Sylveco - lekki krem nagietkowy | Olmed

Stało się, powoli do połowy zużyłam lekki krem nagietkowy od Sylveco, więc mogę już podzielić się z Wami swoimi wrażeniami na temat tego kosmetyku. Sylveco to polska marka, która ostatnio jest coraz bardziej popularna. Ich naturalne składy są cenione przez rzesze konsumentów, a estetyczne opakowania tylko podnoszą komfort użytkowania. Czy ja również jestem fanką lekkiego kremu nagietkowego? Już teraz wam zdradzę, że tak. Po odpowiedź dlaczego zapraszam do dalszej części posta.



Cena produktu waha się w okolicach 25 zł, co za 50 ml nie jest wygórowaną kwotą. Ze względu na naturalny skład bez silnych syntetycznych konserwantów krem jest ważny sześć miesięcy od otwarcia. Mówiąc o składzie, muszę przyznać, że jest on bardzo dobry. Ma ziołowy zapach, jeśli ktoś za takimi nie przepada to może go trochę drażnić, ja się przyzwyczaiłam .Krem ma dziwną konsystencję. Sprawia wrażenie lekkiej, ale gdy nakładam go na twarz zostawia lepką, tłustą powłokę. Mam wrażenie, że krem w ogóle się nie wchłania. Kładłam go i na noc, i na dzień, pod filtr. Zawsze miałam wrażenie czegoś ciężkiego na skórze.

Skład:

Woda, Olej z pestek winogron, Olej sojowy, Sorbitan Stearate & Sucrose Cocoate, Masło karite (Shea), Stearynian glicerolu, Olej arganowy, Olej jojoba, Kwas stearynowy, Alkohol cetylostearylowy, Alkohol benzylowy, Betulina, Witamina E, Ekstrakt z aloesu, Alantoina, Guma ksantanowa, Kwas dehydrooctowy, Ekstrakt z nagietka lekarskiego, Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, Lupeol, Kwas oleanolowy, Kwas betulinowy

Miałam kilka produktów Sylveco i miło je wspominam. Cieszę się, że mogłam przetestować krem nagietkowy do twarzy. Pomimo, że ma kilka wad to z czasem będę chciała przetestować inne warianty. Ja swój krem nabyłam na stronie Olmed, link do produktu macie zaznaczony na początku postu na żółto.

Lubicie kosmetyki Sylveco ?? 


20 komentarzy:

  1. Miałam kilka próbek tego kremu, ale nie zdążył wywrzeć na mnie wielkiego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś do tej pory średnio po drodze mi z tą marką. Miałam kilka próbek ale to nie moje klimaty zapachowe..

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam, dobrze się sprawował. Obecnie stosuję wersję rokitnikową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tej wersji jestem ciekawa i mam w planach testowanie :D

      Usuń
  4. miałam kilka kosmetyków sylveco ale dużo bardziej lubię brata biolaven

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo biolaven też super. teraz przy córce używam od nich szamponu i żelu do mycia.

      Usuń
  5. produkty z nagietkiem nie do końca się u mnie sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie kosmetyki z Sylveco. Mam od nich płyn do higieny intymnej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kilka produktów Sylveco, ale szału u mnie nie robiły. Ciekawa jestem jak było by z tym kremem

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio nie sięgam po produkty tej marki. Mają fajne składy, ale działanie u mnie średnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię ich produkty ale z tym kremem nie miałam do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja słyszałam wiele dobrych opinii. Aktualnie miałam z sylveco zaledwie dwa produkty i jakoś bez wielkich zachwytów - tak chyba jakoś pechowo trafiłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sylveco jeszcze nie goscilo u mnie w domu. Krem jest dość widzę treściwy. Nie wiem, czy by mi pasował. Mam suchą skórę, ktora błyskawiczmie wszystko wciąga. Ale miewałam też takie kremy, które były mega gęste. Ale i tak jestem ciekawa, jakby się u mnie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam na takimi zapachami, a szkoda, bo krem chętnie bym sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kremy z nagietkiem mają fenomenalny wpływ na moją skórę. Uwielbiam Sylveco, więc na pewno się na tym kosmetyku nie zawiodę. Na pewno będę miała w planie jego wypróbowanie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś coś z Sylveco i dość pozytywnie wspominam. Wielki plus za naturalny skład, ale uczucia ciężkości na skórze nie lubię, więc raczej nie jest to kosmetyk dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam już kiedyś produkty z Sylveco i bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bardzo lubię ich pomadki-peelingi. Nie rozstaje się z nimi podczas zimy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger