Karminowe serce | Dorota Gąsiorowska

Szczerze Wam napiszę, że nie miałam wcześniej styczności z twórczością Doroty Gąsiorowskiej, a to tylko dlatego, że nie przepadam za literaturą polską. Jednak od nie dawna zaczęłam czytać książki polskich autorów i dlatego postanowiłam się skusić przedpremierowo na przeczytanie karminowe serce. Premiera miała miejsce 03/10/2018, więc jest już dawno po premierze, jednakże książka dotarła do mnie przed premierą a całą książkę przeczytałam w jeden dzień - właśnie w dniu premiery.



TYTUŁ: Karminowe serce 
AUTOR: Dorota Gąsiorowska 
WYDAWNICTWO: Między słowami / Znak
GATUNEK: obyczajowa

OCENA: 9/10

Jak już wiecie książka miała nie dawno swoją premierę i bardzo cieszę się, że trafiła w moje ręce. Główną bohaterką jest Laura Adamowicz, która decyduje się na przeprowadzkę z Warszawy do oddalonej o 4h wioski o nazwie Bukowa Góra. Już w pierwszym dniu kiedy się wprowadza poznaje 9-letniego Michałka i z jego pomocą Laura trafia do urokliwej cukierenki, której właścicielka od lat ręcznie wyrabia pachnące łakocie, nikt nie jest w stanie się oprzeć magii tego miejsca.


"Czasami, kiedy wszystkie drogi prowadzą donikąd, ucieczka wydaje się jedynym rozwiązaniem. Brakuje słów żeby wytłumaczyć to, co było. Brakuje wiary, że jeszcze teraz, tutaj uda się odnaleźć choć fragment zagubionej niegdyś beztroski. Smuga szarego pyłu ciągnie się za człowiekiem, przesłaniając okruchy nadziei, które mogłyby stać się drogowskazem. Kiedy więc nie ma już ani drogi powrotu, ani dna, od którego dałoby się odbić, często nie pozostaje nic innego, jak tylko skoczyć w najgłębszą toń mrocznego jeziora, by poznać jego nieodgadnione tajemnice".

Oprócz głównej bohaterki Laury - poznajemy również inne osoby i ich problemy. Sama Laura chętnie wszystkim pomaga, ale też nie dzieli się od początku swoimi problemami mimo, że (prawie) wszyscy są serdeczni dla niej. 


Już dawno nie czytałam tak pięknej opowieści i wiecie co ? Książkę przeczytałam w jeden dzień, tak mnie wciągnęła głównie ze względu na to, że chciałam się dowiedzieć co takiego spotkało bohaterkę, przed czym ucieka i czego się boi. Oprócz tego dostajemy barwne fragmenty, czytając książkę oczami wyobraźni widziałam dom Laury, jezioro i sad. Autorka książki ma jeszcze kilka innych powieści. Myślę, że spokojnie pewnego dnia sięgnę po coś innego i sprawdzę czy jest tak samo dobre jak karminowe serce. 


"...każdy nowy dzień daje szansę na zmiany..."

Bez wątpienia to urokliwa powieść. Słodka jak cukierek, sympatyczna dokładnie tak jak główna bohaterka, utrzymana w klimacie typowej prozy obyczajowej. Jednak już od pierwszych stron ujmuje czytelnika szczerością, zabiera go do miejsca, w którym wydaje się, że wszystko jest możliwe i pozytywnie nastawia na przyszłość. Nagle nie ma znaczenia, że Laura ma za sobą trudną przeszłość, że wiele lat temu ktoś złamał jej serce i do dziś nie zdołała go odbudować. Nie w obliczu malowniczych miejsc i nowych wydarzeń, które w pełni zaangażują główną bohaterkę i samego czytelnika.

"Karminowe serce" to książka, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. I przekonała do twórczości autorki, skłaniając do sięgnięcia po wcześniejsze jej powieści. Bogata w emocje, wiarygodna i ciepła jest idealnym wyborem na leniwe popołudnie czy wieczór po ciężkim dniu. 

Zakończenia trochę się spodziewałam i żałuję, że w takim momencie książka została zakończona. Chętnie bym widziała kontynuacje karminowe serce, chociaż nie wiem czy byłby sens, ale jakby autorka wpadła na jakąś fajną historię związaną z dalszymi losami Laury to na pewno bym sięgnęła. 
Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger