Krem do rąk i paznokci • zielona herbata | AA

Miałam dość długą przerwę w testowaniu kosmetyków firmy AA, więc jak tylko nadarzyła się okazja to oczywiście się zgodziłam i przez miesiąc czasu testowałam krem do rąk i paznokci o zapachu zielonej herbaty. Mamy do wyboru aż cztery kremy, więc myślę, że spokojnie każdy znajdzie swój ulubiony zapach. Jeżeli jesteście ciekawi jak wypadł ten kosmetyk od AA Natural Spa to zapraszam.


Od razu na starcie wspomnę o wydobyciu kremu z tubki. Miałam już do czynienia z taką formą przy kremie do rąk od YOPE ( klik ) - i o ile kocham tę firmę to taki sposób jest tragiczny, szczególnie jak chcecie zakręcić zakrętkę tłustymi łapami, jestem na nie ! Wracając do kremu AA, tubka jest smukła i bardzo podoba mi się szata graficzna, nie jest przesadzona, a nawet kojarzy mi się z wiosną. Pojemność wynosi 50 ml i wystarczy niewielka ilość kremu, aby rozprowadzić po dłoniach. Z założenia krem powinien mieć zapach zielonej herbaty, nie bardzo wiem jak to pachnie, bo nie piję i nie lubię, ale mi tu powiewa lekko chemicznym zapachem ( plus taki,że szybko się ulatnia) - jestem ciekawa jak przy innych wariantach kremu wypadają te inne zapachy. W kwestii konsystencji jest to średnio gęsty krem o jasnej, zielonej barwie. 


Kremu do rąk używam codziennie po różnych czynnościach , głównie po myciu naczyń, sprzątaniu czy paleniu w piecu (oczywiście najpierw myję ręce, kiedyś miałam z tym mega problem, bo potrafiłam szorować łapy aż do krwi i myłam je zbyt często). Najważniejszą cecha kremu jest nawilżenie i tego oczekuje od każdego testowanego kremu. Tutaj AA spisał się rewelacyjnie i dodatkowo mogę rzec , że nie pozostawia lepkiej warstwy co jest dla mnie dużym plusem. 

Gdyby nie zapach to krem byłby całkiem przyzwoity. Cena produktu to około 9 zł.
Z chęcią bym przetestowała inne kremy pod kątem zapachu, bo jestem ciekawa czy inne też maja taki chemiczny zapach czy tylko ten. Za współpracę dziękuje Michałowi z twoje źródło urody.

Używacie kremów do rąk?
Lubicie kosmetyki z firmy AA? 

19 komentarzy:

  1. Miałam krem z różą, bardzo lubiłam. Tak lubiłam, że wykończyłam w dwa tygodnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go i nie planuję wypróbować, ale ostatnio nie było dnia żebym o tej marce nie czytała po kilka razy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda ze krem ma chemiczny zapach. Bo jest bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie, że krem spisał się rewelacyjnie, moje dłonie często się przesuszają, a środki chemiczne je osłabiają i sprawiają, że są szorstkie jeśli używam takich marketowych

    OdpowiedzUsuń
  5. też używam codziennie kremu do rąk, akurat tego nie znam ale szata graficzna piękna

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio często czytam o tym kremie, ale aktualnie zakochana jestem w kremie do rąk z Bielendy o zapachu kwiatu wiśni. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten krem, czeka na testy,. Mam nadzieję, że u mnie również się sprawdzi :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam krem różany z tej serii super się sprawdza. Z pewnością wypróbuję i ten

    OdpowiedzUsuń
  9. kremu do rąk z zieloną herbatą jeszcze nie miałam, ciekawe czy poradziłby sobie z moimi spierzchniętymi i suchymi dłońmi

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny design mają te opakowania. Żałuję jedynie że mają takie nienaturalne składy.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam tego kremu, ale mnie zapach nie przeszkadza dlatego bym się na niego skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kremy do rak to obowiazek przy mojej suchej skorze, a ten wyglada bardzo zachecajaco :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Poki co sie nie skusze bo musze zuzyc moje zapasy :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam z tej serii krem z bambusem i jest bardzo bardzo fajny. Chętnie sięgnę po kolejne wersje zapachowe.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jakoś zawsze zapominam o uzywaniu kremu do rak...

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie kremy do rąk idą jak woda i lubię testować nowe produkty, więc chętnie po niego sięgnę :) Tym bardziej, że opakowanie będzie idealne do torebki ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na tema całej serii bardzo wiele słyszałam i były to raczej pozytywne opinie. Niestety, moje dłonie są mocno wysuszone i zniszczone, więc pewnie prędzej, czy później i tak sięgnę po jeden z tych kremów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio stosowałam, ale mi się pokończyły, a nie kupiłam nowego ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger