Dzbanek filtrujący | AQUAPHOR

Jakiś czas temu pokusiłam się o przetestowanie dzbanka filtrującego firmy Aquaphor. Jestem wielką fanką picia wody i nie rozumiem osób , które mogą cały czas pić słodzone napoje. Ok, zdarza mi się napić czegoś gazowanego czy soczku z kartoniku - nie wolno popadać ze skrajności w skrajność. Niestety nie rozumiem rodziców, którzy wlewają hektolitry gazowanych i słodzonych napoi swoim dzieciom w wieku od 2-5 lat , a widziałam różne sytuacje. Potem płacz i zgrzyt, bo dziecko nie chce wody pić, bo ma dziury w zębie, ale znajdą się też tacy , który mówią, że to wina genów.


Od małego warto dzieci uczyć pić wody, moja lubi i nie narzeka. Wracając do tematu dzbanka filtrującego stwierdziłam, że z czasem mi się to opłaci, ponieważ taniej wyjdzie niż butelki, które potem muszę sortować, wywalać. Oczywiście butelkowaną wodę też pijam, mam na strychu cały zapas, ale idealnie się nadają jak gdzieś wyjeżdżamy, jak idę na siłownię i takie tam, czyli ogólnie jak jestem poza domem. Mam swoją sprawdzoną firmę, o której napiszę już niebawem.


O firmie:

Aquaphor powstał w 1992 roku po to, aby tworzyć, rozwijać i produkować filtry do wody. Firma przekształciła się w międzynarodową korporację z zakładami produkcyjnymi i centrami badawczymi w Estonii, Niemczech, Rosji, Stanach Zjednoczonych i innych krajach.
Jesteśmy badaczami i codziennie tworzymy oraz wdrażamy w życie coraz bardziej efektywne rozwiązania w zakresie oczyszczania wody.
Chcemy zapewnić bezpieczny dostęp do idealnie czystej wody dla każdego. Już ponad 48 krajów świata korzysta z produktów AQUAPHOR.


Pomimo tego, że w moim rejonie woda w kranie nie jest twarda jakoś mam opory, aby pić kranówę. Biorąc pod uwagę ile wody jestem w stanie wypić i moje dziecko też pije to stwierdziłam, że taki gadżet w postaci dzbanka filtrującego bardzo nam się w domu przyda. W paczce oprócz dzbanka znalazłam dwa filtry. Moja Babcia od dłuższego czasu mi wspominała, abym się zaopatrzyła w taki dzbanek, ponieważ jeżeli gotujecie wodę na herbatę w czajniku z przefiltrowanej wody, wtedy nie powstaje kamień w czajniku . 

Kiedy weszłam na stronę producenta byłam zdziwiona, że jest taki duży wybór. Ja zdecydowałam się na dzbanek z serii Provance w kolorze czarnym. Wszystkie górne elementy są z solidnego plastiku - uwierzcie, sprawdziłam. Bałam się połączyć elementy, aby niczego nie połamać, a właśnie trzeba było docisnąć mocniej, aby górne wieczko trzasnęło z dzbankiem. Dla mnie rewelacja. Dzbanek, który posiadam ma 4,2 litra pojemności i dla mnie jest idealnie. Przefiltrowaną wodę używam do picia i tak jak wcześniej pisałam przelewam do czajnika kiedy chcę zrobić sobie herbatę.



Przed użyciem dzbanka należy przede wszystkim złożyć dzbanek (o czym pisałam wcześniej) i co jest bardzo ważne filtr należy włożyć na 10 minut do wody, następnie umieścić w dzbanku w wyznaczonym miejscu. Kiedy filtr jest już umiejscowiony w dzbanku należy nalać wodę do dzbanka, wylać, powtórzyć czynność i za trzecim razem woda jest już gotowa do spożycia. Na wieczku u góry ustawiamy wskaźnik zużycia filtra. Cała procedura jest szybka, łatwa i czytelna (oczywiście dzbanek posiada instrukcję obsługi, ja wszystko wyczytałam na obrazkach dołączonych na opakowaniu). 

Sam dzbanek prezentuje się bardzo elegancko. Myślę, że w nie jednej kuchni pięknie będzie wyglądał i oczywiście dobrze służył. Wkład należy wymieniać co dwa miesiące, więc przy dwóch filtrach mam spokój na cztery miesiące. Jeżeli bym chciała dokupić filtr koszt takiego filtru wynosi do 25 zł. Wszystko zależy od tego czy jest promocja na nie czy nie i do typu filtru, ale jest różnica kilku złotych. AQUAPHOR Provance to najnowszy i największy model dzbanka z firmowym wkładem filtrującym B100-5/B100-6



Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger