MURIER SKIN REPAIR M-SRC

Murier Paris to francuski producent najwyższej jakości kosmetyków kobiecych do każdego rodzaju skóry. Są one opracowane na bazie komórek macierzystych i składników aktywnych, takich jak kwas hialuronowy, czy kolagen. Komórki te są samoodnawialne więc mogą skutecznie zastępować zniszczone tkanki ciała i tym samym przyczyniają się do szybkiej regeneracji skóry. 



Od jakiegoś czasu testuję produkt firmy Murier, a jest nim Skin Repair M-SRc - bardzo ważnym aspektem w codziennej pielęgnacji jest odpowiedni poziom nawilżenia skóry. 

Produkt posiada żelowo-wodnistą formę, która jest bezbarwna przeźroczysta, ale przy aplikacji należy uważać, bo jak naciśniemy na tubkę to się wylewa. Ja delikatnie wyciskam na rękę i aplikuję na twarz.  Preparat ma bardzo lekką konsystencję, dzięki temu szybko wnika w skórę. Po zastosowaniu na skórze zostaje delikatna sylikonowa powłoka która po kilku minutach wnika w skórę i staje się niewyczuwalna. Kosmetyk błyskawicznie, optycznie wygładza skórę.

Nie posiada on zapachu. Pozostawia jedynie wrażenie minimalnego rozświetlenia, oraz aksamitną gładkość.Obecna w nim mieszanka składników: oleju z nasion słonecznika,makadamii, z kiełków pszenicy, oliwy z oliwek, oraz oleju sezamowego jest źródłem niezbędnych kwasów tłuszczowych: Omega 6, 7, 9, witamin E, A, B, które wspomagają odbudowę warstwy lipidowej w skórze. Dzięki nim odzyskuje ona dawną świetność i odpowiedni poziom nawilżenia.

Moja cera jest pięknie wygładzona oraz nawodniona. Poziom nawilżenia mojej skóry nareszcie jest prawidłowy a dzięki temu moja twarz wygląda świeżo i promiennie. Kosmetyk umieszczony jest w białym tekturowym pudełku, które bardzo dobrze chroni przed uszkodzeniem podczas transportu. Opakowanie to mięka plastikowa tuba o pojemności 40 ml. Do aplikacji służy podłużny dozownik z niewielką dziurką za pomocą której możemy precyzyjnie aplikować odpowiednią ilość preparatu do użyci. Tubka jest bardzo miękka co znacznie ułatwia nam aplikacje.




Prezentowany kosmetyk bardzo dobrze sprawdza się jako baza pod makijaż. Ważne jednak, aby nie przesadzić z jego ilością, gdyż użyty w nadmiarze zaczyna się rollować. Najlepiej wklepać niewielką kroplę w skórę (jest wydajny!) i następnie wykonać make up. Dzięki niemu naskórek się nie łuszczy. Z czasem ten problem całkowicie zanika. Skóra wygląda piękniej i zdrowiej, oraz nie jest w żaden sposób przeciążana. 


Stosując regularnie produkt Skin Repair pozbyłam się problemu miejscowego przesuszenia skóry, oraz uczucia ściągnięcia tuż po umyciu twarzy. Cena tego kosmetyku wynosi 149 zł (KLIK), moim zdaniem to nie jest wygórowana cena , zwłaszcza , że kosmetyk jest bardzo wydajny i starcza nam na długi czas. Mam nadzieję, że z czasem uda mi się przetestować coś jeszcze, bo marka całkowicie mnie zauroczyła i na jednym testowaniu się nie skończy. 



Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger