Seria Botanic Therapy | Garnier

W ostatnim czasie testowałam kosmetyki do włosów firmy Garnier z linii Botanic Therapy. Testowałam dzięki wizaż, ponieważ udało mi się dostać do testów. Paczka dość szybko przyszła i już następnego dnia zabrałam się za testowanie. Z tego co widziałam to jest kilka różnych zapachów tej serii - ja testowałam mleko kokosowe & makadamia. Mogę Wam napisać od serca, że jak tylko otworzyłam paczkę unosił się przepiękny zapach. Zatem jeżeli jesteście ciekawi jak owa seria się u mnie sprawdziła to zapraszam dalej. 


Szampon odżywia i nadaje sprężystość 

Szampon zamknięty jest w plastikowym opakowaniu z zamknięciem typu klik. Pojemność wynosi 250 ml. Szata graficzna jest przepiękna i ogólnie kosmetyki Garnier zachęcają do kupna. Kiedyś sporo używałam, ale kosmetyków do twarzy, więc bardzo się ciesze, że mogłam przetestować kosmetyki do włosów. Otwierając opakowanie czuć przede wszystkim zapach kokosu, jeżeli jednak nie lubicie tego zapachu to ta wersja nie będzie dla Was. Ja ostatnio uwielbiam kokos w kosmetykach i dlatego też cieszę się, że dostałam taką wersję. Przed umyciem głowy najpierw robię peeling skóry głowy (klik), a następnie właśnie szamponem wymywam pozostałości peelingu. Włosy mam krótkie, więc u mnie wystarczy niewielka ilość szamponu, aby umyć całe włosy. Bardzo podoba mi się to, że zapach zostaje na włosach, a nie się ulatnia. Uwielbiam kosmetyki do włosów, które potem czuć na włosach. Szampon bardzo dobrze się pieni i łatwo spłukuje. Już po pierwszym myciu zauważyłam, że włosy są miękkie w dotyku, lepiej się układają i są nawilżone. Wcześniej włosy miałam szorstkie i trochę przypominały siano, teraz regularnie używam szamponu Garnier i widzę różnicę. Jedyny minus to SLS w składzie co przy częstym stosowaniu może obciążać włosy. Ja włosy myję dwa razy w tygodniu i to mi w zupełności wystarcza. 


Odżywka nadaje miękkość


  • Odżywka również ma plastikowe opakowanie i zamknięcie typu klik, ale zamknięcie umieszczone jest na dole, czyli odżywka stoi na zamknięciu. Pojemność jest mniejsza niż w przypadku szamponu, tutaj mamy 200 ml. Za odżywkami swego czasu nie przepadałam, bo zauważyłam, że włosy mi się szybciej przetłuszczały, ale od roku dałam szansę i nakładam co jakiś czas odżywkę. Produkt jest bardzo wydajny, używam na zmianę z moim partnerem, bo on jest wielbicielem odżywek. Nakładam mało na całą długość włosów. Zostawiam na 5 minut po czym dokładnie spłukuje. Co zauważyłam ? Nakładając ten produkt u nasady obciąża dość mocno włosy, dlatego należy uważać. Oczywiście mam świadomość, że nie u wszystkich zadziała tak samo. ;) Używając mało i z rozwagą włosy są lśniące, lepiej się rozczesują (mam kręcone) no i oczywiście przepięknie pachną. Odżywka jest bardzo gęsta o zabarwieniu białym. Silnie odżywia włosy, zauważyłam po sobie i pięknie nadaje sprężystości moim lokom. Z szamponem tworzy świetny duet ! Polecam.



                        Maska do włosów 3w1 wszechstronne zastosowanie

Tutaj już opakowanie nieco inne, okrągłe o pojemności 300 ml . Bardzo mnie zaciekawiło wszechstronność zastosowania tej maski, bo możemy jej używać aż na trzy sposoby. Standardowo jako maska do włosów i spłukujemy, jako odżywkę bez spłukiwania na mokre włosy i trzeci sposób jako krem bez spłukiwania, ale na suche włosy. Użyłam każdego z tych sposobów i z każdego jestem zadowolona - moje włosy również. Jeżeli chodzi o obciążenie włosów to u mnie nie miało miejsca takie zdarzenie. Włosy po tej masce są wygładzone, ładnie się układają no i to co lubię - zapach pozostaje na włosach. Kolor maski jest biały, a jeżeli chodzi o konsystencje jest gęsta, ale łatwo się nakłada i spłukuje. Kiedy używam jej bez spłukiwania o wiele lepiej mi się włosy rozczesuje. 


Reasumując zestaw Botanic Therapy od Garnier świetnie się u mnie sprawdził. Wielki plus za zapach, uwielbiam kokos a tu ewidentnie go czuć. Trzy kosmetyki idealnie się dopełniają. Nie zawsze używam odżywki, głównie raz w tygodniu, a włosy myję dwa razy. Zakochałam się w masce , którą możemy stosować na trzy różne sposoby ! Ja jestem zachwycona i cieszę się, że dzięki wizaz mogłam poznać tak cudowne kosmetyki. Z chęcią przetestuje inne zapachy jak tylko wykorzystam te co mam. 


Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger