Kosmetyki do twarzy z Aliexpress | Lanbena

Z Aliexpress swego czasu zamawiałam sporo rzeczy, ale bardziej popierdółki aniżeli kosmetyki, trafiła się okazja, aby przetestować kosmetyki i z lekkim wahaniem postanowiłam spróbować. Wybrałam dwa produkty do twarzy, jeden znam z zamawiania go na innych chińskich sklepach. Walczę z wągrami, więc wiedziałam co chcę przetestować. Ciekawi? Zapraszam dalej.


Czarna maska peel-off. Właśnie z tym produktem miałam wcześniej styczność, ale ta od Lanbena jest zdecydowanie lepsza, choć troszkę dłużej zastyga, ale mi to nie przeszkadza. Produkt nakładam na nos i policzki, bo tam u mnie najgorzej jeśli chodzi o wągry, a czasem też nakładam na brodę. Na czoło mi się nigdy nie chce. Tym razem zaczęłam nakładać maskę pędzlem, zawsze nakładałam palcami. Maska jest czarna i gęsta. Jak zastygnie to ściągamy jak plaster, niektórzy mówią, że ich to boli ja mam chyba spory próg bólu i tego nie czuję aż tak, właściwie lubię ją ściągać :D . 


Oczyszczająca maska do twarzy, lubię testować takie produkty. Do tej maseczki została dołączona taka mała szpatułka, która ma nam pomóc rozprowadzać kosmetyk po twarzy. Tutaj konsystencja jest porównywalna do błota , fajnie się nakłada i nie ma problemu ze zmyciem. Na mnie fajnie działają te kosmetyki z Aliexpress od Lanbena i chętnie sięgnę jeszcze po coś innego. Maska pozwala dogłębnie oczyścić pory, chociaż bym uważała z tym słowem "dogłębnie", bo jeszcze nie znalazłam produktu, z którego byłabym zadowolona w 100%. U mnie to chyba tylko zabiegi kosmetyczne mogą pomóc. 



Wiem, że są osoby, które maja opory przed kupnem chińskich kosmetyków. Do twarzy o dziwo się nie boję, ale jakieś produkty do zębów czy żeby sobie coś wstrzykiwać to już bym się bała. Oba kosmetyki fajnie się sprawdziły, cera po nich gładka, miękka, ale z tym oczyszczaniem to u mnie jest mega problem, testowałam sporo kosmetyków i to wszystko daje efekt na chwilę. Ciężko jest dbać o cerę mieszaną i do tego już z widocznymi porami. Mimo wszystko staram się dbać jak najlepiej i chętnie testuje oczyszczające produkty do twarzy.

Zamawiacie kosmetyki z chińskich sklepów czy macie obawy ?? 

27 komentarzy:

  1. Z Aliexpress zamówiłam tylko torebki, ale na kosmetyki nie wiem czy bym się zdecydowała. Nie mówię nie, ale faktycznie obawy są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat te sprawdziły się super ;)
      ja bym się bała prać coś do zębów czy żeby sobie coś wstrzykiwać, a wiem, że i takie są osoby co takie produkty biorą :D

      Usuń
  2. Powiem Ci ze mam taką czarna maskę na twarz i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wlasnie na Ali zamawiam pierdoly, kosmetyki pod zadnym pozorem, nie przemawia do mnie Ali jako zrodlo kosmetykow :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bym nie kupowala kosmetyki nie wiedząc o nich nic.
    https://skucinskaart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. oo nie kosmetyki z Aliexpress chyba bym sie nie odważyła

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam obawy i nie kupuję kosmetyków na takich stronach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na kosmetyki z Ali się raczej nigdy nie odważę :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie kupuję na stronach, wolę iść do sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście bym nie kupiła kosmetyków z chińskich stronek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają naprawdę ciekawie, chociaż wolę kupić w sklepie niż online.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ufam takim kosmetykom i ich raczej w ogóle nie zamawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tej marki ale widziałam te kosmetyki jak przeglądałam Ali ( a bardzo to lubię ). Do tej pory jeszcze nie zamawiałam z Aliexpress żadnych kosmetyków: raczej gadżety, pędzle, biżuterię..Ale kolorówka np mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja to się akurat boję produktów do ciała i twarzy z alli.

    OdpowiedzUsuń
  14. oj nie, po kosmetyki z Ali nie sięgnęłabym nigdy, co innego ubrania czy akcesoria

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale Aliexpress można znaleźć ogrom perełek, ale przyznam się, że z kosmetyków to jedynie swego czasu zamówiłam rozświetlacze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam kilka kosmetyków Lanbena również z Ali :)tych, które pokazałaś jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie zdecydowalabym sie na kosmetyki z Ali, jakos nie mialabym do nich zaufajnie

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja na Ali kupiłam płatki pod oczy głównie z polecenia youtuberek. Kremów jeszcze nie kupowałam

    OdpowiedzUsuń
  19. Prawdę mówić bałabym się kupować na Ali kosmetyki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupuje tam eyeliner dla mamy (Kosztyje około dolara i bije na głowe te najlepszych firm) a sobie maść (taka w złotej tubce). Nie chce wiedziec co w niej jest ale pomaga na wszystkie problemy skórne (w ciagu 1-2 dni załatwia wszystko). Cokowliek tam jest, mysle ze jesli uzywam jej w małych ilosciach raz na jakis czas to raczej nie zacznę świecic ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też się nie boję używać kosmetyków z ali :) Ta maska mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bała bym się używać tych kosmetyków, nie wiadomo jakie są składniki i czy nie uczula ją. Zakupów nie robię na Aliexpress.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jedynie co zamówiłam z kosmetyków z ali to cienie, nigdy rzeczy pielęgnacyjnych nie zamawiałam, ale jest tam tanio dlatego musze się skusić w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam obawy i nie zamawiam kosmetyków z Aliexpress.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tą pierwszą muszę wypróbować , z drugiej mam inną wersję - jagodową.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger