Bingospa. Krem na cellulit i rozstępy.

Rozstępy mam po ciąży i mimo, że dbałam o skórę  to wyszły mi w ostatnich tygodniach ciąży. Jednak teraz kiedy na nowo mogę ćwiczyć, a mam co zrzucić zaczęłam dbać o kondycję mojego ciała. Oprócz kremu zaczęłam wspomagać się bańką chińską i masażerem, który dodatkowo wchłania właściwości kremu. Zapraszam Was na recenzję kremu od Bingospa.


Krem na cellulit i rozstępy BingoSpa o delikatnej, lekkiej konsystencji doskonale się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. Bogaty kompleks aktywnych składników zawierający L-karnitynę, kofeinę, imbir i rozpuszczalny kolagen usprawnia mikrokrążenie oraz funkcjonowanie tkanki łącznej, zwiększa odporność skóry na rozciąganie, poprawia jej gładkość, jędrność i elastyczność.

L-karnityna stymulując przepływ limfy ułatwia spalanie nadmiaru tłuszczu i usuwanie produktów ubocznych przemiany materii. Kofeina usuwa z tkanek nadmiar tłuszczów, wyszczupla i ujędrnia ciało. Wyraźnie zmniejsza cellulit i zbędną wodę podskórną. Ekstrakt z imbiru poprawia mikro krążenie i przyspiesza metabolizm komórkowy. 


Krem zamknięty jest w plastikowej butli o pojemności 500 ml. Dzięki przezroczystemu opakowaniu można kontrolować zużycie produktu. Wielkim plusem jest niezacinającą się, higieniczna pompka, która ułatwia dozowanie kremu.


Zgodnie z obietnicami producenta, krem ma lekką, przyjemną  w aplikacji konsystencję o białym zabarwieniu. Nie spływa, nie przelewa się między palcami. Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej, lepkiej warstewki na ciele, dlatego będzie świetnym smarowidłem w letnie, upalne dni. A zapach? Urzekł mnie totalnie i mogę go wąchać i wąchać. Czuję w nim nutkę imbiru oraz cytrusów. Szkoda, że po aplikacji zapach szybko się ulatnia.

Zdrowie odżywianie, ruch + dieta dają naprawdę bardzo fajne efekty. Z kremu jestem póki co zadowolona i myślę, że na jednym opakowaniu się nie skończy.


Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger