Kołysanka | Bartłomiej Piotrowski

Przyszedł czas na recenzję polskiego autora Bartłomieja Piotrowskiego, która wywarła na mnie dość duże wrażenie no i oczywiście temat dość ciężki, bo chodzi o dzieci. Odkąd sama jestem mamą mam nieco inną wrażliwość, ponieważ moje myśli skłaniają się ku mojemu dziecku - jakby ktoś skrzywdził moje dziecko co bym zrobiła, jakby ktoś zgwałcił moje dziecko, porwał moje dziecko itp. Tutaj tematem książki są zabójstwa dzieci, które zostają porywane. Książkę przeczytałam bardzo szybko, bo oczywiście się chciałam dowiedzieć kto i dlaczego. Zapraszam na recenzję książki kołysanka


TYTUŁ: Kołysanka
AUTOR: Bartłomiej Piotrowski
WYDAWNICTWO: Editio 
GATUNEK: Thriller

OCENA: 8/10

Kolejne miesiące śledztwa, następne ciała uprowadzonych dzieci, bezsilność gliwickiej policji. Tym razem Pan Kołyska nie mógł wybrać gorzej. Krewna porwanej dziewczynki, z wojskowym doświadczeniem, nie popuści, dopóki go nie znajdzie. Oficjalne dochodzenie nie jest tu jednak motywem przewodnim. Autor popuszcza mocno cugle swojej wyobraźni i schwytaniem mordercy obarcza Gaję – ciotkę dziewczynki. Jako kompana w realizacji dość makabrycznego planu podsuwa jej hardego Oskara Krula. Wojskowe doświadczenie obojga wprowadza ich amatorskie śledztwo na drogę, na której nie obowiązują żadne hamulce moralne i … fizyczne. Przemoc w ich wykonaniu potrafi być naprawdę okrutna. 

„Podszedł do huśtawki. Rozwinął koc i delikatnie wyjął z niego zwłoki Janka. Usadowił je na siedzisku. Wyjął z kurtki elastyczną linkę z haczykami. Owinął ciało w pasie, zaczepiając haczyki o oparcie huśtawki. Następnie ją rozbujał. Przód, tył, przód, tył…"

Akcja tu się bardzo szybko rozkręca, bywa brutalnie, ostro, czasem wręcz obrzydliwie, działania głównych bohaterów mnie zaskakiwały momentami, bo nie AŻ tego się po nich spodziewałam (ale powiedzieć tu więcej nie mogę). Sceny seksu wplecione są z sensem, podobało mi się, że jest miejsce również na homoseksualną parę, bo dlaczego nie? Mnie to nie przeszkadza. Każdy ma prawo kochać. Mniej więcej w połowie książki troszkę opadło napięcie, bo pewne rzeczy jakby dotarły do ostatecznych etapów. Myślałam, że tu coś nie wyszło może, ale nie… Okazało się, że tu nic nie było takie, jakim się wydawało wcześniej. Finał jest naprawdę mocno zaskakujący, co mi się bardzo podobało, bo to taki obrót sytuacji, który kompletnie rozwiał wszelkie moje wcześniejsze domysły. Ciekawy pomysł na fabułę miał autor, naprawdę.

Książka zyskała na wartości w dużej mierze za sprawą bohaterów. Byli wojskowi- Gaja i Oscar, to duet, jaki w przypadku powieści kryminalnej sprawdził się znakomicie. Pełnokrwiści, zdeterminowani, konsekwentni, doświadczeni i sprytni- ten wachlarz zalet łatwo byłoby uzupełnić kolejnymi przymiotnikami, choć z przyjemnością dodam, że powinniście przekonać się o tym sami. Ich metody prowadzenia śledztwa mocno mnie zaskoczyły, ale również bardzo przypadły do gustu. Niebanalne rozwiązania, wewnętrzna siła wynikająca z trudnych przeżyć, wojskowe doświadczenia.

Kim jest tajemniczy Pan Kołysanka, który morduje dzieci? Co popycha go do zbrodni? Czy prawda okaże się dla czytelnika absolutnym zaskoczeniem? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger