Niemoralna gra | Jolanta Kosowska

Natknęłam się na tę pozycję przez przypadek i bardzo spodobał mi się opis. Stwierdziłam, że muszę ją przeczytać i sama ocenić, a że bardzo lubię czytać książki to przeczytałam ją w dwa dni - tak tak, mam inne obowiązki i wiem, że pewnie połowa z Was by przeczytała w 2h. ;) 




TYTUŁNiemoralna gra
AUTOR: Jolanta Kosowska
TŁUMACZENIE: -
WYDAWNICTWONovae Res
GATUNEKthriller
OCENA: 9/10

Konrad, z pozoru zwyczajny nauczyciel etyki zawodowej jednej z polskich uczelni medycznych, to prywatnie mistrz flirtu - sztukę łamania kobiecych serc opanował do perfekcji. Ten wypruty z uczuć, kameleon potrafiący znakomicie dostosować się do obiektu swoich westchnień, to w rzeczywistości ofiara własnego dzieciństwa. Porzucony przez matkę, wychowanek domu dziecka samodzielnie wypracował sobie system chroniący go przed bólem porzucenia - w myśl zasady - że to on ma być tym, który porzuci. Jednak pewnego dnia coś się zmienia, a ciąg nieprzewidzianych zdarzeń wywraca jego poukładane życie do góry nogami. Najpierw kłótnia z ukochaną, później studentka mówiąca mu prosto w twarz co o nim myśli, a na sam koniec jeszcze przysługa, którą obiecał koledze - tego okropnego dnia ma dyżurować w studenckim telefonie zaufania. Przez cały czas trwania dyżuru nie zdarza się nic, aż nagle przed samym końcem - dzwoni dziewczyna. Ta jedna przerwana w pół słowa rozmowa zmienia jego dotychczasowe życie, wypełnia dni i pochłania całą energię. Owładnięty szaleństwem niepostrzeżenie daje się wciągnąć w zastawioną na niego pułapkę...

Jolanta Kosowska zabiera czytelnika w podróż do malowniczej Saksonii i pozwala mu cieszyć się jej urokami. W intrygujący sposób splotła losy bohaterów i uwikłała ich w niemoralną grę pozorów. Konrad nie potrafi odpuścić, zbiera informacje, wyciąga wnioski, a kiedy już ma nadzieję, że odnalazł właściwą osobę, los postanawia z niego zakpić. Tak mistrz pozorów staje się ofiarą mistyfikacji i niepostrzeżenie wpada w zastawioną na niego pułapkę.

''Zabawa była wredna i idiotyczna, sadystyczna i niemoralna…''

Przemyślana fabuła i plastyczny język sprawiają, że czytelnik nawet nie zauważa kiedy wciąga się w przedstawioną opowieść i razem z bohaterem snuje domysły, wyciąga wnioski i zaczyna mu kibicować. Jest też świadkiem zachodzących w nim zmian, wędrówek w głąb siebie i wewnętrznych zmagań. Autorka sprytnie manipuluje odbiorcą, odwracając jego uwagę, od pozornie nieistotnych detali, ale poczucie, że „coś” mu umyka pozostaje w jego świadomości do ostatnich stron powieści. Miłym zaskoczeniem jest pojawienie się powieści „ducha” Marco i „powrót” do niektórych wydarzeń z "Deja vu". 

Pani Jolancie Kosowskiej udało się stworzyć coś więcej niż tylko dramat, coś więcej niż tylko thriller, ale przede wszystkim: coś więcej niż tylko książkę o iście filmowej fabule. W tej opowieści zawarte zostały pewne życiowe prawdy - o ludzkich słabościach i uczuciach, o ludziach i o relacjach którymi są związani, a także o tym, że intencje prawie nigdy nie są krystalicznie czyste. "Niemoralna gra" zostawia ślad i nie pozwala przejść obok siebie obojętnie

31 komentarzy:

  1. Coś czuję, że książka idealnie pisałaby się w mój gust :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj miałam kiepski dzień . Za oknem szaro i buro, ni to zima ni to ponury listopad. A tu nagle taka niespodzianka. Dziękuję za gorącą recenzję, ogrzała dzisiaj moje serca. Pozdrawiam serdecznie. Jolanta Kosowska

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie ja zrecenzjowałaś , aż mam ochotę ją przeczytac ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie słyszałam o niej jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka które omijam. Nie lubię żadnych straszydeł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie jest taka straszna ;) , bardziej jest tam gra psychologiczna.

      Usuń
  6. Średnio mnie zainteresowała książka, także nie skusze się na przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie nie dla mnie ja jestem strasznie strachliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie długo będą recenzje jakiś romansideł i erotyków ;D

      Usuń
  8. Jak taka wysoka ocena, to chętnie bym przeczytała. Mam zresztą ochotę na dobry thriller.

    OdpowiedzUsuń
  9. Już po pierwszych twoich słowach wiedziałam że będzie to książka idealna dla mnie. Bardzo lubię takie lekkie powieści w których miłość to jeden z głównych wątków. Okładka dodatkowo w sprawie, czy jeszcze chętnie bardziej chcę się przeczytać tę książkę i zobaczyć co się w niej kryje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat tu jest niewiele miłości . to bardziej gra psychologiczna zastosowana do głównego bohatera.

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy opis, zaniedbałam się w czytaniu książek, myślę że to pozycja idealna dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładka bardzo ciekawa, fabuła trochę nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie przekonuje ten opis. Lubię takie książki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się ciekawa książka, jednak brakuje mi wzmianki o autorze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka totalnie w moim guście. Będę musiała ją niedługo kupić.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widze ze książka dla mnie! Napewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wpisuję tę książkę na listę do przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
  18. Uu :D Umieramy z ciekawości! Tytuł nas przeraził!

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie książki, więc być może po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zaipsuję sobie tytuł. dziękuję! nie czytalam jeszcze książek tej autorki

    OdpowiedzUsuń
  21. O bardzo lubię tego typu książki, do tego wątek bardzo ciekawy, wiec z pewnością ja przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. NI ez nam, ale chyba nie do końca lubię takie klimaty niestety.

    OdpowiedzUsuń
  23. Intrygujący tytuł już sam w sobie zachęca a jej opis jeszcze bardziej napawa ciekawością :)
    Poszukam tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. cieawy tytuł i opis ale nie moja tematyka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger