłownie do świata bajecznie bogatego Singapuru, naprawdę musiałam się skupić na tym co czytam, a moja wyobraźnia sięgnęła tak daleko. Nawet nie chcę wiedzieć jak to wszystko zostanie przedstawione na filmie - no dobra, chcę i czekam na film !



TYTUŁ: Bajecznie bogaci Azjaci
AUTOR: Kevin Kwan
TŁUMACZENIE: Anna Gralak
WYDAWNICTWO: ZNAK
GATUNEK: Romans

OCENA: 8/10

O autorze:

Kevin Kwan urodził się w Singapurze, a w wieku 11 lat przeniósł się wraz z rodziną do Ameryki. Tam ukończył University of Houston, później studiował także fotografię w Parsons School of Design w Nowym Jorku. W 2000 roku założył własne studio kreatywne, które obsługiwało wielu prominentnych klientów, w tym np. amerykański dziennik The New York Times. Kevin Kwan „Bajecznie bogatych Azjatów” opublikował w 2013 roku – książka szybko stała się bestsellerem i została przetłumaczona na kilkanaście języków. Przy jej tworzeniu Kevin Kwan inspirował się własnym dzieciństwem w Singapurze. Napisał też kolejne części „Bajecznie bogatych Azjatów”, jednak nie zostały one jeszcze przetłumaczone na język polski. Ich angielskie nazwy to: „China Rich Girlfriend” (tom 2) oraz „Rich People Problems” (tom 3).


Luksusowy prywatny odrzutowiec z ajurwedyjskim studio jogi i spa na pokładzie, studwudziestometrowy jacht wyposażony w salę balową, salon karaoke, kasyno, bar sushi, dwa baseny i kręgielnię, pełne przepychu posiadłości z ogrodami wielkości całej dzielnicy, ubrania wartości kilku mieszkań w Paryżu… Majątek Carringtonów? Nie, to drobiazgi należące do pewnego starego azjatyckiego rodu, którego bajkowe życie przypomina „Dynastię” na sterydach: wszystko jest tu większe, wspanialsze, droższe i egzotycznie piękne. Czy w takiej scenerii i w otoczeniu takich ludzi może odnaleźć się ktoś spoza elity? To pytanie musiała zadać sobie Rachel Chu, która nieopatrznie zgodziła się na wyjazd ze swoim chłopakiem Nickiem do jego rodzinnego Singapuru. Nie spodziewała się, że trafi do gniazda bajecznie bogatych os, które tylko czyhają na jej pomyłkę i marzą o usidleniu Nicka.
 W powieści „Bajecznie bogaci Azjaci” Kevin Kwan zabiera czytelnika do świata starych, zamożnych azjatyckich rodów stanowiących bardzo hermetyczne środowisko, w którym pieniądze nie tylko są miarą statusu i miejsca w hierarchii, ale również obligują do określonego stylu życia i zachowań.

Rachel Chu nigdy nie była w Singapurze, ale nadarzyła się świetna okazja. Nicholas Young zabiera Rachel na ślub swojego najlepszego przyjaciela Collina, który zamierza poślubić Aramintę - supermodelke. 
Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie to, że po dwóch latach związku Rachel Chu odkrywa, że jej chłopak to jeden z najbogatszych dziedziców na świecie. 
Rodzina Nicka nie akceptuje jego wybranki, matka wynajmuje detektywa by wytropił kim jest Rachel Chu. Zabawną omyłką jest informacja, że Rachel pochodzi z rodziny zamożnych przedsiębiorców. Tymczasem wychodzi na jaw, że jest tylko córką agentki nieruchomości, a nazwisko to zwykły zbieg okoliczności. Nie obchodzi ich to, że Rachel obroniła doktorat i sama pracuje na swoje osiągnięcia. 
Wyobraźcie sobie wściekłość "teściowej" dodając wszelkie intrygi Azjatek, które czyhają na posag Nicka i za wszelką cenę chcą pozbyć się Rachel.
Prócz głównego wątku poznamy też inne niemniej zawiłe historie. Najbardziej spodobał mi się wątek Astrid, kuzynki Nicka, która ma szczęśliwą rodzinę i jest boginią w świecie mody, stawia przede wszystkim na indywidualizm. 


Książka podzielona została na trzy części i prolog. Każdy z rozdziałów przypisany jest danej osobie (osobom) lub miejscu. Wszystko mamy przejrzyste i zaplanowane. Fabuła powoli się rozwija, nabiera rumieńców, a tajemnice wychodzą na jaw. Czyta się szybko i lekko. Autor doskonale obrazuje czytelnikowi postacie i ich myśli, ale również miejsca, w których się obecnie znajdujemy. Dodatkowym atutem jest drzewo genealogiczne klanów występujących w książce. Znajdziecie też różne zwroty, które są tłumaczone, a także przypisy, które pomogą nam jeszcze lepiej zrozumieć o co chodzi.


Kiedy zakończyłam czytanie miałam wrażenie, że jest niedokończona. Znalazłam informację, że są jeszcze dwa domy, ale nie zostały przetłumaczone (wspominałam o tym w wątku "o autorze"). Mam nadzieję, że kiedyś zostaną wydane i poznamy dalsze losy Rachel i Nicka, a także jego zwariowanej rodzinie. 
W tym pierwszym tomie spodziewałam się więcej intryg ze strony matki Nicka, ale może jest to opisane bardziej w dwóch kolejnych tomach? Tego nie wiem. Książkę czyta się przyjemnie i polecam na nudny wieczór. 



Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger