Współlokatorzy | Beth O'leary

Jakiś czas temu przyszła mi książka z wydawnictwa Albatros, to były jakieś premiery książek z kwietnia i znalazłam tam kawałek rozdziału książki "współlokatorzy" Beth O'leary. Kiedy tylko przeczytałam, a zajęło mi to niecałe 2 minuty wiedziałam, że ta książka musi być moja. 


Tiffy i Leon dzielą mieszkanie.
Tiffy i Leon dzielą jedno łóżko.
Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali…



Brzmi ciekawie, nie ?? Z niecierpliwością czekałam na maj, na premierę tej książki, która miała miejsce w ubiegłym tygodniu , a dokładnie 15 maja. 



TYTUŁ: Współlokatorzy
AUTOR: Beth O'leary
TŁUMACZENIE: Robert Waliś
WYDAWNICTWO: Albatros
GATUNEK: Romans / Obyczajowe
OCENA: 8/10

Tiffy Moore pilnie potrzebuje taniego lokum. Leon Twomey bierze nocne zmiany, bo rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Choć ich przyjaciele sądzą, że to szaleństwo, oni znajdują idealne rozwiązanie: w ciągu dnia Leon będzie w ciasnej kawalerce odsypiał nocne zmiany, dzięki czemu Tiffy będzie miała to samo mieszkanie wyłącznie dla siebie przez resztę doby.

Ona właśnie zerwała ze swoim zazdrosnym chłopakiem i ledwo wiąże koniec z końcem, pracując w niszowym wydawnictwie, on bardziej dba o innych niż o siebie – nocami zajmuje się pensjonariuszami domu opieki, a każdy grosz odkłada na prawników, którzy wyciągną jego niesłusznie skazanego brata z więzienia.

Leon - pracuje w szpitalu, zarabia mało, a jak każdy potrzebuje gotówki. Ponieważ pracuje tylko na nocne zmiany postanawia podnająć swój pokój - czyli wynająć go od - do - konkretnej godziny. Współlokatorzy mają dzielić z sobą mieszkanie, łóżko, ale nigdy się nie zobaczyć. Kiedy Tiffy będzie w pracy, mieszkanie będzie należeć do Leona. Nocami i w weekendy w mieszkaniu będzie Tiffy, bo Leon będzie albo w pracy albo u swojej dziewczyny.

Współlokatorzy zaczynają pisać do siebie karteczki i przyklejać je w różnych miejscach. Dzięki temu się poznają, zaczynają dla siebie gotować, piec, doradzać... Coś ich do siebie przyciąga, choć nigdy się nie widzieli.

W przypadku "Współlokatorów" mamy do czynienia z klasyczna powieścią romantyczną, w której nie brak jednak negatywnych emocji. Jest sporo dramy, traumy i trudnych tematów. Pisarka na kolejnych kartach prowadzi nas jednak bezpiecznie, z wiarą, że wszystkie dramaty, na które się natkniemy, są do pokonania. Jeśli nie samodzielnie, to z pomocą przyjaciół i pozytywnych osób, jakie zsyła na naszą drogę los. Kolejne rozdziały napisane są naprzemiennie z perspektywy Tiffy i Leona, co nadaje opowieści odpowiedniej dynamiki. Nie bez znaczenia jest fakt, że są krótkie i treściwe. Mało znajdziemy wątków pobocznych. Cała akcja kręci się wokół odnajdywania w życiu właściwego dla nas miejsca.

Nie brak humorystycznych akcentów, jak chociażby postać zafiksowanej na punkcie szydełkowania autorki poradników, ale nagromadzenie trudności z jakimi zmagają się bohaterowie skutecznie te wątki pozytywne przyćmiewa. Pytanie czy to źle? Nie. Dobrym pomysłem jest odejście od cukierkowej historii miłosnej z błahymi przeszkodami.

26 komentarzy:

  1. dawno nie czytałam romantycznych książek i nie oglądałam filmów z takim motywem, może sięgnę po tą

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że bardzo fajna książka i chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zaczytałam się w kryminałach, więc chętnie zrobiłabym odskocznię do jakiegoś romansu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się ciekawa. Może sięgnę po nią w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ta książka wydaje się lekka więc z chęcią bym ją przeczytała

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam już o tej książce i mam ochotę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że fajnie by mi się ją czytało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio czytam raczej same naukowe pozycje, więc może dobrze by mi zrobiło przeczytać coś takiego dla odmiany. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka zapowiada się bardzo fajnie. Lubię romanse, więc chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawiłaś mnie i chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi ciekawie, takie gówniarskie zaloty - podchody z tymi karteczkami. Myślę że mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o tej książce, może się na nią zdecyduję w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  13. O jak dobrze, że natrafiłam na twoją recenzje! Ostatnimi czasy ta okładką miga mi przed oczami dosłownie wszędzie :) nie podejrzewałam jednak, że wątek będzie tak nietypowy i ciekawy. Zapisuje na moją listę czytelniczą!

    OdpowiedzUsuń
  14. Z opisu wydaje się ciekawa, jestem pewna że wciągnęłaby mnie, z chęcią ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pozór kolejne romansidło, ale fakt, że lokatorzy mieszkają razem, a wcale się nie widzą, budzi zainteresowanie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem w trakcie czytania, bardzo mi się podoba:)
    Pozdrawiam, Eli
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie od czasu do czasu przeczytac jakis romans ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. no powiem Ci, że fabuła jest super, nie spotkałam się jeszcze z wynajmowaniem pokoju na godziny :D fajna książka, chętnie jej poszukam w księgarni

    OdpowiedzUsuń
  19. Chętnie przeglądam posty z opisami książek, bo zawsze udaje mi się trafić na coś co muszę dopisać do listy książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem czy ta akurat bedzie ksiazka dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawa książka. Wiele o niej słyszałam i z przyjemnością bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  22. To książka zdecydowanie dla mnie :) Wpisuję ją na moją listę i myślę, że będzie idealną lekturą na sezon urlopowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Moze byc faktycznie wciagajaca :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ostatnio ta książka jest wszędzie ;) Mam do niej na razie mieszane uczucia, więc będę musiała poczekać, aż zachce mi się jej czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. myślę, że byłabym w stanie ją przeczytać :) wydaje się taka "lekka" i przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje, że zajrzałaś/eś !
Bardzo miło mi Cię gościć.
Odwdzięczam się za komentarze :)
Pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych.

Copyright © 2014 Testowanie z pa2ul , Blogger